Bieganie w upale – nierówna walka

Bieganie w upale, fot. Pexels
Bieganie w upale, fot. Pexels
Wszyscy uprawiający sportową aktywność na świeżym powietrzu doskonale wiedzą, co oznaczają odpowiednie warunki pogodowe. Dla biegacza nie ma gorszych wrogów meteorologicznych niż upał i wiatr. Na porywisty wiatr nie znalazł się jeszcze sposób, ale na bieganie w upale możemy zaproponować kilka rozwiązań.

Zimą przed niską temperaturą powietrza możemy się zabezpieczyć, ubierając specjalną, termiczną odzież. Latem wobec skwaru jesteśmy jednak bezsilni. Nawet bieganie w stroju Adama i Ewy niewiele pomaga na lejący się z nieba żar… Inna sprawa, że za negliż w miejscach publicznych narazilibyśmy się na mandat. To, że latem należy biegać w cienkim, łatwo przepuszczającym powietrze ubraniu jest jasne, ale co jeszcze możemy zrobić, żeby bieganie w upale było znośne?

Szukając cienia

Fot. Pexels
Fot. Pexels

Oczywistą sprawą jest, że aby przetrwać bieganie w upale, należy unikać nasłonecznionych miejsc. Latem drogocenne okazują się zatem wszelkie lasy, parki, skwery, rezerwaty przyrody czy uliczne alejki z obu stron gęsto obrośnięte drzewami. Cień możemy sobie również zagwarantować, ubierając czapkę z daszkiem. Jeszcze lepszym rozwiązaniem będzie sam daszek, który nie zablokuje ciepła uciekającego z naszego organizmu przez głowę.

Nocne marki, ranne ptaszki

Fot. Pxhere
Fot. Pxhere

Treningi w ciepłe dni oczywiście najlepiej wykonywać, gdy słońce zawieszone jest nisko nad horyzontem, czyli albo gdy dopiero wschodzi, albo gdy zachodzi po wielogodzinnej pracy. Bieganie wczesnym rankiem lub wieczorem, a nawet w nocy z pewnością pozwoli złapać oddech w najbardziej gorących tygodniach.

Bieganie w upale tylko z wodą

Bieganie w upale a nawadnianie organizmu, fot. Pexels
Fot. Pexels

Jak dużo ubywa wody z naszego organizmu po godzinnym treningu, najprościej można zweryfikować przy użyciu zwykłej wagi łazienkowej. Zważmy się przed bieganiem i po powrocie. Różnica pokaże nam, jak dużo wody straciliśmy.

Im wyższa temperatura powietrza, tym większe odwodnienie towarzyszące aktywności fizycznej. Dlatego warto pamiętać, aby w upalne dni zabierać na treningi wodę. Jeśli nie posiadamy bukłaka ani specjalnych pasów do transportu, wodę w butelce można wziąć ze sobą do ręki. Żeby jednak nie dźwigać, najlepiej ukryć napój w pobliskich krzakach swojej leśnej pętli. Po każdym pokonanym okrążeniu będziemy mogli uzupełnić płyny.

Żeby bieganie w upale było bardziej komfortowe, przydatne są też lekkie, sportowe okulary przeciwsłoneczne, dopasowane do potrzeb osoby uprawiającej aktywność fizyczną. Nie zaszkodzi również posmarować się ochronnym kremem, żeby uniknąć oparzeń. Najważniejszy jest jednak zdrowy rozsądek. W upale trzeba szczególnie pamiętać, żeby nie przesadzić.

Autor artykułu
More from Krzysztof Brągiel

Alberto Juantorena – biegacz, który połączył niemożliwe

Czy można być zarazem genialnym kulomiotem i skoczkiem wzwyż? To się nigdy...
Czytaj wiecej