Sztuka

Spider-Man, fot. Sony Pictures

Spider-Man (na razie) opuszcza filmy Marvela

przez

Wielcy bohaterowie i jeszcze większe korporacje, stojące za nimi, znaleźli się w klinczu. Współpraca, która wydawała się idealnym układem dla obu strony, przestała zadowalać Marvela, z kolei Sony mimo ustąpienia pola, nie zamierza ulegać naciskom giganta. Cierpią natomiast fani, którzy nie mają pojęcia, kiedy i w jakich realiach przyjdzie im obejrzeć kolejną odsłonę przygód Spider-Mana.

Pewnego razu w… Hollywood

przez

Lubię, kiedy filmy dzielą publiczność. To dowód na to, że nie są jednoznaczne i mogą być dobrą okazją do dyskusji. Najnowszy film Quentina Tarantino już od pierwszych pokazów udowodnił, że będzie o czym rozmawiać.

Jimi Hendrix i jego Fender Stratocaster o imieniu Izabella podczas ostatniego dnia Woodstocku '69 (18.08.1969), fot. Jonathan Stathakis

Fender na swój sposób świętuje rocznicę Woodstocku ’69

przez

Pięćdziesiąt lat po słynnym występie Jimiego Hendrixa na kultowym festiwalu Woodstock pozostały nam jedynie nagrania, zawiedzione przez organizatorów nadzieje związane z jubileuszową imprezą, która nie doszła do skutku… oraz wyjątkowa seria Stratocasterów, które Fender wzorował na legendarnej Izabelli artysty.

Gdzie jesteś, Bernadette?

przez

Przeglądając repertuar kinowych premier, zapewne wiele osób wybierze się na najnowszy film Quentina Tarantino, ale osoby, dla których lepszy byłby nieco spokojniejszy seans, również znajdą pozycję dla siebie.

Członkowie zespołu TOOL, fot. Travis Shinn

“Fear Inoculum” – TOOL powraca w wielkim stylu!

przez

Nowe idzie (a właściwie już przyszło i zaczęło uderzać w werbel w oczekiwaniu na wielki finał). Sierpień przyniósł powiew świeżości dla miłośników progresywnego grania za sprawą zespołu TOOL – legendy gatunku, a zarazem jednej z niewielu topowych kapel, które mimo oczywistych korzyści wzbraniały się przed wejściem na rynek cyfrowy.

Generał Robert E. Lee – jeden z głównodowodzących wojskami Konfederacji na tle ich sztandaru (Southern Cross), fot. Emil Lendof/The Daily Beast

“Confederate” odwołane. Dylematy Benioffa i Weissa?

przez

Ostatnio sporo dzieje się u twórców serialowej “Gry o tron”. Po tym, jak wywołali oni gniew fanów adaptacji prozy George’a R.R. Martina, o Davidzie Benioffie i D.B. Weissie mówi się tylko źle albo wcale, czego pokłosiem może być anulowanie planowanego przez HBO serialu “Confederate” ich autorstwa – nie oznacza to jednak posuchy w życiu zawodowym scenarzystów.

Midsommar. W biały dzień

przez

Pomimo tego, że premiera kinowa najnowszego filmu Ariego Astera miała miejsce już miesiąc temu, zobaczyłem go dopiero w tym tygodniu. Twórca „Hereditary“ kolejny raz udowodnił, że wie jak kręcić filmy, ale jednocześnie nie sprawił, że polubimy się na dłużej. Przynajmniej na razie.

Ed Sheeran (niestety) popełnił “No.6 Collaborations Project”

przez

Nie jestem i nigdy nie byłem fanem Eda Sheerana. Co prawda lubię przebój “Sing”(rytmiczność tego utworu pomaga w efektywnym sprzątaniu domu), natomiast cała reszta dorobku sympatycznego Brytyjczyka w ogóle mnie nie obchodzi. Nie mogę jednak z czystym sumieniem stwierdzić, iż autor “I See Fire” uprawia jakąś kompletnie nieudaną sztukę. Irytuje mnie raczej przerażająca przeciętność jego dyskografii.

Fragment obrazu "Damenkneipe" Rudolfa Schlichtera (c. 1923), fot. Viola Roehr-v. Alvensleben

W Barbican Centre poznasz historię sztuki współczesnej

przez

Londyńskie centrum kultury przygotowało coś specjalnego dla miłośników sztuki – dzięki przekrojowej wystawie “Into the Night: Cabarets and Clubs in Modern Art” nie tylko będziemy mogli zobaczyć najciekawsze prace ubiegłego stulecia, ale i niemal dosłownie cofnąć się do lat 80. XIX wieku, by na własne oczy zobaczyć początki artystycznej awangardy.

X-Meni znani z komiksów, fot. Marvel Comics

X-Meni w filmach Marvela? Nie jest ważne kiedy, lecz jak!

przez

Po latach starań Disney w końcu ma możliwość poszerzenia MCU o uwielbianych przez wielu X-Menów, ale przy tym poziomie narracyjnego zaawansowania filmowego świata Marvela dokooptowanie nowej, licznej grupy bohaterów może być kłopotliwe. O tym, że prędzej czy później tego doczekamy, już wiadomo, ale warto zastanowić się, w jaki sposób Marvel Studios mogłoby to zrobić w zgodzie z komiksowym pierwowzorem.

Vuoto nr 2, fot. Giuseppe Palmisano

Giuseppe Palmisano i jego absurdalny erotyzm

przez

Jeśli interesujecie się sztuką, być może kiedyś trafiliście na zdjęcia tego włoskiego artysty fotografika. W ciągu wielu lat pracy z aparatem Palmisano wyrobił sobie niepodważalny styl, który wielu krytykuje, zarzucając mu seksizm i przedmiotowe traktowanie kobiet. Z tymi stwierdzeniami stanowczo nie zgadza się jednak główny zainteresowany.