Dakota gen. Sosnkowskiego wróciła do kraju

Transportowy samolot Douglas DC-3 Dakota, którym podróżował podczas wojny gen. Kazimierz Sosnkowski jest już w Polsce. To dar od Miistertwa Obrony Kanady.

Legenda

W ubiegłym tygodniu na pokładzie największego seryjnie produkowanego samolotu świata Antonowa An-124 Rusłan przyleciał do Wrocławia kadłub innego, historycznego samolotu. Dakota, która została przywieziona z Kanady, to samolot należący niegdyś do 511 dywizjonu Królewskich Sił Lotniczych Wielkiej Brytanii. Maszyny z tego dywizjonu były również wykorzystywane przez Wojsko Polskie na Zachodzie oraz Rząd RP na Uchodźctwie. Dakota o numerze bocznym FL547 była jakiś czas wykorzystywana jako samolot dyspozycyjny Wodza Sił Zbrojnych Rządu RP na uchodźctwie, generała Kazimierza Sosnkowskiego. Na pokładzie tego samolotu latał między innymi do Włoch na inspekcję polskich wojsk przed atakiem na słynny klasztor na Monte Cassino.

Po wojnie Dakota trafiła do kanadyjskich sił powietrznych, a następnie sprzedano ją do cywila, gdzie jeszcze przez lata służyła jako samolot pasażerski. Po zakończeniu służby, służyła jako dawca części i spoczęła na terenie muzeum w kanadyjskim Winnipeg.

Kilka lat temu zupełnym przypadkiem polscy historycy odkryli, że zalegający w krzakach kadłub jest samolotem używanym przez gen. Sosnkowskiego.

Dakota różniła się od tej którą znamy ze zdjęć – miała resztki cywilnego malowania, nie było słynnego napisu „Spirit of Ostra Brama” (który prawdopodobnie zamalowano już w czasie wojny) oraz była przebudowana do standardu pasażerskiego. Okolicznościowy napis i polską szachownicę naniesiono na nią w 1944 roku w związku ze złożeniem wotum w katedrze Westminsterskiej przez polskich lotników. Głównym elementem tego wotum był wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej.

Powrót do Polski

W międzyczasie okazało się, że Dakota nie należy do muzeum, ale do 17 skrzydła Kanadyjskich Królewskich Sił Lotniczych. Po latach starań i uzgodnień strona kanadyjska zobowiązała się do przekazania resztek maszyny Polsce. Oprócz kadłuba dodano również skrzydła, elementy statecznika i zawieszenia. Wolontariusze z 17 skrzydła ciężko pracowali przez przekazaniem samolotu Polsce, czyszcząc kadłub i nanosząc część historycznego malowania.

Dakota po wylądowaniu na wrocławskim lotnisku została przetransportowana na trzech przyczepach niskopodłogowych na warszawską cytadelę. Ma stanąć jako eksponat w nowej siedzibie Muzeum Wojska Polskiego.

Dakota

Douglas DC-3 był jednym z najbardziej rozpoznawalnych samolotów II wojny światowej. Powstał w 1935 roku jako pasażerski samolot cywilny. Podczas wojny szybko zyskał uznanie. Samoloty były proste, niezawodne i bardzo odporne na uszkodzenia. Do Dakoty nadal należy rekord długości lotu dla samolotu dwusilnikowego z jednym sprawnym silnikiem.

Nazwa Dakota pochodzi od Brytyjczyków – nazwali tak ten samolot od akronimu DACoTA – Douglas Aircraft Company Transport Aircarft.

Wojskowa wersja C-47 Skytrain różniła się większymi drzwiami bocznymi i wyposażeniem wnętrza. Dakoty przewiozły tysiące spadochroniarzy podczas inwazji na Normandię. Uratowały też od śmierci głodowej po wojnie mieszkańców Berlina Zachodniego podczas blokady tegoż przez władze sowieckie. Oprócz tego przewoziły towary i żołnierzy w każdym zakątku świata. Po wojnie część z nich poszła na złom, a spora część została sprzedana użytkownikom prywatnym, tak jak Dakota gen. Sosnkowskiego.

W Afryce czy Ameryce Południowej Dakoty służą do dziś mimo ósmego krzyżyka na karku. Wszystkich (łącznie z maszynami licencyjnymi w ZSRR i Japonii) wyprodukowano ich ponad 16 tysięcy sztuk.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Kawa czy whiskey? Jedno i drugie!

Nie możesz się rozstać ze szklaneczką ulubionego trunku? Nawet jak jest jeszcze...
Czytaj wiecej