Lustereczko, powiedz przecie, co tam na Facebooku i na świecie

Dirror
Dirror
Widzieliśmy już komputery w pralkach, lodówkach, stolikach kawiarnianych i w zasadzie wszędzie. Tej niemieckiej firmie udało się nas zaskoczyć. Co powiecie na lustro z Windows 10 na pokładzie?

Widzieliśmy już komputery w pralkach, lodówkach, stolikach kawiarnianych i w zasadzie wszędzie. Tej niemieckiej firmie udało się nas zaskoczyć. Co powiecie na lustro z Windows 10 na pokładzie?

Dirror to nowy gadżet prosto z Niemiec, którego celem jest upewnienie się, byś nic a nic nie stracił ze swojej produktywności przeglądając się w lustrze. Tak, mowa tu o cyfrowym lustrze z Windows 10 na pokładzie.

Lustro Dirror ma być produktem oferowanym zarówno firmom, jak i użytkownikom indywidualnym. Jeżeli więc nawet nie zdecydujecie się na kupno tego cacka, to niewykluczone, że spotkacie je w kawiarni, w biurze lub w podobnym miejscu.

Dirror

Cyfrowe lustro Dirror to w zasadzie duży tablet

Dostępne są wersje o wielu przekątnych lustra, od 10,1-calowej wersji aż po 27-calową. Dostępne rozdzielczości obrazu to od 800p, przez Full HD aż po 2K. W każdym z nich znajduje się procesor Atom, 2 GB lub 4 GB pamięci RAM, dysk SSD, Bluetooth, Wi-Fi i mikrofon.

Dirror

Ten ostatni służy do wydawania poleceń głosowych lustru, ale można też je obsługiwać palcem, tak jak wielki tablet. Dostępne są też trzy różne ramy dla Dirrora.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=iDz64Z9BsmA]

Ceny zależą od rozmiaru i wersji. Najtańsza wersja Dirrora to 970 euro. Za najdroższą przyjdzie nam zapłacić aż 2470 euro.

Autor artykułu
More from Maciej Gajewski

Huawei przeszedł samego siebie. Telefony P30 i P30 Pro wyposażono w genialne aparaty

Najnowsze sztandarowe telefony chińskiego producenta swoimi możliwościami i zaawansowaniem zawstydzą niejednego zachodniego...
Czytaj wiecej