Black Box VR – rewolucja na siłowni?

Black Box
Black Box, źródło: Forbes
Kto nie idzie do przodu, ten się cofa. To hasło zapewne przyświeca twórcom "Black Box VR", które ma zawojować siłownie w USA.

Technologia rzeczywistości wirtualnej zyskuje coraz większą popularność. Na rynku przybywa produkcji na konsole, umożliwiających granie z użyciem gogli VR, a tego rodzaju obrazy zaczynają się też pojawiać w świecie kultury. W zeszłym roku Narodowe Centrum Kultury oferowało nam obejrzenie filmu w tej technologii pt. „Kartka z Powstania”. Został on oparty na historii z Powstania warszawskiego. Natomiast przed premierą płyty „Widmo” zespołu Pro8l3m na specjalnej instalacji użytkownicy mogli skorzystać ze stoisk wyposażonych w okulary VR, aby wczuć się w klimat wydawnictwa.

Przyszedł czas na prawdziwą aktywność fizyczną.

Teraz przyszedł czas na „Black Box”, czyli dziecko SoulCycle oraz HTC Vive headsets. Przy wykorzystaniu wcześniej wspomnianych rozwiązań chcą zaimplementować je osobom, które tracą motywację do ćwiczeń ze względu na dużą ilość monotonnych powtórzeń. Ćwiczenia mają być ciekawe i urozmaicone. Staniemy do pojedynku ze sztuczną inteligencją (AI), a jedynym sposobem na jej pokonanie będzie użycie siły naszych mięśni. Jak to ma dokładnie wyglądać? Zobaczmy test z kanału „The Verge” na Youtube.

Prowadząca zwróciła uwagę na koszty, z którymi wiąże się montowanie oraz posiadanie takiego zestawu ćwiczącego. Mając to na uwadze, wydaje się, że nie zostanie to zbyt szybko powszechnym standardem na siłowniach. Jak jednak po chwili stwierdziła – „przyszłość musi kosztować”. Mówi też o wejściu ćwiczeń na nowy poziom. Pojawia się pytanie o możliwość rywalizacji z przyjaciółmi, co może być jeszcze bardziej mobilizujące i zachęcające niż rywalizacja z komputerem. Materiał powstał jednak w styczniu 2018 roku, a zaledwie kilka dni temu, dokładnie 8 marca, pojawiła się druga reklama „Black Box”.

Chociaż rozpoczyna się od wymiany wiadomości między znajomymi nie dostajemy odpowiedzi na to, czy bezpośrednia rywalizacja z innymi, czyli interakcja jest możliwa. Być może jednak będziemy mogli porównywać swoje statystyki. W komentarzach zwrócono uwagę na kwestie headsetu.

Optymalny trening ma trwać 30 minut i wycisnąć z nas jak najwięcej. Pytanie tylko jak bardzo mokry od potu w tym czasie zrobi się wspomniany generator obrazu VR. Jak będzie wpływało to na komfort ćwiczącego, i jak szybko będzie zużywać się urządzenie. Nie da się ukryć, że rozwiązanie budzi też skojarzenia z serialem „Black Mirror”, o którym pisałem jakiś czas temu.

Opinie wydają się być podzielone. Dopiero kiedy rozwiązanie wyjdzie z fazy testów, trafi do siłowni i więcej ćwiczących będzie mogło z niego skorzystać poznamy werdykt.

Pierwsza oficjalna siłownia z „Black Box” została otwarta wczoraj (11 marca) w San Francisco. Początkowe wrażenia związane z tym wynalazkiem powinniśmy zatem poznać już niedługo. Należy jednak podkreślić, że VR robi dużo, żeby w przeciwieństwie do 3D nie być zapamiętanym tylko jako chwilowa moda.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

10 lat od śmierci Mistrzyni

"Odchodzimy wtedy, kiedy lepsi już nie możemy być" – taki napis widnieje...
Czytaj wiecej