Czy Lexus LC F zadebiutuje jeszcze w tym roku?

Medialna wizualizacja Lexusa LC F, fot. 4WheelsNews.com
Medialna wizualizacja Lexusa LC F, fot. 4WheelsNews.com
Mając świadomość, że model LC jest jednym z flagowców, będąc odpowiedzią na najbardziej wygórowane oczekiwania osób, które owszem, lubią luksus, ale od limuzyn pokroju Lexusa LS wolą samochody sportowe, japońska marka nie ustaje w doskonaleniu swojego przebojowego coupé. Niedawno pojawiły się nawet plotki, że ta szosowa bestia doczeka się nawet wersji usportowionej!

Dobra, może nie do końca “niedawno” padł pomysł, by podkręcić osiągi Lexusowego przedstawiciela GT. Pierwszy raz mogliśmy o tym usłyszeć już przed dwoma laty, gdy do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności intelektualnej wpłynął wniosek Japończyków o zastrzeżenie znaku towarowego LC F. Wówczas spekulowano jednak, czy nie chodzi jedynie o zwykłą formalność. W końcu “F” dla Lexusa oznacza wersję usportowioną, podczas gdy standardowe LC napędzane jest silnikiem, który wykorzystano w modelach RC F i GS F. Sprawa oczywiście przycichła, ale niedawno pojawiły się plotki, że Lexus LC F może zadebiutować jeszcze w tym roku.

Prawdopodobnie testowy Lexus LC F, fot. CarBuzz.com
(Prawdopodobnie) testowy Lexus LC F, fot. CarBuzz.com

Warto tu podkreślić słowo “plotki” w powyższym zdaniu oraz fakt, że Koji Sato nie rzuca słów na wiatr. Główny inżynier Lexusa LC nadzoruje jego rozwój od lat. Nawet po premierze przekonywał natomiast, że projekt wciąż jest w fazie realizacji i co chwile wprowadzane są w nim poprawki. Niejako na potwierdzenie otrzymujemy natomiast kolejne wariacje na temat tego pięknego samochodu. Co kilka miesięcy prezentowane są nam choćby kolejne serie limitowane modelu. A to Structural Blue, a to żółte bestie dla różnych rynków – Yellow Edition, Luster Yellow i Inspiration. Podczas styczniowego North American International Auto Show w Detroit zobaczyliśmy nawet koncepcyjny kabriolet LC Convertible. Dzieje się, a plotki też nie wzięły się znikąd.

Okazuje się, że Lexus LC F – choć to wciąż jedynie domysły dziennikarzy – niejako wypłynął podczas wypowiedzi jednego z ważnych pracowników firmy. Mowa o Moe Durandzie – starszemu menadżerowi ds. Komunikacji strategicznej Lexusa – który powiedział: “w tym roku wydarzy się coś wielkiego dla LC”. Tylko tyle i aż tyle. Z miejsca możemy wykluczyć kolejną serię limitowaną, zatem do wyboru pozostają nam trzy opcje… Jako że tak szybkie rozpoczęcie produkcji niedawno zaprezentowanego koncepcyjnego kabrioletu jest najmniej prawdopodobne, siłą rzeczy zostaje więc Lexus LC F lub coś zaskakującego, czego nikt nie przewiduje…

Przed nami jeszcze niespełna dziewięć miesięcy tego roku – oczekiwanie nie będzie więc szczególnie długie. Zanim jednak japońska firma podzieli się z nami większą liczbą informacja na temat tajemniczego projektu, pozostają domysły. Być może dlatego nieuniknione stały się spekulacje, wśród których nie brak głosów, że Lexus LC F może być najszybszą japońską maszyną od czasu modelu LFA. Zresztą sama zapowiedź tej wersji flagowego coupé marki byłaby też świetną klamrą dla świętującej dziesięciolecie istnienia serii F. Czy tak właśnie będzie? Przekonamy się niebawem.

Autor artykułu
More from Damian Halik

“Disenchantment” twórcy “Simpsonów” podbije Netflixa?

Osoby, które kochają seriale animowane dla dorosłych, już niedługo mogą mieć nowy...
Czytaj wiecej