Air Zone – czy trening oparty na hipoksji zmieni rynek?

Air Zone, Rehabilitacja, Łukasz Znojek, AIR SPORT
Fot. Łukasz Znojek/AIR SPORT
Polska firma AIR SPORT wchodzi na rynek sportu i rehabilitacji z Air Zone – technologią imitującą warunki wysokościowe w dowolnych pomieszczeniach i obiektach. Czy liżąca rany po pandemii branża sportowa w Polsce jest gotowa na tę innowację?

Warto zacząć od tego, czym w ogóle jest hipoksja, a więc sztandarowe rozwiązanie technologii Air Zone. Mówimy bowiem o stymulacji tlenem, mającej niebagatelny wpływ na nasz organizm. Odpowiednie jej wykorzystanie pozwala między innymi skracać czas rekonwalescencji czy podtrzymać sprawność układu krążeniowo-oddechowego podczas kontuzji, ale też wspomóc redukcję tkanki tłuszczowej oraz poprawić parametry snu i pracę układu immunologicznego. Więcej szczegółów znajdziecie w poniższym wywiadzie z Tomaszem Koprowskim – General Managerem firmy AIR SPORT.

Kamil Jabłczyński: jak w ogóle powstał Air Zone? Pomysł zrodziło doświadczenie naukowe czy raczej treningowe? A może każde po trochu?

Tomasz Koprowski: Tu po raz kolejny sprawdziło się powiedzenie: potrzeba matką wynalazku. Nasz zespół złożony jest z ludzi sportu i nauki, którzy czynnie uprawiali różne dyscypliny sportów wyczynowych. Wiedzieliśmy, że trening wysokościowy od lat stanowił podstawę przygotowań w sportach wytrzymałościowych takich jak biegi i kolarstwo. W dobie pandemii, ale również przed nią, wyjazdy w wysokie góry stanowiły wyzwanie logistyczne i wiązały się z wysokimi kosztami. Postanowiliśmy więc wziąć sprawy w swoje ręce i sprawić, aby coś, co było zarezerwowane dla wybranych, stało się dostępne dla każdego.

Wchodząc na stronie airzone.pl w zakładkę “Jak to działa?”, mamy dość dokładny opis naukowy hipoksji, saturacji i wpływu na trening. Gdyby mógł Pan to opisać najprostszymi słowami, to co by Pan powiedział? Mnie hipoksja po przeczytaniu opisu kojarzy się nieco z sytuacją, gdy piłkarze jadą na mecz np. do Boliwii i grają na wysokości kilku tysięcy metrów nad poziomem morza. Przyjezdni mają najczęściej problem z oddychaniem.

Na szczęście to całkiem proste do wyjaśnienia. Aby zrozumieć korzystny wpływ hipoksji na nasz organizm, należy zrozumieć, czym jest trening sportowy. To nic innego jak wystawianie naszego organizmu na bodźce, do których musi się zaadaptować, aby później lepiej je znosić. W przypadku treningu na wysokości takim bodźcem jest niższa zawartość tlenu w powietrzu. To właśnie skuteczna walka o tlen i jego ekonomiczne wykorzystanie jest miarą wytrenowania i wysokiego poziomu sportowego. Wystawiając nasze ciało na trening w warunkach hipoksji, sprawiamy, że zachodzi w nim szereg zmian, które obniżają koszt energetyczny wysiłku i w konsekwencji poprawiają nasze możliwości.

AIR SPORT, Łukasz Znojek
Fot. Łukasz Znojek/AIR SPORT

Przykład Boliwii to tylko jeden z wielu, który znany jest powszechnie w sporcie wyczynowym. Ludzie, którzy spędzają dużo czasu w warunkach wysokogórskich, są lepiej przystosowani do wysiłku, stąd między innymi fenomen Kenii w bieganiu długodystansowym. Mniej znany jest natomiast fakt, że przekłada się to na komfort życia i poprawę zdrowia. U ludów żyjących w górach stwierdza się znacznie mniejszą liczbę chorób związanych z układem krążenia.

Kojarzę, że kiedyś faktycznie mówiło się o zgrupowaniach wysokogórskich, a zna Pan przykłady jakichś zawodowców wykorzystujących hipoksję?

W góry jeżdżą nie tylko polscy sportowcy, ale cały świat. Jest wiele ośrodków sportowych w Europie, Afryce czy Ameryce, które przyjmują sportowców od lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia do dziś. Najłatwiej wymienić sportowców wytrzymałościowych, ale tendencja na świecie jest taka, że z hipoksji korzysta coraz więcej dyscyplin.

U nas ćwiczy między innymi Adam Kszczot – lekkoatleta, biegacz na 800 metrów, multimedalista mistrzostw świata i Europy; korzysta z treningu w warunkach zdrowej hipoksji od 2013 roku – oraz Marcin Lewandowski – również reprezentant Polski w biegu na 1500 metrów. Gdyby jednak zerknąć szerzej, to wykorzystanie technologii sztucznej hipoksji w sporcie jest bardzo szerokie.

Korzystają z niej największe kluby piłkarskie z wysp brytyjskich jak Liverpool, Manchester United, Manchester City; związki sportowe jak UFC, England Rugby czy kluby NBA – Orlando Magic, Boston Celtic i wiele, wiele innych. Wiele klinik sportowo rehabilitacyjnych na całym świecie świadczy usługi treningowe, zdrowotne, a nawet noclegowe. Air Zone w Polsce robi dokładnie to samo.

Jak bardzo płuca są w stanie przyzwyczaić się do zmian związanych z poziomem tlenu? Czy jeżeli przestaniemy korzystać z takiego treningu to płuca – mówiąc kolokwialnie – zapomną i za jakiś czas startujemy z poziomu zerowego? Czy raczej to w nas zostanie?

