“Ciała nieułożone” Kasi Bielskiej w galerii IFF

"Ciała nieułożone", fot. Kasia Bielska
"Ciała nieułożone", fot. Kasia Bielska
W miniony weekend warszawski Instytut Fotografii Fort zainaugurował wystawę "Ciała nieułożone” Kasi Bielskiej. Najnowszy projekt jednej z najlepszych polskich fotograficzek modowych to intymny mariaż wysmakowanego erotyzmu z malarskimi kompozycjami, który po prostu trzeba zobaczyć.

Choć sama artystka uważa, że znajduje się na początku drogi, a największe sukcesy wciąż są przed nią, trudno nie docenić jej dotychczasowych osiągnięć. Kasia Bielska to już dziś pewna marka – polska czołówka z wyraźną nutą zachodnich wpływów. “Ciała nieułożone” jedynie potwierdzają kunszt fotograficzki, eksponując tak ważne w jej pracach kolory, które w malarskich kompozycjach łączą się z wysmakowanym erotyzmem. Jest szczerze, intymnie i bardzo wyraziście.

Nie tylko moda i reklama

Fot. Kasia Bielska
Fot. Kasia Bielska

Kasia Bielska jest absolwentką łódzkiej Szkoły Filmowej, a na szerokie wody wypłynęła za sprawą pracy dyplomowej poświęconej seksualizacji dziewczynek. Wieloletnie doświadczenia w agencjach modelingowych stały się dla niej inspiracją, ale też materiałem, który pozwolił spojrzeć z dystansem na branżę reklamową. Ten projekt zapewnił jej też zwycięstwa w kilku konkursach – wliczając w to prestiżowy Sony World Photography Awards. Sukces zaowocował przeprowadzką do Nowego Jorku, gdzie artystka rozwijała się w otoczeniu najlepszych stylistów i scenografów. Po roku wróciła do Polski, z sukcesami kontynuując karierę na pograniczu mody i reklamy.

"Ciała nieułożone", fot. Kasia Bielska
“Ciała nieułożone”, fot. Kasia Bielska

Na jej fotografie wielokrotnie można było się natknąć w poczytnych magazynach; za co zresztą nagradzano ją czy to w fotograficznych kategoriach beauty, czy w konkursach branży reklamowej. Za niemały sukces trzeba uznać propagowanie przez Kasię Bielską “zachodnich standardów” pracy. To ona tworzy – a nie tylko realizuje – obrazy. Między innymi dlatego tak trudno rozgraniczyć jej projekty artystyczne od komercyjnych. W obu przypadkach artystka wyraża siebie za sprawą wyrobionego już, charakterystycznego stylu.

Czym są “Ciała nieułożone” i jak je zobaczyć?

“Ciała nieułożone” to nowy projekt Kasi Bielskiej, który powstawał na przestrzeni ostatnich pięciu lat. Z opisu wystawy wynika jednak, że zdecydowana większość spośród trzydziestu siedmiu zaprezentowanych zdjęć pochodzi z początku 2020 roku. Artystka epatuje kolorami, nadając erotycznym ujęciom malarskie rysy; jest w nich spora doza delikatności i autentyczności, ale trudno się temu dziwić. Najnowsze fotografie to efekty współpracy z amatorami. By uzyskać wspomnianą autentyczność, Kasia Bielska znalazła modelki za pośrednictwem Instagrama. Na jej ogłoszenie odpowiedziało blisko sześćdziesiąt osób, spośród których dziesięć zaproszono na intymną sesję.

Mam na dłoni linię przerywaną, która przechodzi przez wszystkie czubki palców i zagłębienia między nimi. Jakby szlaki wędrówek na mapach gór. To szew, którym się skleiłam. Najpierw go zrobiłam, potem dopiero nadałam mu znaczenie. Gest nie był planowany. W pracy metodą Lowena moje ciało jest poddane ciągłej obserwacji. Kluczowe jest nie to, co mówię, lecz to, co robię ze swoim ciałem. Moje gesty i ukryte w nich emocje. Ufam ciału. Ono nie daje się oszukać.

Uzmysłowiłam sobie niedawno tę paralelę między mną – fotografką, która obserwuje ciało fotografowane, a mną – poddaną terapii, w której sama jestem obserwowana, a zakodowane w moim ciele emocje są analizowane. Dałam ogłoszenie na Instagramie. Postawiłam w nim dwa warunki: po pierwsze, oczekiwałam surowej szczerości, a po drugie – wykluczyłam modeli i modelki. Bo to odbiera prawdziwość.

W zdjęciach szukałam momentów, w których ciało jest zawieszone między gestami, nieułożone, bo już wyszło z jednej pozy, ale nie zdążyło jeszcze przybrać następnej. W takich momentach ciało jest piękne w swojej bezbronności. Zdjęcie z ręką ojca – to ostatnie zdjęcie, jakie mu zrobiłam. Nie mam pojęcia, czy jest dobre, czy złe, ale to nie ma znaczenia.

– Kasia Bielska

Wystawę “Ciała nieułożone” można obejrzeć w Instytucie Fotografii Fort (Warszawa, ul. Racławicka 99) do 13 września. Wernisaż odbył się co prawda 24 lipca, ale nie była to ostatnia szansa na oprowadzanie w towarzystwie Kasi Bielskiej. Artystkę wraz z kuratorem Krzysztofem Miękusem będzie też można spotkać w IFF 22 sierpnia i 12 września. Tutaj można nabić bilety.

Wydarzeniem towarzyszącym wystawie “Ciała nieułożone” będą nowatorskie warsztaty. Kasia Bielska organizuje je we współpracy z Fashion Design Awards. Dziś ruszył nabór zgłoszeń, który potrwa do 23 sierpnia – szczegóły znajdziecie tutaj. Osoby wyłonione podczas rekrutacji zostaną dobrane w pary z finalistami FDA, by wspólnymi siłami opracować koncepcje sesji modowych. Te zrealizują we wrześniu, oczywiście pod okiem Kasi Bielskiej. Efekty, a więc fotografie, uświetnią natomiast finał Fashion Design Awards, który odbędzie się 9 października 2020.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Wyczekiwany LF-1 Limitless zadebiutuje w 2022?

To już dwa lata odkąd Lexus pokazał swój koncepcyjny, high-endowy model SUV-a...
Czytaj wiecej