Lustereczko, powiedz przecie, co tam na Facebooku i na świecie

Dirror
Dirror
Widzieliśmy już komputery w pralkach, lodówkach, stolikach kawiarnianych i w zasadzie wszędzie. Tej niemieckiej firmie udało się nas zaskoczyć. Co powiecie na lustro z Windows 10 na pokładzie?

Widzieliśmy już komputery w pralkach, lodówkach, stolikach kawiarnianych i w zasadzie wszędzie. Tej niemieckiej firmie udało się nas zaskoczyć. Co powiecie na lustro z Windows 10 na pokładzie?

Dirror to nowy gadżet prosto z Niemiec, którego celem jest upewnienie się, byś nic a nic nie stracił ze swojej produktywności przeglądając się w lustrze. Tak, mowa tu o cyfrowym lustrze z Windows 10 na pokładzie.

Lustro Dirror ma być produktem oferowanym zarówno firmom, jak i użytkownikom indywidualnym. Jeżeli więc nawet nie zdecydujecie się na kupno tego cacka, to niewykluczone, że spotkacie je w kawiarni, w biurze lub w podobnym miejscu.

Dirror

Cyfrowe lustro Dirror to w zasadzie duży tablet

Dostępne są wersje o wielu przekątnych lustra, od 10,1-calowej wersji aż po 27-calową. Dostępne rozdzielczości obrazu to od 800p, przez Full HD aż po 2K. W każdym z nich znajduje się procesor Atom, 2 GB lub 4 GB pamięci RAM, dysk SSD, Bluetooth, Wi-Fi i mikrofon.

Dirror

Ten ostatni służy do wydawania poleceń głosowych lustru, ale można też je obsługiwać palcem, tak jak wielki tablet. Dostępne są też trzy różne ramy dla Dirrora.

Ceny zależą od rozmiaru i wersji. Najtańsza wersja Dirrora to 970 euro. Za najdroższą przyjdzie nam zapłacić aż 2470 euro.

Autor artykułu
More from Maciej Gajewski

Ten drewniany notebook od HP zdecydowanie wyróżni cię z tłumu

Od pewnego czasu HP stawia na oryginalność i elegancję projektując swoje sztandarowe...
Czytaj wiecej