Sztuka

Wiecie, co łączy “Mulan” z “Grą o tron”?

przez

Kręcenie aktorskich wersji bajek, okazało się zaskakująco dobrym pomysłem, a dowodem na to niech będzie podwójna produkcja filmu “Mulan”. Disney postawił na remake swojej bajki, natomiast Sony Pictures próbuje stworzyć nieco bardziej realistyczny obraz, zatrudniając przy tym reżysera “Gry o tron”. Który film okaże się lepszy?

Doktorze, dziwnie się czuję.

przez

Siedzę sobie teraz na festiwalu i jestem daleko od mainstreamowego, blockbusterowego kina. Nie będę narzekał, dobrze mi z tym. Jednak każda kolejna recenzja nowego filmu Marvela sprawia, że mam wielką ochotę zobaczyć go jak najszybciej.

Sztuka życia w La Brasserie Moderne

przez

W poszukiwaniu Art De Vivre, podczas Sofiel Wine Days, przemierzyłem ponad 1600 km, aby odnaleźć i zrozumieć to, czym dla Francuzów jest „sztuka życia”, dlaczego jest dla nich tak ważna, czym się kierują, wyznaczając sobie taki styl życia, jakie przyjmują wartości oraz jak świętują.

Sztuka (z) ulicy

przez

Sztuka ulicy – ale nie murale czy inny performance tancerzy, a straganiarze. Loes Heerink, młoda fotograf, które przez kilka lat żyła w Hanoi, całe godziny spędzała na miejskich mostach. Potrafiła w jednej lokalizacji tkwić nawet 5 godzin bez jednego ujęcia. Uwieczniała ulicznych sprzedawców w drodze na targ, którzy pod rzeczonymi mostami przejeżdżali.

Ceremonie Zimowe w Teatrze WARSawy

przez

Co ważniejsze – życie czy śmierć? I co wygra w tzw. ostatecznym rozrachunku? A żałoba – to bycie z żywymi czy z martwymi? A pogrzeb i ślub, w ogóle ceremonie – to ważne są czy nie? A może przykładamy do nich zbyt dużą wagę? Przed 1 listopada rzecz idealna, do przemyślenia różnych naszych sprawek związanych ze sprawami pierwszymi, ostatnimi i ze wszystkim, co w międzyczasie.

Co mi daje tydzień na festiwalu?

przez

25. października startuje American Film Festiwal we Wrocławiu. Tydzień wcześniej zakończył się Warszawski Festiwal Filmowy. To moje dwa ulubione polskie festiwale. Dlaczego tak bardzo na nie czekam i poświęcam na nie dwa tygodnie mojego czasu?

Art de Vivre z Robertem Makłowiczem w Sofitel Wrocław Old Town

przez

Jeszcze wspomnienia moje sięgały zeszłego weekendu, kiedy to miałem okazję przechadzać się po molo w Sopocie, a kubki smakowe powracały wspomnieniami do kolacji przygotowanej przez Tomasza Koprowskiego, a już mknąłem autostradą na drugi koniec Polski, aby w „Wenecji Północy” zasiąść przy stole w Sofitel Wrocław Old Town z ikoną polskiej kuchni – Robertem Makłowiczem.