BladeScan kolejnym rewolucyjnym wynalazkiem Lexusa

Wyposażony w system BladeScan reflektor nowego Lexusa RX 450h, fot. Lexus International
Wyposażony w system BladeScan reflektor nowego Lexusa RX 450h, fot. Lexus International
Oświetlenie samochodowe jest elementem tak oczywistym, że często nie zwracamy nawet uwagi na to, jak olbrzymią rolę ogrywa ono w kwestii naszego bezpieczeństwa na drodze. Lexus idzie jednak w tej kwestii jeszcze dalej, dbając także o innych uczestników ruchu, a przy okazji dokładając kolejną, rewolucyjną cegiełkę w tej kwestii.

Nie od dziś zaskakuje dbałość o najmniejsze detale inżynierów Lexusa. W tym przypadku można jednak śmiało nazwać ich pionierami, ponieważ BladeScan to kolejny ich wkład w technologiczny rozwój oświetlenia samochodowego. Warto pamiętać, że Japończycy w roku 2007 jako pierwsi wprowadził w produkowanych przez siebie autach reflektory LED (Lexus LS 600h). To również oni opracowali adaptacyjne światła drogowe (AHS) i zaprezentowali je pięć lat później (także w Lexusie LS). Wówczas oba te systemy zdecydowanie poprawiały widoczność w trakcie nocnych podróży, dziś są elementem niezbędnym w każdym dobrym samochodzie. Pora więc na pójście o krok dalej.

Nowe Lexusy RX 450h L oraz RX 450h, które zostaną wyposażone w system BladeScan, fot. Lexus International
Nowe Lexusy RX 450h L oraz RX 450h, które zostaną wyposażone w system BladeScan, fot. Lexus International

Tym razem samochodem, który dostąpi zaszczytu zaprezentowania przełomowej technologii, będzie nowy Lexus RX 450h. Informacje o pojawieniu się odświeżonej wersji SUV-a pojawiły się stosunkowo niedawno. Wiadomo, że zmiany w wyglądzie będą miały charakter kosmetyczny. Nowy RX będzie też wyposażony w najnowszy system multimedialny, lepsze wspomaganie oraz LSS+ drugiej generacji, a sprzedaż rozpocznie się już jesienią 2019 roku. Zatrzymajmy się jednak na chwilę przy LSS+.

Lexus Safety System+ to doskonalona latami, niezwykle efektywna technologia bezpieczeństwa. Jej pojawienie się było olbrzymim plusem najnowszej generacji japońskich pojazdów, bezsprzecznie przykuwając uwagę osób, które właśnie na ten element są szczególnie wyczulone. BladeScan z pewnością także im się spodoba, ponieważ według badań producenta niemal dwukrotnie zwiększa on widoczność podczas jazdy na “krótkich”.

Jak właściwie działa BladeScan?

Działanie systemu BladeScan w nocnych warunkach, przy uwzględnieniu auta nadjeżdżającego z naprzeciwka oraz wykrycia pieszego na poboczu, fot. Lexus International
Działanie systemu BladeScan w nocnych warunkach, przy uwzględnieniu auta nadjeżdżającego z naprzeciwka oraz wykrycia pieszego na poboczu, fot. Lexus International

BladeScan to nic innego jak rozwinięcie wcześniejszych osiągnięć Lexusa w kwestii oświetlenia samochodowego. LED-owe reflektory z systemem adaptacyjnym wzbogacono bowiem o inteligentne sterowanie strumieniem światła. Standardowy AHS składa się z dwupoziomowego układu diod (osiem na górze, osiem na dole – po szesnaście na reflektor). Dotąd ich adaptacyjność wynikała ze sterowania natężeniem światła emitowanego przez każdą diodę. By zwiększyć efektywność oraz dodać systemowi nowej funkcjonalności, postanowiono całość wzbogacić o dwa zwierciadła umieszczone na szybko obracających się przesłonach.

To właśnie od tych “ostrzy” wzięła się nazwa “BladeScan”. System działa tak, że to nie diody zmieniają natężenie, lecz to on decyduje, ile światła z diod trafi do soczewki. W praktyce oznacza to precyzyjne operowanie ustawieniem zwierciadeł oraz włączanie i wyłączanie diod LED w reflektorach tak, by autonomicznie doświetlać odpowiednie miejsca, jak choćby pobocze drogi, które w konwencjonalnych systemach często jest zdecydowanie za mało widoczne, a przez to na kierowcę mogą tam czyhać różne niebezpieczeństwa. Wdzięczne będą też osoby nadjeżdżające z naprzeciwka, które nie zostaną przez Lexusa RX (oraz kolejne modele z tą technologią) oślepione. Co jednak najważniejsze, działanie systemu BladeScan pozostaje niezauważalne z perspektywy kierowcy Lexusa.

W porównaniu ze standardowymi systemami AHS, których dokładność wynosiła do 1,7 stopnia, BladeScan zwiększy kontrolę nad oświetleniem do 0,7 stopnia. Ta precyzja oraz szerszy rozkład strumieni światła zdecydowanie poprawią widoczność, dzięki czemu np. możliwość dostrzeżenia pieszego na poboczu nieoświetlonej nocą drogi pojawi się już 56 metrów przed nim, nie zaś 32 m, jak miało to miejsce dotychczas. To bezpieczeństwo w czystej, matematycznej postaci. Na osobiste przekonanie się o zaletach systemu BladeScan poczekamy do jesiennej premiery RX-a. Już teraz można jednak nieśmiało wyczekiwać jego obecności także w kolejnych modelach Lexusa.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Najciekawsze inwestycje piłkarzy reprezentacji Polski

Mundialowe emocje to już niemal historia – zwłaszcza dla tych piłkarzy, którzy...
Czytaj wiecej