Po retromanii (Black Marble – “Fast Idol”)

Black Marble, Chris Stewart
Projekt Chrisa Stewarta o nazwie Black Marble od ponad dekady zajmuje środkowe miejsce w tabeli amerykańskiej muzyki niezależnej. Hołdujący synthpopowej tradycji artysta do tej pory nie dotarł na szczyt, ale też ani razu nie zaliczył gleby. "Fast Idol" kontynuuje tę trajektorię i oferuje słuchaczowi solidnie przeciętny materiał.

Oto pop reprezentujący pokolenie “lofi hip hop radio – beats to relax/study to”. Rozmyty, zlewający się w jedną, niemożliwą do rozszczepienia całość. Świadomie wchodzący w (kiedyś niewdzięczną, a dziś jedyną słuszną) rolę muzyki tła. To melodia w stylu retro, ale różniąca się od brzmienia vintage z poprzednich lat. Niegdysiejsi twórcy hołd klasykom oddawali bowiem poprzez popędliwe listy miłosne. Kochali kanon tak mocno, że aż wpadali w przesadę i kreowali przerysowane odbicie oryginalnego modelu (The Strokes to u l t r a rock’n’roll, Neon Indian to u l t r a pop, natomiast Daft Punk to u l t r a disco). Tymczasem Black Marble odnosi się do swojego wzorca (synthpopu i coldwave’u) z apatycznością godną profesjonalnej pokerowej twarzy.

Zimny jak lód retro-pastisz oddaje dominujący nastrój naszej teraźniejszości

Klip do singla “Preoccupation”

Dziś mem mówiący o urodzeniu się w złych czasach jest całkowicie martwy – może funkcjonować jedynie czysto ironicznie. Doszliśmy bowiem do nowego historycznego etapu. Oprócz przeświadczenia o miałkości dnia powszedniego wreszcie zdaliśmy sobie również sprawę z powierzchowności westchnień do wczorajszej rzeczywistości. W 2021 roku retromania ma prawo istnieć jedynie jako żart. Jest dowcipem ośmieszającym naiwną wiarę w piękno poprzednich lat. Nigdzie nie ma już miejsca dla szczerego popkulturowego muzealnictwa.

Słowa na “Fast Idol” kreślą wizję straty, zapomnienia i braku. Pokazują świat, który odznacza się pokaźnym pęknięciem. W szczelinie owego krateru znajduje się zaś niespełniona obietnica słodkiego eskapizmu. Opowieści o dawnych czasach, które żyją w myślach wszystkich rozczarowanych codziennością. Ta pokrzepiające serca historia wyparowała, pozostawiając po sobie gołą czeluść. Ogromna dziura przypomina o tym, że cofanie się nie jest ratunkiem od codziennego syzyfowania. Uświadamia, że zarówno Wczoraj, jak i Dziś są przepełnione egzystencjalnym marazmem, odpornym na romantyczne podróże w czasie.

Klip do jednego z singli

Wspomniane wersy są przekazywane przy pomocy nieostrego, rozmytego niczym warstwa instrumentalna wokalu. Głos przemawiający do odbiorcy jest widmem fonicznym – zjawą pojawiającą się po to, by za chwilę wymknąć się słuchaczowi z rąk. To duch przeszłości tracący swoje znaczenie w konfrontacji z naznaczoną świadomą ironią teraźniejszością.

“Fast Idol” jest p r a w i e płytą

Black Marble coverujący świąteczny hitu

Ma prawie ładne melodie, prawie chwytliwe refreny, prawie liryczne teksty utworów. Całość stoi jednak gdzieś na granicy szkicu i skończonego dzieła. Nigdy nie daje pełnej satysfakcji słuchaczowi. Przypomina tym samym półprodukt, jakim jest idea przeszłości. Towarzyszy jej koncepcja czasu, czyli wynik nie triumfu, a wielkiej klęski człowieka. Dowód na to, że nie mamy odpowiednich narzędzi, by logicznie uporządkować nasze biografie w kontekście uniwersalnej, kosmicznej chronologii. Tę ludzką nieudolność odzwierciedla wyjątkowo spójna wizja retro-albumu obnażającego złudność swoich własnych retro-marzeń.

Autor artykułu
More from Łukasz Krajnik

“ATAK” – WaluśKraksaKryzys wychodzi z garażu

Dwa lata temu WaluśKraksaKryzys, we współpracy z internetową wytwórnią Trzy Szóstki, wydał...
Czytaj wiecej