10 000 000 funtów za “Devolved Parliament” Banksy’ego!

Banksy – "Devolved Parliament" (2009), fot. Sotheby's
Banksy – "Devolved Parliament" (2009), fot. Sotheby's
Po zeszłorocznej aferze z poszatkowaną przez niszczarkę "Dziewczynką z balonikiem" dom aukcyjny Sotheby's nie zrezygnował ze sprzedaży dzieł Banksy'ego – ta decyzja wyraźnie się opłaciła, ponieważ ostatnia aukcja przerosła wszelkie oczekiwania ekspertów, bijąc kolejny rekord cenowy...

Jesienią zeszłego roku głośnym echem wśród kolekcjonerów sztuki, ale i osób zupełnie niezainteresowanych, odbił się happening Banksy’ego. Tuż po tym, jak jedna z bardziej rozpoznawalnych prac Brytyjczyka – “Girl with Baloon” – została sprzedana za rekordowe 1 043 000 funtów, rama zaczęła szatkować zamknięty w niej reprint. Chęć niszczenia jest również twórczą potrzebą – oznajmił po wszystkim artysta, cytując Michaiła Bakunina. Oczywiście kontrowersyjna sytuacja jedynie rozbudziła zainteresowanie obrazem, którego wartość wzrosła dwukrotnie… A niektórzy posiadacze reprintów prac Banksy’ego postanowili także je zniszczyć, tracąc dziesiątki tysięcy funtów. Niezrozumiana krytyka konsumpcjonizmu była ciekawą, choć dla niektórych bolesną lekcją. Można by pomyśleć, że po takiej kompromitacji dom aukcyjny Sotheby’s obrazi się na graficiarza, który mimowolnie wkroczył na salony. Nieoczekiwany rozgłos potraktowano jednak jako zachętę do dalszej współpracy, a cena, za jaką sprzedano jego obraz “Devolved Parliament”, może szokować.

“Devolved Parliament” niemal dziesięciokrotnie przebiło rekord!

Kontrowersyjny obraz olejny "Devolved Parliament" Banksy'ego
Kontrowersyjny obraz olejny “Devolved Parliament” Banksy’ego

3 października, niemal dokładnie rok po feralnych wydarzeniach, pod młotek poszło kolejne znane dzieło Brytyjczyka. Tym razem nie wydarzyło się nic niesłychanego. Kontrowersyjne, choć w obecnej sytuacji politycznej mające zdecydowanie mocniejszy wydźwięk, “Devolved Parliament” ocalało… ale kilkakrotnie przerosło szacunki ekspertów. Po tym, co wydarzyło się przed rokiem, za wielki (420×250 cm) obraz olejny z 2009 roku oczekiwano kwoty od 1,5 do 2 milionów funtów. Ostatecznie licytacja dobiła jednak do 9 879 500 £, co stanowi pięciokrotną przebitkę i nowy rekord Banksy’ego. To zresztą cena astronomiczna, biorąc pod uwagę, że we wrześniu pod młotek w Sotheby’s poszły także czterdzieści cztery reprinty jego słynnych graffiti, za które łącznie zainkasowano niewiele ponad 1 500 000 funtów.

Choć niemal dziesięć milionów funtów jest olbrzymią kwotą, nie powinno to jednak dziwić. Banksy to jeden z niewielu artystów, który mimo upływu lat potrafi utrzymać zainteresowanie swoją osobą. Jego kolejne przedsięwzięcia – czy to hotel przy oddzielającym Izrael od Palestyny murze; czy kolejne happeningi lub chwilowe sklepy, które nie oferują niczego, a jedynie odsyłają do licytacji w internecie – zawsze wzbudzają emocje. Oczywiście zachwyty są tu równie często co oburzenie, w zależności od tego, co myślimy o jego twórczości. “Devolved Parliament” jest jednak dziełem wyjątkowym w jego dorobku. To olbrzymie płótno namalowane techniką olejną, które zdecydowanie dosadniej krytykuje pewne zjawiska społeczne. W sytuacji, gdy parlament brytyjski przeżywa olbrzymi kryzys, a społeczeństwo żyje w niepewności co do dalszego funkcjonowania królestwa, praca z 2009 roku nabiera natomiast nowego wydźwięku.

"Banksy [3D]" (2017), fot. Chris Levine
“Banksy [3D]” (2017), fot. Chris Levine

Warto też zauważyć, że kilka tygodni przed licytacją “Devolved Parliament” Banksy pojawił się także jako jedno z licytowanych dzieł… Właściwie nie tyle Banksy, ile jego portret. Jak powszechnie wiadomo, artysta mimo długiego stażu nigdy nie zdradził oficjalnie swojej tożsamości. W mediach pojawiały się na ten temat spekulacje, rzucano nawet nazwiskami, ale żadne z tych doniesień się nie potwierdziły. To zapewne jeden z powodów, przez który praca Chrisa Levine’a o szacunkowej wartości 3-5 000 funtów sprzedała się aż za 35 000. Pytania o autentyczność nie byłyby tu jednak na miejscu, ponieważ Levine to znany fotografik, przed którego obiektywem stawały sławy światowego formatu czy nawet sama królowa Elżbieta II.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Limitowana seria “Batman Noir” na 80. urodziny bohatera

Dla największych fanów seria "Batman Noir" nie jest pewnie czymś zaskakującym –...
Czytaj wiecej