Sztuka

Tłumy na wyścigach konnych, Berlin Zachodni, fot. Nelly Rau-Häring

Upadek muru berlińskiego w obiektywie Nelly Rau-Häring

przez

Pojałtański porządek sprawił, że w historii Europy nastały trudne czasy: część parła naprzód, część została zmrożona powiewem zimnego, moskiewskiego powietrza, niosącego wolę komunistycznego reżimu nawet krajom teoretycznie niepodległym. Najjaskrawiej te różnice widoczne były w Berlinie, który przez niemal trzy dekady przedzielony był murem.

THE PODRÓŻ CZ.14 – STATEK

przez

Ilala jest jedną z największych atrakcji Malawi. Ten zbudowany w 1949 roku statek pojawiał się na znaczkach pocztowych, kręcono o nim dziesiątki filmów, słowem – to legenda i mimo swojego dość zaawansowanego wieku – jest w bardzo dobrym stanie, w każdym razie taki wniosek pozwalają wyciągnąć oględziny i podróż.

Kraina lodu 2

przez

Animacja, która dla najmłodszego pokolenia okazała się takim fenomenem, jakim dla mnie był „Król lew“ doczekała się kontynuacji.

Fragment okładki komiksu "Star Wars: Boba Fett" #½ (1997), fot. Marvel Comics

Boba Fett – uwielbienie wbrew logice

przez

Jeden z najsłynniejszych łowców nagród gwiezdnowojennego świata to dziś ikona serii, choć w gruncie rzeczy jego występ był bardzo krótki – ledwo się pojawił, by “chwilę” później umrzeć w dość żałosny, jak na takiego twardziela, sposób. Boba Fett zapisał się jednak w świadomości widzów do tego stopnia, że Disney postanowił złożyć mu niemały hołd.

The podróż CZ.12 – Malawi, Likoma

przez

Dwukrotnie podczas wszystkich moich podróży musiałem dać łapówkę. A właściwie – zostały one ode mnie wzięte, raz – na lotnisku w Duszanbe urzędnik imigracyjny nie oddał mi długopisu („piękny prezent, dziękuję”, uznałem, że gra w odzyskanie pisadła nie jest warta świeczki), i drugi raz – w Malawi. Tu było niestety nieco grubiej.

„Na noże” – rodzinka w komplecie

przez

Głowa rodu umiera w tajemniczych okolicznościach. Czy to śmierć naturalna, samobójstwo czy może jest to sprawka kogoś, kto łasił się na spadek? Takie pytania przyjdzie nam sobie zadawać podczas seansu najnowszego filmu Riana Johnsona, w gwiazdorskiej obsadzie.

Martin Scorsese, fot. Rolex/Cake Films

Martin Scorsese nie zmieni zdania: Marvel to nie kino

przez

Kilka tygodni temu Martin Scorsese (nie po raz pierwszy) podał w wątpliwość wkład filmów superbohaterskich w rozwój kinematografii, przy okazji zwracając uwagę na niemal monopolistyczną pozycję wytwórni Disneya. Okazuje się, że to nie koniec “sporu”, a reakcja na jego słowa wymagała, by raz jeszcze poruszył ten temat.

Alyssa (Jessica Barden) w kadrze z drugie sezonu "The End of the F***ing World", fot. Netflix

“The End of the F***ing World” – u kresu drogi [Recenzja]

przez

Kryminał o nastolatkach? Brzmi albo strasznie, albo absurdalnie – w zależności od tego, w jaki sposób podejdziemy do tematu. “The End of the F***ing World” unika jednak kategoryzacji, wyznaczając własną, depresyjno-żartobliwą drogę. Pierwszy sezon był pod tym względem niemal idealny, ale czy w jego kontynuacji Charlie Covell dała radę utrzymać poziom?

W (36 Days of Type), rys. Zuza Gadomska

Zuza Gadomska w modernistycznym hołdzie mistrzom

przez

Słyszeliście kiedyś o akcji 36 Days of Type? To wyzwanie, ale przede wszystkim świetna zabawa, dla ilustratorów z całego świata, którzy co rok udowadniają, że w sztuce i projektowaniu graficznym możliwości są nieskończone. Wśród uczestników tegorocznej edycji wyróżniała się między innymi Zuza Gadomska.

Fragment plakatu promującego spektakl na podstawie "Dwudziestu jeden uderzeń serca", fot. Smock Alley Theatre

Donal Ryan – “Dwadzieścia jeden uderzeń serca” [RECENZJA]

przez

W “Dwudziestu jeden uderzeniach serca” Donal Ryan pochyla się nad trudnymi momentami w historii swojej ojczyzny, starając się przekazać odczucia osób, które z dnia na dzień straciły grunt pod nogami. Ludzkie – czasem do bólu brutalne – reakcje są tu zarówno tłem, jak i głównym motywem powieści o tym, jak różnie każdy z nas zachowuje się w sytuacji kryzysowej.

"Irlandczyk" – fragment plakatu filmowego, fot. Netflix

“Irlandczyk” kolejnym ciosem Netflixa w Hollywood?

przez

Streamingowy gigant pokazał już śmietance branży filmowej, że jest w stanie odnieść sukces bez względu na przeciwności losu. Reed Hastings wciąż jednak zdaje się niezaspokojony i szuka kolejnych wyzwań, z którymi jego Netflix mógłby się zmierzyć. “Irlandczyk” Martina Scorsesego może dać mu taką okazję.