Breakdance sportem olimpijskim – egzotyka czy trafny wybór?

Breakdance, Pixabay
Fot. Pixabay
Ogłoszenie, że breakdance zostanie nową dyscypliną olimpijską, wywołało falę komentarzy. MKOl odpowiada, czym się kierowano, tymczasem my przypominamy różne, czasami naprawdę szalone, dyscypliny, które oglądano podczas dawnych igrzysk olimpijskich.

Nie znamy jeszcze szczegółów przebiegu zbliżających się Igrzysk Olimpijskich w Tokio, o czym pisałem jakiś czas temu. Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie zwalnia jednak tempa i już zatwierdził program Igrzysk w Paryżu w 2024 roku. Decyzją MKOl na imprezie zadebiutują cztery nowe dyscypliny: wspinaczka sportowa, surfing, jazda na deskorolce i właśnie breakdance, który wywołał największą falę komentarzy. Jak pojawienie się akrobatycznego tańca argumentują ludzie odpowiedzialni za tę zmianę?

Cztery sporty, które zaproponowali organizatorzy igrzysk w Paryżu, idą w zgodzie z Agendą Olimpijską 2020, ponieważ wiele wnoszą, by program olimpijski był zbilansowany pod względem płci, bardziej miejski i dawał lepszą możliwość kontaktu z młodszym pokoleniem.

– Thomas Bach, przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego

Breakdance w kontekście igrzysk wydaje się dyscypliną egzotyczną, ale nie on pierwszy

Maurice Faure, Léon de Lunden, Donald Mackintosh, Jules Beau
Maurice Faure, Léon de Lunden i Donald Mackintosh (1900), fot. Jules Beau

Wbrew pozorom w historii igrzysk olimpijskich nie brakuje nietypowych dyscyplin sportu. Przyjrzyjmy się najciekawszym przypadkom. Pierwsze miejsce w takich zestawieniach zajmuje zazwyczaj dyscyplina, która gościła podczas igrzysk tylko raz. Co ciekawe – również w Paryżu, ale w 1900 roku. Było to strzelanie do żywych gołębi! Dziś brzmi to nie tylko ekscentrycznie, ale też drastycznie. Nie zagłębiając się w szczegóły dość okrutnych zawodów, warto dodać tylko, że złoto wywalczył Leon de Lunden. Belg zaliczył, podczas ostatnich w XIX wieku Igrzysk, 21 trafień.

Czy przeciąganie liny naprawdę jest dyscypliną sportu?

Obecnie przeciąganie liny kojarzy się raczej z kinem familijnym, bajkami czy zawodami na dniach miasta bądź gminy. Przed I wojną światową aż czterokrotnie była to jednak sposobność do walki o medale podczas igrzysk. Po raz ostatni konkurencja pojawiła się w 1920 roku. Ciekawostką jest, że reprezentacje mogły wystawić w niej więcej niż jedną drużynę. Dwukrotnie doprowadziło to do sytuacji, kiedy całe podium zdominowała jedna nacja. W 1904 roku były to Stany Zjednoczone, a w 1908 Wielka Brytania. Na linie się również wspinano. Łącznie pięciokrotnie, a po raz ostatni w Los Angeles w 1932 roku. Medale przyznawano najszybciej wspinającym się, ale ostatecznie z tej dyscypliny zrezygnowano.

To w czasach zamierzchłych, a jeszcze niedawno?

Baseball, Kuba, Koji Sasahara, AP Images
Baseballowa reprezentacja Kuby, fot. Koji Sasahara/AP Images

Między 1992 a 2008 dyscypliną olimpijską był baseball. Może zaskakiwać fakt, że jego popularność maleje z roku na rok w samych Stanach Zjednoczonych. Poza USA natomiast w niewielu miejscach sport ten w ogóle uznawany jest za popularny. A jednak najwięcej złotych medali wywalczyła Kuba. Podczas czterech igrzysk (1996-2008) rozgrywano też podobne zawody w softballu.

Wracając jeszcze na chwilę do XIX wieku – podczas IO w Paryżu w 1900 roku pojawiły się zawody w krokiecie. Znawcy sportu wiedzą, że nie chodzi o jedzenie. Krokiet to gra, w której musimy jak najszybciej przetoczyć kulę przez boisko i z powrotem, używając drewnianego młotka. Cztery lata później w St. Louis (USA) Amerykanie do programu włączyli swoją odmianę tej dyscypliny – roque. Wszystkie medale zdobyli zawodnicy gospodarzy, a żaden z tych dwóch sportów nie wrócił już do programu igrzysk olimpijskich.

W historii igrzysk nie brakowało też gier tenisopodobnych

Tenis ziemny na najważniejszej imprezie czterolecia gościł od początku w 1896 roku aż do 1924. Potem na swój medalowy powrót czekał aż do 1988 roku. Oprócz tego było jednak kilka dyscyplin tenisopodobnych. Wśród nich wymieniamy choćby rackets i pelotę, które przypominają nieco popularnego obecnie squasha. Za pomocą rakiety odbija się od piłkę od ściany, w taki sposób, by ta odbiła się potem od podłoża.

Z tymi dyscyplinami eksperymentowano na przełomie XIX i XX wieku. W 1908 włączono do programu także Jeu de paume. Tu piłkę należało przebić przez siatkę, jak w tenisie, ale po uderzeniu w boczną ścianę pozostawała ona w grze. I ta dyscyplina nie przetrwała jednak na międzynarodowych rozgrywkach próby czasu. Warto przy tym przytoczyć, że wybudowana w XVII wieku przez Karola I hala do tejże gry używana jest do dziś.

Z jednej strony, patrząc wstecz, niektóre dyscypliny mogą naprawdę zaskakiwać. Z drugiej jednak w programie IO epizodycznie pojawiały się też znane i w niektórych miejscach popularne sporty jak krykiet czy polo, a nawet wyścigi motorówek.

Skateboarding, Pixabay
Fot. Pixabay

W historii zdarzały się też dyscypliny, które choć wydają się egzotyczne, są protoplastami współczesnych sportów. Mowa między innymi o patrolu wojskowym, który dał początek popularnemu dziś sportowi zimowemu – biatlonowi. Patrol wojskowy jako niezależna dyscyplina pojawiał się podczas igrzysk czterokrotnie. Po raz pierwszy w 1924 roku, a po raz ostatni zaraz po II wojnie światowej w 1948. W Tokio natomiast zadebiutuje wspinaczka sportowa, którą niektórzy porównują do współczesnego wspinania się na linie.

Patrząc na te przykłady, można więc dojść do wniosku, że breakdance wcale nie jest tak egzotyczną propozycją. Inna sprawa, czy jego pojawienie się rzeczywiście zwiększy popularność idei olimpijskiej wśród młodzieży. Pozostałe propozycje, mające ten sam cel, a więc surfing, wspinaczka sportowa oraz skateboarding, zdają się obecnie popularniejsze. Warto też wspomnieć, że przy okazji IO w Tokio program poszerzono o karate i równie młodzieżową koszykówkę uliczną (3 na 3). Czas pokaże, która z nich utrzyma się w programie.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Tokio 2021 – Japończycy znów walczą o Igrzyska

Gdyby nie pandemia, od kilku dni emocjonowalibyśmy się zmaganiami sportowymi podczas Letnich...
Czytaj wiecej