“David Attenborough: Życie na naszej planecie” – dokument, który nie pozwoli Ci spokojnie zasnąć

Sir David Attenborough, David Attenborough: Życie na naszej planecie, Netflix, Joe Fereday, Silverback Films
Sir David Attenborough w Czarnobylu podczas kręcenia dokumentu "Życie na naszej planecie", fot. Joe Fereday/Silverback Films
David Attenborough – to nazwisko zna każdy, nawet jeśli nie jest tego do końca świadomy. Biolog, przyrodnik i podróżnik, który był narratorem niemal wszystkich najważniejszych produkcji przyrodniczych w historii telewizji. Jeśli w Polsce oglądałeś kiedykolwiek dokument, w którym lektorem była Krystyna Czubówna, to na 99% był to program Brytyjczyka.

Aby przedstawić sylwetkę pana Attenborough, zapewne trzeba by napisać kilka kolejnych artykułów. To człowiek, który na ekranach telewizorów jest od blisko siedemdziesięciu lat i właściwie całe swoje życie poświecił przyrodzie. Zobaczył i odwiedził każdy zakątek naszej planety, a później starał się nam o tym wszystkim w ciekawy sposób opowiadać. Na tych opowieściach, poświęconych życiu na Ziemi, wychowało się (i nadal wychowuje) kilka pokoleń. Nie znam nikogo innego, kto w tak ciekawy sposób przedstawiałby piękno natury oraz pokazywałby niezwykłość otaczającej nas flory i fauny. Wszystko to z ogromnym szacunkiem dla tychże. David Attenborough to prawdziwy i chyba największy żyjący autorytet w tych tematach. Nic więc dziwnego, że kiedy taka osoba mówi o tym, jak zniszczyliśmy naszą planetę, nie możemy koło tych słów przejść obojętnie.

To wszystko nasza wina

Sir David Attenborough, David Attenborough: Życie na naszej planecie, Netflix
Fot. Netflix

O tym, że na świecie mamy do czynienia z katastrofalnymi zmianami klimatycznymi, wiemy nie od dziś. Mówi się o tym wszędzie, krzyczą o tym naukowcy, aktywiści, niektórzy (niestety nieliczni) politycy. Mimo tego wciąż robimy za mało. Co prawda w ostatnich latach narodziło się i rozwinęło wiele ruchów proekologicznych, które dają nadzieję na poprawę naszej sytuacji, jednak to wciąż niewystarczający wysiłek.

Niektórym może się to wydawać przesadą, ale wystarczy żyć na świecie więcej niż dwie, trzy dekady, by dostrzec, jak bardzo zmienił się klimat i nasze życie na Ziemi w tym czasie. Pory roku nie wyglądają już tak jak kiedyś; zimy nie są tak mroźne, lata bywają coraz gorętsze, a wiosna i jesień to prawie niezauważalne okresy przejściowe. Co roku obserwujemy coraz więcej pożarów, które pochłaniają miliony hektarów, a pokrywa lodowa z dnia na dzień topnieje w niewyobrażalnym tempie. Sytuacja jest już na tyle dramatyczna, że Sir David Attenborough – dziewięćdziesięcioczteroletni biolog i podróżnik – postanowił jeszcze głośniej zabrać w tej sprawie głos.

Testament autorytetu

Sir David Attenborough, David Attenborough: Życie na naszej planecie, Netflix
Fot. Netflix

Nie byłby to oczywiście pierwszy raz, kiedy Attenborough mówi o kryzysie, jaki nas dopadł. Tym razem chciałby jednak dotrzeć ze swoim przekazem do jeszcze większej liczby osób. By apelować o ratowanie Ziemi, założył nawet konto na Instagramie, które bije rekordy popularności. W zeszły weekend na Netflixie miał natomiast premierę film “David Attenborough: Życie na naszej planecie”, który jest niejako ostatecznym wołaniem o pomoc i prośbą o to, byśmy wykorzystali ostatnią szansę na ocalenie planety.

Widać to zresztą wyraźnie podczas seansu. Pierwsza część filmu to powrót do tego, co dobrze znamy – do fragmentów programów Sir Davida. Odbywamy podróż, w której widzimy jego początki oraz słuchamy opowieści o Ziemi, która nie była jeszcze tak zniszczona, jak dziś. Następnie przeżywamy zderzenie z bardzo twardą ścianą, bo widzimy, co żeśmy uczynili. Przedstawiane są dane i liczby (ale nie jest ich dużo i nie przytłaczają w ten statystyczny sposób) na temat tego, jak bardzo na przestrzeni lat zmieniało się zanieczyszczenie powietrza; w jakim tempie przybywa ludności i jak drastycznie spadła liczebność dzikiej przyrody. Jako widzowie jesteśmy wręcz rozszarpywani przez emocje bezsilności i poczucia winy. Poznajemy prawdopodobne czarne scenariusze dotyczące tego, co stanie się z życiem na Ziemi w ciągu kilkudziesięciu lat. Przewidywania te są niczym spełnienie koszmarów. Na szczęście szybko otrzymujemy światełko w tunelu.

Na koniec David Attenborough stara się nam pokazać możliwe rozwiązania problemów. Wskazuje działania, które musimy podjąć, by jeszcze mieć szansę na to, że Ziemia za jakiś czas zacznie się odradzać, a wraz z nią harmonia i symbioza międzygatunkowa. Nadzieja umiera ostatnia. Pytanie tylko, czy starczy nam mądrości, by podjąć odpowiednie działania już dziś.

Człowiek – niszczyciel światów

Sir David Attenborough, David Attenborough: Życie na naszej planecie, Netflix
Fot. Netflix

Od wielu lat chodzi mi po głowie myśl, że najgorszym, co kiedykolwiek kroczyło po Ziemi, jest człowiek. Brutalne i być może zbyt daleko idące, ale momentami nie jestem w stanie uwolnić się od tej myśli. Homo Sapiens to gatunek niezwykle inteligentny. Właściwe najinteligentniejszy ze wszystkich, które pojawiły się na naszym świecie. To właśnie my stworzyliśmy potężne cywilizacje, technologie czy kulturę. To człowiek sięgnął gwiazd, okiełznał ogień i nauczył posługiwać się narzędziami…

Jednocześnie to my toczyliśmy przez wieki wojny, które pochłonęły miliony istnień – nie tylko ludzkich. To my wykorzystujemy ograniczone zasoby naturalne i wyciskamy je niczym cytrynę. Jesteśmy najbardziej pasożytniczym gatunkiem świata. Chciałbym jednak, byśmy w porę się opamiętali i wykazali się wspomnianą inteligencją. My jako całość, jako gatunek i cywilizacja. Mam nadzieję, że ostatecznie zrozumiemy, jak bardzo zaniedbaliśmy to, co zostało nam dane i szybko zaczniemy działać. Czasu jest coraz mniej i niedługo możemy minąć punkt bez odwrotu. Czy to zrobimy, zależy tylko i wyłącznie od nas.

David Attenborough to prawdziwy autorytet, jeśli chodzi o temat przyrody, życia na Ziemi i zmian klimatycznych. To człowiek kochający wszystko to, co najpiękniejsze na świecie i w momencie, kiedy z jego ust słyszymy krzyk rozpaczy i błaganie o to, byśmy zaczęli działać, nie możemy odwracać wzroku. Obudźmy się. Niech to piękne życie na naszej planecie będzie podziwiane jeszcze przez wiele pokoleń.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

O chłopcu, który ujarzmił wiatr

Chiwetel Ejiofor, aktor nominowany kilka lat temu do Oscara za pierwszoplanową rolę...
Czytaj wiecej