Cezary Kulesza nowym prezesem PZPN. Co to oznacza?

Cezary Kulesza, PZPN, Polski Związek Piłki Nożnej, Kamil Swirydowicz, Cyfrasport, Newspix
Cezary Kulesza – nowy prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, fot. Kamil Swirydowicz/Cyfrasport/Newspix
Zbigniew Boniek stał na czele PZPN-u przez dziewięć lat. Wielu mówi o gigantycznej zmianie, jakiej dokonał, choć wytyka się mu, że były to głównie zmiany wizerunkowe, a nie rzeczywiste reformy polskiej piłki. Czy zmiana prezesa oznacza porażkę realizowanej dotychczas wizji?

Kamyczkiem do ogródka prezesury Bońka będzie na pewno fakt, że nowym szefem PZPN został Cezary Kulesza, a nie namaszczony przez niego Marek Koźmiński. Zacznijmy jednak od tego, kim nowy prezes jest. To były piłkarz, ale przede wszystkim białostocki biznesmen – założyciel wytwórni fonograficznej Green Star.

Dzięki współpracy z takimi gwiazdami disco polo jak Boys, Akcent czy Milano Kulesza zarobił duże pieniądze. Od 2010 roku pełnił natomiast funkcję prezesa Jagiellonii Białystok. To za jego rządów klub zagościł na stałe w Ekstraklasie i zaczął regularnie walczyć o wysokie lokaty. Nie brakowało jednak opinii, że jako prezes popełniał błędy. Czy wyczerpał już ich limit w Jadze?

Boniek przychodził po trudnym okresie dla polskiej piłki. Fatalnym prezesem okazał się Grzegorz Lato, a zawierane przez niego umowy były w dużej mierze rozwiązywane i weryfikowane przez następcę. Reprezentacja nie wyszła z grupy na EURO 2012, nazywanej przez wielu najsłabszą grupą w historii tej imprezy. Drużyna błąkała się też gdzieś w siódmej i ósmej dziesiątce rankingu FIFA.

Po nieudanej przygodnie Waldemara Fornalika Boniek sięgnął po Nawałkę

Adam Nawałka, Reprezentacja Polski w piłce nożnej, Piotr Matusewicz, Pressfocus, Newspix
Adam Nawałka – selekcjoner reprezentacji Polski w latach 2013-2018, fot. Piotr Matusewicz/Pressfocus/Newspix

To był strzał w dziesiątkę. Nie skłamię, jeśli napiszę, że w dużej mierze PZPN i prezesa postrzega się przez pryzmat wyników pierwszej reprezentacji. Nawałka najpierw osiągnął ćwierćfinał EURO 2016, a potem po raz pierwszy w historii wprowadził zespół do pierwszej dziesiątki rankingu FIFA i awansował na mundial do Rosji. Tam jednak nastąpił blamaż i od tego czasu było już tylko gorzej z pojedynczymi wystrzałami. Zresztą, kandydatura jego następcy – Jerzego Brzęczka – od początku wzbudzała kontrowersje.

Dość powiedzieć, że najlepszym jego meczem w roli trenera kadry wydaje się debiut przeciwko Włochom w Lidze Narodów. Niestety po obiecującym remisie nie było widać żadnego progresu, a u naszych rywali debiutował wtedy Roberto Mancini jako selekcjoner Włochów. Włochów, którzy chwile wcześniej nie pojechali na mundial po przegranych barażach, co w kraju odebrano jako sensacyjną klęskę. Ten sam Mancini zbudował jednak drużynę, która wygrała EURO 2020.

Tymczasem Boniek w nerwach kilka miesięcy przed turniejem wymienił trenera na Paulo Sousę, mimo że Brzęczek teoretycznie zrealizował wszystkie założenia. Gra reprezentacji pod jego wodzę jednak nie powalała. Co więcej, Boniek zatrudnił trenera z zagranicy, o którego znajomości polskich piłkarzy można dyskutować, i który chciał wprowadzić zupełnie inny system gry. Efekt pamiętamy. Jeden punkt i najsłabszy występ na dużym turnieju w XXI wieku. Gdyby nie Lewandowski, prawdopodobnie byłoby jeszcze smutniej. Inne zarzuty wobec byłego już prezesa dotyczyły braku spójnego systemu szkolenia.

Za szkolenie Zbigniewowi Bońkowi należy się »pała«. On nie wykształcił elit trenerskich, które miałyby nauczać młodych trenerów. Na kursy trenerskie narzekają wszyscy. Dla mnie Boniek nie rozumie idei szkolenia.

– Łukasz Olkowicz z “Przeglądu Sportowego” w rozmowie z TVP Sport

Co wniesie do związku Cezary Kulesza?

Przede wszystkim białostoczanin wygrał wybory w sposób bardzo zdecydowany. Dziewięćdziesiąt dwa głosy to zaledwie o siedem mniej niż Zbigniew Boniek miał w 2016 roku. Namaszczany przez prezesa Marek Koźmiński, który wydawał się faworytem, przegrał z kretesem. Prawdopodobnie Kulesza dokona teraz weryfikacji w całych strukturach PZPN. Wiadomo już, że odejdą sekretarz Maciej Sawicki i dotychczasowy wiceprezes, rywal Kuleszy, Marek Koźmiński. Zastąpi go Maciej Mateńko, który został nowym wiceprezesem PZPN ds. szkolenia i ten wybór przez wielu ekspertów oceniany jest entuzjastycznie.

Kulesza na pewno nie będzie miał takich kontaktów w UEFA jak Boniek i trudno będzie mu ściągnąć do Polski finał europejskiego pucharu, co jego poprzednik uczynił aż dwukrotnie. Polska ma jednak powalczyć o Mistrzostwa Europy kobiet w 2025 roku. Być może zorganizujemy też finał Ligi Konferencji albo Superpuchar Europy?

Co z przyszłością Paulo Sousy?

Paulo Sousa, selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski, goal.com
Paulo Sousa – obecny selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski, fot. Goal.com

Kulesza powiedział, że kontrakt Portugalczyka zostanie przedłużony w razie awansu do mistrzostw świata. Jego brak czy niezadowalająca gra kadry mogą jednak oznaczać zmianę trenera. Giełda nazwisk ruszyła. Już padają pytania o Michała Probierza, z którym Kulesza współpracował w Jagiellonii. Wyniki prowadzonej przez niego Cracovii nie czynią go jednak faworytem. Tym wydaje się raczej Czesław Michniewicz. Kibice Legii są zachwyceni tym, co ich trener robi, zwłaszcza przy – według wielu – braku wsparcia od prezesa Mioduskiego.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Szczepionka na HIV coraz bliżej. Będzie przełom?

Czy HIV – ludzki wirus niedoboru odporności prowadzący do AIDS – wkrótce...
Czytaj wiecej