DC Comics zamyka Vertigo – to koniec pewnej epoki

"Absolute Transmetropolitan" Vol. 3 (Warren Ellis, Darick Robertson), fot. Vertigo/DC Comics
"Absolute Transmetropolitan" Vol. 3 (Warren Ellis, Darick Robertson), fot. Vertigo/DC Comics
Jeśli uważasz komiksy za "rozrywkę dla dzieci", to niewiele wiesz o tym medium. Jeśli jednak dostrzegasz jego różnorodność i choćby w minimalnym stopniu znasz historię jego rozwoju, zapewne kojarzysz Vertigo i wiesz, jak wielką stratą jest jego zamknięcie.

Komiks – jako owoc związku literatury z grafiką – od zawsze traktowany był z przymrużeniem oka przez zdecydowaną większość ludzi. Medium związane z początkami prasy masowej (druga połowa XIX wieku) do rangi sztuki zaczęło zresztą urastać dopiero sto lat później. Niestety mimo drastycznej metamorfozy, jaką zafundowano komiksowi w latach 80. XX wieku, wielu wciąż kojarzy go z żartobliwymi paskami w codziennej prasie czy historyjkami dla dzieci, pełnymi wyidealizowanych, szlachetnych bohaterów i ich banalnych przygód. Każdy, kto choć odrobinę interesuje się tym medium, wie jednak, że zmiany sprzed trzech dekad są nieodwracalne i odczuwalne do dziś. Vertigo było natomiast głosem tych, którzy chcieli rozwijać nowe, bardziej dramatyczne, odarte z naiwnej superbohaterskości historie.

"The Sandman: Overture" (prequel serii, 2013), fot. DC Comics/Vertigo
“The Sandman: Overture” (Neil Gaiman, J.H. Williams III), fot. Vertigo/ DC Comics

Oczywiście nie jest tak, że zawdzięczamy Vertigo komiksową rewolucję. Imprint powołano do życia w roku 1993, dobrych kilka lat po premierze przełomowych tytułów, jak “Watchmen” czy “Batman. Powrót Mrocznego Rycerza”. Nie jest to jednak bez związku, ponieważ wydawnictwo wywodzi się bezpośrednio ze struktur DC Comics, które odpowiadało za publikację powyższych. W latach 90. Vertigo (obok Dark Horse oraz Image Comics) urosło natomiast do rangi jednego z głównych promotorów mocnych, nieraz obrazoburczych komiksów. To dzięki podejmowanego przez twórców imprintu ryzyku, możemy dziś mówić o sukcesie wydawcy kultowych tytułów, na czele z “Transmetropolitan”, “Sandmanem” czy “100 nabojami”.

Długa droga w dół

"Safe Sex", vol. 1 (Tina Horn, Mike Dowling), fot. Vertigo/DC Comics
“Safe Sex”, vol. 1 (Tina Horn, Mike Dowling), fot. Vertigo/DC Comics

Mimo oczywistej wartości publikowanych przez Vertigo tytułów, wydawnictwo nie najlepiej zniosło zmiany na rynku komiksowym. Sposób, w jaki ten został zdominowany przez DC i Marvela, które wyznaczają kierunek rozwoju medium, wydatnie przyczynił się do upadku. Nie uprzedzajmy jednak faktów – oficjalnie nikt tu nie upada, choć symptomy pojawiały się od blisko dekady. W erze miliardowych pojedynków wagi ciężkiej trudno było inwestować w niezależność. Dzięki dziesiątkom filmowych adaptacji rynek komiksowy znacząco się rozwinął, ale przez to zdecydowanie zmalała przestrzeń dla ryzykownych tytułów. Poniekąd skutkiem tego było w 2012 roku odejście z Vertigo jego założycielki – Karen Berger. Wydawnictwo oczywiście cały czas wydaje kultowe serie oraz ich następców. Długo zapowiadane zmiany musiały jednak nadejść.

Oficjalnie Vertigo nie znika, lecz zmienia szyld. DC Comics ogłosiło bowiem, że w ramach reorganizacji pracy wydawnictwa pod jego szyldem pozostaną trzy linie. DC Kids będzie publikować komiksy dla dzieci poniżej 12. roku życia. Główna marka ma celować ze swoimi najpopularniejszymi seriami w nastolatków. Miejsce Vertigo zajmie natomiast uruchomiony przed rokiem DC Black Label, który skupi się na dorosłych czytelnikach. W dobie współczesnego marketingu ten rebranding i wynikające z niego ujednolicenie zdają się czymś zupełnie naturalnym. Jednocześnie wydawca rezygnuje jednak z kultowej marki – zmiany mają wejść w życie od stycznia 2020 roku. Jak na razie Jim Lee (dyrektor kreatywny DC) zarzeka się, że zmiana szyldów nie wpływa na wydawane obecnie serie. Jest jednak zdecydowanie za wcześniej, by mówić o skutkach tych zmian.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Tajwan – niedoceniana wysepka, którą warto odwiedzić

Azja Wschodnia i Południowo-Wschodnia to wdzięczne kierunki dla osób, które pragną orientalnej...
Czytaj wiecej