Detektywi świadomości – Imago psychoanalizy

Sigmund Freud, Prekursor psychoanalizy, Wikimedia Commons
Sigmund Freud (1920), fot. Wikimedia Commons
Publikacja wydawnictwa słowo/obraz terytoria "Imago psychoanalizy" była zdecydowanie najbardziej interesującą literacką pozycją zeszłego roku. Zbiór tekstów pionierów psychoanalitycznej idei to bowiem lektura o gigantycznej wartości edukacyjnej.

Wczytywanie się w wyniki badań kontynuatorów Freudowskiej filozofii to niezwykle inspirujące zajęcie. Zawarte w antologii analizy niuansów ludzkiego umysłu są treściami przydatnymi nie tylko dla osób, którym bliskie są okołopsychologiczne zagadnienia. To nie jest także książka skierowana wyłącznie do młodych adeptów klinicznej praktyki. “Imago psychoanalizy” należy odczytywać przede wszystkim jako kompilację artykułów, esejów, impresji zwracających się do każdego, kto pragnie na poważnie zajmować się krytyczną wiwisekcją rzeczywistości.

Interesująca dyskusja Freudowskich teoretyków

Lekturę tego tytułu należy rekomendować wszystkim autorom opisującym skomplikowany świat dzisiejszej kultury, sztuki, a nawet polityki. Prekursorzy psychoanalizy byli bowiem kimś więcej niż tylko kozetkowymi ekspertami. Zebrane w książce koncepcje ukazują uczniów słynnego Austriaka jako detektywów uniwersum symbolicznego. Ich dokonania znakomicie sprawdzają się w roli instruktażu na przykład dla wszelkiej maści kulturoznawców. Pisanie o wytworach naszej cywilizacji to nieustanna gra ze znakami w berka, a najznamienitsi psychoanalitycy byli zawodnikami semiologicznej pierwszej ligi.

Pokłady kreatywności, którymi pulsują wszystkie teksty antologii, sugerują, by widzieć w psychoanalizie nie tylko dyscyplinę naukową, ale przede wszystkim sztukę

Słynny wykład psychoanalityka Jacquesa Lacana

Zgromadzone materiały ukazują relację osoby analizującej z osobą analizowaną w zupełnie inny sposób niż nowoczesne nauki psychologiczne. Większość współczesnych psychologów (którzy są poniekąd dziećmi, ale już nie następcami Freuda) interpretuje sytuację pacjenta jako pęknięcie, które należy czym prędzej naprawić. Problemem dzisiejszego uczestnika psychoterapii jest jego nieforemność.

Mentalnie jest niedopasowany do norm wykreowanych przez wszystkie najważniejsze kulturotwórcze maszyny – instytucje publiczne, media, żądze społeczeństwa. Główne zadanie psychologa polega więc na nakręcaniu zegarków, wymienianiu baterii, uzupełnianiu paliwa. Innymi słowy – umiejscowieniu pacjenta ponownie w powszechnie akceptowanym szablonie społecznej produktywności.

Tymczasem psychoanalitycy nigdy nie zadowalali się prostymi, podręcznikowymi rozwiązaniami

Przystępny wstęp do tajników psychoanalizy

Nie uznawali obowiązujących norm społecznych za ideały, które należy gonić. Przeciwnie, wzorem swojego mistrza (Freud był w końcu autorem dzieła o tytule “Kultura jako źródło cierpień”), cnotę wszystkich cnót upatrywali w nieufności. Wątpili w klarowność pozorów naszego życia wewnętrznego, a wszelkie zewnętrzne zasady rządzące definicją Ja poddawali bezkompromisowej reinterpretacji. Pasja, której poświęcili całe swe życie, przypomniała odkrywanie nieznanych lądów. Niczym pełnokrwiści artyści dawali porwać się tajemnicy i nie rościli sobie praw do całkowitego jej poznania. Nie wierzyli w absolutną mierzalność esencji egzystencji. Przyświecała im bardziej idea surrealizmu niż realizmu.

Teksty z “Imago psychoanalizy” uczą cierpliwości. Pokazują, że głębiny naszej podświadomości powinny być eksplorowane nie poprzez akcję, a kontemplację. Konkluzje autorów stoją w opozycji do dominującego w środowisku dzisiejszej psychologii konceptu hamburgera egzystencjalnego. Płynące z ich akapitów wnioski nie są prostymi, gotowymi do szybkiego wdrożenia przepisami na sukces. Salome czy Rank byli twórcami, a nie mechanikami próbującymi nastawić ludzką maszynę z powrotem na program najwyższych obrotów. Wiedzieli, że odyseja ku najgłębszym odmętom świadomości charakteryzuje się poziomem abstrakcji negującym techniczne, zadaniowe metody. Wiedzieli, że to doświadczenie jest spokojnym, improwizowanym tańcem, a nie szybką, sztywną musztrą.

Antologia “Imago psychoanalizy” odkrywa przed odbiorcą zaskakujący fakt

Dyskusja YouTuberów łączących tradycję psychoanalityczną z memologią

Na początku XX wieku eksperci mieli bardziej progresywne i kreatywne podejście do zagadnień psychologicznych niż obecnie. Ich chęć eksploracji dziś coraz częściej zastępuje pragnienie znajdowania odpowiedzi-gotowców. Z kolei krytyczna relacja psychoanalizy z kulturą przeobraziła się w socjopolityczny konformizm psychologii.

Antyestablishmentowy duch psychoanalizy znika z głównego pola widzenia współczesności. Obecnie wielu psychologów wykonuje robotę policjantów jaźni, pilnujących by system mógł czerpać korzyści ze zdrowych, efektywnych obywateli. Być może ta tendencja uległaby zmianie, gdyby (za namową Lacana) wszyscy rzeczywiście znów sięgnęli po Freuda. Taki powrót mógłby wyjść na dobre całemu społeczeństwu.

Autor artykułu
More from Łukasz Krajnik

“Pełnia” – Smolasty oferuje konwencjonalne r&b

Wschodząca gwiazda polskiej muzyki wciąż nie może uwolnić się od gatunkowych schematów.
Czytaj wiecej