Wodorowy superpociąg Coradia iLint już na torach!

Coradia iLint fot. mat. prasowe
Coradia iLint fot. mat. prasowe
Francuska firma Alstom już w 2016 roku zaprezentowała światu swój nowoczesny, pierwszy na świecie pociąg napędzany wodorem. Coradia iLint właśnie wyjechał na tory Dolnej Saksonii.

Niemcy od dawna aktywnie działają na rzecz ograniczenia emisji spalin oraz hałasu, a wspomniany pojazd to cicha i ekologiczna alternatywa dla tradycyjnych silników wysokoprężnych. Pociąg wprawiany jest w ruch dzięki pozyskiwaniu prądu z reakcji wodoru z tlenem. Energia przenoszona jest następnie do baterii litowo-jonowych, a dopiero w drugiej kolejności do silników. Dzięki temu akumulatory nie tylko uczestniczą w napędzie oraz zasilaniu systemów pokładowych, ale także kumulują energię elektryczną podczas hamowania. Wytwarzane podczas procesu ciepło wykorzystywane jest dodatkowo do ogrzewania wnętrza pojazdu. Jedynymi ubocznymi produktami zachodzącej przemiany są więc woda i para.

Pociąg od Alstoma wydaje się również opcją bardzo praktyczną. Jednorazowo zabrać może 300 osób, transportując je równie szybko, co diesle – prędkość maksymalna, jaką podaje producent pojazdu to 140 km/h. Dodatkowo, na jednym zbiorniku skład potrafi przejechać dystans aż tysiąca kilometrów, tankowanie wodoru zaś trwa zaledwie 15 minut, co znacząco skraca czas przestojów.

Choć świat poznał Coradię iLint już 2 lata temu, pociągi te nie objęły jeszcze panowania nad europejskimi torami. Gdzie jest zatem haczyk? Chodzi oczywiście wysokie koszty. I to nie tylko związane z samym zakupem pojazdu, który jest naturalnie o wiele droższy niż jego konwencjonalne odpowiedniki (choć ani niemiecki land, ani producent nie pochwalili się, ile dokładnie kosztuje). Wysokie nakłady finansowe pochłania także eksploatacja specjalnych stacji, na których taki pociąg wodorowy musi tankować.

Nasi zachodni sąsiedzi korzystają na razie z tylko dwóch egzemplarzy pojazdu, lecz wiemy na pewno, że wkrótce się to zmieni. Dolna Saksonia zamówiła u Francuzów w sumie aż 14 składów – wszystkie sztuki mają wejść do użytku maksymalnie do 2022 roku. Zainteresowanie rozwiązaniem wyraziły również inne kraje europejskie, w tym Wielka Brytania.

Autor artykułu
More from Barbara Sajewicz

Brawurowe zwycięstwo Lexusa RC F GT3 na torze Paul Ricard!

To już oficjalne: Emil Frey Lexus Racing Team prowadzi w zestawieniu zespołowym...
Czytaj wiecej