Operatorzy programu DART muszą poćwiczyć celność…

Planetoida 2016 WF9, która w 2149 roku minie Ziemię w odległości około 9 mln km, fot. NASA/JPL-Caltech
Planetoida 2016 WF9, która w 2149 roku minie Ziemię w odległości około 9 mln km, fot. NASA/JPL-Caltech
Póki nie zostaniemy zaatakowani przez pozaziemską cywilizację, największym kosmicznym zagrożeniem dla Ziemi są planetoidy, które w bliższej lub dalszej przyszłości mogą w nas uderzyć – na tę ewentualność przygotowuje się NASA, która podczas niedawnej symulacji przypadkiem zniszczyła... Nowy Jork.

Być może “Armageddon” Michaela Baya nie był najlepszym filmem katastroficznym pod względem zgodności z wiedzą naukową, ale lęk przed zmierzającą ku Ziemi planetoidą, która może zniszczyć życie na naszej planecie, wciąż jest żywy. Oczywiście w rzeczywistości nikt nie wysyłałby na powierzchnię takiego obiektu grupy górników. Tego typu problemy NASA chce rozwiązywać technicznie, czego dowodem jest powołanie do życia programu DART. Ten jednak wcale nie musi być wybawieniem, jeśli jego operatorom przytrafi się błąd. Właśnie dlatego regularnie prowadzone są obserwacje i testy, mające na celu sprawdzić potencjalne scenariusze.

System NASA DART, który jednym, celnym uderzeniem ma zniszczyć asteroidy zagrażające Ziemi, fot. NASA
Sonda DART, która jednym, celnym uderzeniem ma zniszczyć asteroidy zagrażające Ziemi, fot. NASA

DART, czyli Double Asteroid Redirection Test, to pierwsza misja amerykańskiej agencji kosmicznej, mająca bronić naszą planetę. Jej nazwa pochodzi od celu – podwójnego systemu planetoidy Didymos, wokół której krąży Didymoon. Obserwowane od przeszło dwóch dekad ciało niebieskie znajduje się na liście Potencjalnie niebezpiecznych asteroid (PHA). Stąd też działania, które mają zmienić ten stan rzeczy. W sensie technologicznym DART jest natomiast sondą kosmiczną, która ma za zadanie takie uderzenie w mniejsze z ciał, by zaburzyć trajektorię lotu obu z nich. W teorii jest to czysta fizyka, jednak mnogość zmiennych i wzajemne oddziaływanie na siebie różnych kosmicznych obiektów sprawia, że praktyka może okazać się dla Ziemi zabójcza.

Wirtualne ćwiczenia, prawdziwe zagrożenie

Podczas niedawnej konferencji Międzynarodowej Akademii Astronautyki – IAA Planetary Defense Conference – NASA i FEMA (Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego) pokusiły się o eksperyment. Przeprowadzono symulację, w swych założeniach będącą rozwinięciem idei programu DART. Zmienne eksperymentu i ciało, które atakowano, były fikcyjne. Z dużą pewnością siebie przedstawiciele amerykańskiej agencji kosmicznej pokazali, jak zamierzają rozwiązywać tego typu kwestie w przyszłości. Symulacja oczywiście się udała, wszyscy odetchnęli z ulgą, by pod koniec konferencji dowiedzieć się, że… nie ma już Nowego Jorku.

Okazało się, że odłamek w rozmiarach około 1/3 celu, który powstał podczas ataku na zaledwie stuosiemdziesięciometrową planetoidę, trafił w Ziemię. Poniżej możecie zobaczyć mapę z zaznaczonymi strefami zniszczeń, które porównywalne są z atakiem bronią nuklearną.

Strefy zniszczeń, jakie w nieudanej symulacji systemu NASA DART dotknęłyby Nowy Jork, fot. NASA
Strefy zniszczeń, jakie w nieudanej symulacji systemu NASA DART dotknęłyby Nowy Jork, fot. NASA

Symulacja miała za zadanie oczywiście rozbudzić wyobraźnię obserwatorów i osób postronnych. Uczestnicy konferencji wydali oświadczenie o wsparciu systemu NEOCam – teleskopu, który wykrywa asteroidy w podczerwieni. Dzięki niemu będzie można lepiej ocenić wyniki misji DART, a ta rozpocznie się już niedługo. Start rakiety Falcon 9, która wyniesie sondę w przestrzeń kosmiczną, zaplanowano na czerwiec 2021 roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, po nieco ponad roku DART powinno dolecieć do celu.

Ciekawostka: symulowane przez NASA i FEMA zdarzenie miało skalę nieporównywalnie mniejszą od tego, co może się wydarzyć. Sam Didymoon ma średnicę niewiele mniejszą od fikcyjnej planetoidy, którą atakowano podczas konferencji. Dydymos mierzy natomiast osiemset metrów.

Wszystko to jest natomiast zaledwie przedsmakiem ery kosmicznej obronności – oby tylko pycha zbawców nie przyniosła Ziemi zguby.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Agnieszka Smoczyńska doceniona przez Rotten Tomatoes

Serwis Rotten Tomatoes zna zapewne każdy fan filmu – nazwisko polskiej reżyserki...
Czytaj wiecej