Temat prewencji i leczenia w obrębie układu oddechowego z wykorzystaniem zdrowej hipoksji to w obecnych czasach szczególny obszar do działania. Wdrożenie treningu przerywanej hipoksji (IHT) do procesu leczenia schorzeń układu oddechowego poprawi komfort życia. Chodzi o osoby cierpiące na takie jednostki chorobowe jak astma oskrzelowa czy przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP).

Wyniki badań wykazały, że IHT skutecznie minimalizuje objawy astmy oskrzelowej oraz zmniejsza nasilenie epizodów astmatycznych i przewlekłego zapalenia oskrzeli. Dowiedziono, że pod wpływem treningu IHT dochodzi do zwiększenia natężonej pojemności życiowej płuc (FVC) i natężonej objętość wydechowej (FEV). W praktyce zaleca się regularne wykorzystanie procedur w treningu lub leczeniu.

Air Zone na razie wydaje się skierowane raczej do profesjonalistów, zawodowych sportowców, także w przypadku rehabilitacji po kontuzjach. Z kim obecnie współpracujecie? Mam na myśli, czy to jakiś konkretny rodzaj sportowców w zależności od dyscypliny, osoby korzystające z rehabilitacji, czy nie ograniczacie się do takich grup?

Nasz projekt w opcji powszechnego dostępu obecny jest w Polsce od marca 2020 roku. Komunikację kierowaliśmy dotychczas do profesjonalistów, tj. lekkoatletów, kolarzy i triathlonistów. Wszystkie siłownie musiały być bowiem zamknięte – musieliśmy więc pominąć grupę fanów zdrowego trybu życia, tzn. Fitnessu & Cross Fitu. Teraz będziemy do tego wracać. Nasze centrum wysokościowe Air Zone jest jednocześnie klubem lekkoatletycznym, dlatego też cały 2020 rok przeznaczyliśmy na edukację, szkolenia i badania na naszych sportowcach, którzy z sukcesami odnosili zwycięstwa na poszczególnych zawodach sportowych.

W Air Zone można realizować różnorodne formy treningu sportowego. Dysponujemy pięcioma indywidualnymi salkami, które możemy przygotować pod indywidualne wymagania klienta, oraz jedną salę grupową. W każdym pomieszczeniu możemy ustawić indywidualne warunki tlenowe. Możemy również realizować różne protokoły ekspozycji na hipoksję (LLTH/LHTL/IHT). To odpowiedzi na zapotrzebowanie: treningi kolarskie, treningi siłowe i wytrzymałościowe, bieganie, sztuki walki, a nawet nocleg na wysokości.

Air Zone, Łukasz Znojek, AIR SPORT
Fot. Łukasz Znojek/AIR SPORT

Na stałe współpracujemy z Adamem Kszczotem. Trenują u nas również: Robin Rogalski, Patrycja Bereznowska, KTS Weszło i Kamil Karbowiak, a z naszej instalacji w Centralnym Ośrodku Sportowym w Zakopanem korzystają zawodnicy kadr Polski w wielu dyscyplinach. Realizujemy badania sportowo-naukowe na kolarzach i triathlonistach. Pomagaliśmy też w rehabilitacji wielu sportowcom, głównie piłkarzom z warszawskich klubów. Ten temat będziemy mocno rozwijać w najbliższym czasie.

A jakie są ambicje rozwoju marki? Właśnie współpraca z zawodowcami, rehabilitacje, czy z czasem przejście do świadomości jak największej liczby osób i nierozróżnianie takich grup?

Długofalowym celem jest upowszechnienie walorów zdrowej hipoksji oraz infrastruktury do niej na terenie całego kraju. Tym samym popularyzacja treningów wysokościowych oraz rehabilitacji/fizjoterapii w warunkach zdrowej hipoksji. Jako producent dostarczyliśmy technologię do Centralnego Ośrodku Sportu w Zakopanem oraz Instytutu Sportu Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie. Obecnie realizujemy inwestycje dla COS w Spale, Cetniewie i Wałczu.

Planujemy inwestować również w edukację poszczególnych grup społecznych, aby wykorzystanie zdrowej hipoksji było znane tym, którzy mogą korzystać z jej dobrodziejstw. Mam tu na myśli oczywiście kluby sportowe, ale również kliniki zdrowia, uzdrowiska i sanatoria, fizjoterapeutów. Będziemy edukować grupy trenerów personalnych oraz realizować kursy i szkolenia.

Wróćmy jeszcze na chwilę do rehabilitacji. Na stronie można przeczytać właśnie o wykorzystaniu hipoksji w takich okolicznościach. Po jakiego rodzaju urazach sprawdzi się najlepiej?

Stymulacja tlenem jest ważną częścią dla rehabilitacji, z której korzystają zawodowi sportowcy na całym świecie. Trening w niedotlenieniu umożliwia odciążenie grup mięśniowych przy jednoczesnym utrzymaniu dużego obciążenia układu krążenia i oddechowego. Pozwala to na utrzymanie, a niekiedy wręcz poprawę wydolności po kontuzji. Kontrolowana hipoksja wpływa też na regenerację tkanek, co skraca czas powrotu do zdrowia. To szczególnie ważne zwłaszcza w sporcie zawodowym, gdzie rehabilitacja sportowca to prawdziwy wyścig z czasem.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Selekcjoner na miarę naszych oczekiwań

Już wiemy, że Paulo Sousa będzie nowym selekcjonerem reprezentacji Polski w piłce...
Czytaj wiecej