Dia Mrad opowiada o dramacie Bejrutu jak nikt inny

Port w Bejrucie, Bejrut, Liban, Dunes of Beirut, Dia Mrad
"Dunes of Beirut" (2021), fot. Dia Mrad
4 sierpnia 2020 roku w bejruckim porcie doszło do wybuchu, który znaczną część miasta zrównał z ziemią. Dramat tysięcy ludzi był też wyjątkowo smutnym dniem dla przedstawicieli lokalnej kultury – w tej grupie jest choćby Dia Mrad, który posiadał wyjątkową więź z miastem.

Dia Mrad to młody libański architekt – dyplom obronił w roku 2017. Zanim jeszcze rozpoczął studia, interesowała go jednak przede wszystkim fotografia. Początkowo sam nie rozumiał, dlaczego akurat ta dziedzina sztuki tak go pochłania. Podchodził do niej pragmatycznie – zdjęcia były przydatną dokumentacją podczas prac przy desce kreślarskiej… Dopiero w 2019 roku, podczas rodzinnej wycieczki do Włoch i Francji, zdał sobie sprawę, czym chce się zajmować.

Cudze chwalicie, swego nie znacie

Bejrut, Liban, Oil on Water, Dia Mrad
“Oil on Water” (2020), fot. Dia Mrad

Europejskie wakacje miały Mradowi przybliżyć architekturę, którą znał jedynie z książek. Zarówno we Włoszech, jak i we Francji Libańczyk miał okazję zobaczyć ikony europejskiej architektury, ale i przyjrzeć się tkance miejskiej – i wówczas go olśniło. Dotarło do niego bowiem, że przez lata przechadzał się i fotografował prawdziwy diament, który – gdyby go oszlifować – nie odstawałby od najpiękniejszych miast Zachodu. Tak rozpoczęła się jego intymna podróż, którą przerwały dramatyczne wydarzenia z sierpnia ubiegłego roku.

Przechadzając się uliczkami Bejrutu i fotografując co ciekawsze miejsca, Dia Mrad poznawał swój własny dom w sposób, w jaki większość ludzi nigdy nie postrzega miast, w których żyją. On jednak – jako architekt z wykształcenia, a fotograf z zamiłowania – obdarzył bejrucką zabudowę szczególnym uczuciem. I choć oczywiście jest on na początku swojej kariery, zdążył co nieco uchwycić, wytwarzając specyficzną więź z tym miastem. 4 sierpnia – mimo że sam nie ucierpiał – przeżył ten tragiczny wybuch w porcie w sposób niezwykle osobisty. Kolejnego dnia nad ranem ruszył natomiast do sąsiadujących z portem dzielnic, by udokumentować ogrom zniszczeń.

Gaza in Beirut, Mar Mikhaël, Bejrut, Liban, Dia Mrad
“Gaza in Beirut” (2020, wnętrze jednego z mieszkań w dzielnicy Mar Mikhaël), fot. Dia Mrad

Jak to w XXI wieku bywa – jego fotografie błyskawicznie obiegły świat za pośrednictwem mediów społecznościowych, mówiąc więcej niż dziennikarskie reportaże. Dostrzeżony przez dziurę w ścianie mural Khalila Gibrana – najważniejszego libańskiego pisarza XX wieku – zrobił szczególne wrażenie. Ukazał bowiem coś, o czym nikt nie myśli w obliczu krzywdy ludzi – pokazał, że wśród ofiar wybuchu nie można zapominać o kulturze.

Tak Dia Mrad stworzył niezwykłą wystawę “The Road to Reframe”

Icon, Bejrut, Liban, Sursock Palace, Pałac Sursocków, Dia Mrad
“Icon” (2020, wnętrze zniszczonego przez wybuch Pałacu Sursocków), fot. Dia Mrad

Wystawa symbolicznie otwarta została w Bejrucie – by w sposób niemal namacalny pokazać ogrom strat. Składały się na nią dwie niezależne serie. Zdjęcia z 5 sierpnia – “The Morning After” – ukazują ogrom zniszczeń tuż po tragedii. Dodatkowo Dia Mrad zestawił je z kadrami tych samych budynków sprzed wybuchu. To uderzające, ale i oczyszczające dla samego autora. Jego wcześniejsze prace śledziły ze szczególną uwagą wyjątkowe elementy bejruckiej architektury – zwłaszcza jej symetryczność i liczne zdobienia. Teraz w tych samych miejscach niejednokrotnie pozostały sterty gruzu.

Druga część wystawy – “The Silos Experience” – to rzecz nieco bardziej surrealistyczna. W marcu tego roku, a więc ponad pół roku po wybuchu, Dia Mrad wybrał się do portu, gdzie wciąż zalegają zbożowe wydmy. Ich układ przywodzi na myśl pustynny klimat, jedynie kształty silosów znajdujących się w tle wprowadzają obce elementy tego krajobrazu.

Bejrut, Liban, Birds of Hell, Dia Mrad
“Birds of Hell” (2021), fot. Dia Mrad

Wydarzenia z sierpnia ubiegłego roku to dla Mrada bardzo osobista tragedia, ale też impuls. Tworząc swoje nowe serie fotograficzne, Libańczyk stworzył przejmującą opowieść wizualną. Niezwykle cenna pod względem architektonicznym część miasta przeszła do historii, dając przy tym olbrzymi potencjał do snucia opowieści o losach tego miejsca. Jak jednak sugeruje tytuł samej wystawy – Mrad ma nadzieję, że wszystko to doprowadzi do odbudowy Bejrutu.

Bejrut, Liban, Gibran Khalil Gibran, Khalil Gibran, Quantum Communications, Quantum House, Dia Mrad
“Gibran Khalil Gibran” (2020, przedstawiający Khalila Gibrana mural w zniszczonej przez wybuch siedzibie firmy Quantum Communications), fot. Dia Mrad
Autor artykułu
More from Damian Halik

Poznańskie Rataje rosną w oczach, ale nie bez problemów

Nieopodal centrum Poznania powstaje właśnie największy park, jaki zbudowano w Polsce po...
Czytaj wiecej