Dobry. Lepszy. Najlepszy

Powoli do kinowych dystrybucji spływają głośne tytuły z wrześniowego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Za tydzień będziemy mogli obejrzeć Cichą noc, a już dziś swoją premierę ma Najlepszy.

Najnowszy film Łukasza Palkowskiego, to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie pozycji tej jesieni. Polskie kino co roku daje nam naprawdę zacne tytuły, które spotykają się tylko z pozytywnymi recenzjami krytyków ale również samych widów. Nie ma co się dziwić, gdyż posiadamy grono znakomitych aktorów, które połączone z dobrą reżyserią i scenariuszami, daje nam to, co dobrze się ogląda i – co najważniejsze – chce się oglądać.

Palkowski już kilka lat temu pokazał, że doskonale sprawdza się w kinie biograficznym. W końcu jego Bogowie zostali doskonale przyjęci, a Tomasz Kot jako Zbigniew Religa, na długo zapadła w pamięć. Oczywiście bardzo mocną stroną filmu był jego scenariusz, autorstwa Krzysztofa Raka – który niedawno zachwycił nas również Sztuką kochania. Historią Michaliny Wisłockiej z kolejną wyśmienitą rolą, tym razem Magdaleny Boczarskiej. Ja sam bardzo lubię kino bazujące na czyjejś biografii, gdyż idzie to w parze ze znanym powiedzeniem, że „najlepsze scenariusze pisze życie”. Jest to również doskonała okazja, by poznać życie postaci, o której przykładowo się wcześniej nie słyszało, a później rozszerzać sobie wiedzę. Filmy o Wisłockiej, czy Relidze, pokazały mi te dwie osoby w nieco innym świetle, niż znałem je do tej pory i sprawiły, że chciałem widzieć więcej na temat ich życia.

W ostatnich latach zacząłem nieco więcej interesować się sportem – ale nie jako kibic, a jako osoba, która postanowiła być nieco bardziej aktywna fizycznie. Ku mojemu zdziwieniu zacząłem biegać, choć niegdyś bardzo tego nie lubiłem i nawet nie wiedziałem, jak komukolwiek może się bieganie podobać. Kilka miesięcy temu pomyślałem, że warto by było kiedyś spróbować startu w triathlonie. Na razie jest to tylko w fazie pomysłu, ale poważnie się zastanawiam, czy w 2018 roku nie wcielić go w życie. Skąd tu się w ogóle wzięła ta dyscyplina sportowa? Otóż najnowszy film Łukasza Palkowskiego, zatytułowany Najlepszy, opowiada historię Jerzego Górskiego, który w 1990 roku zdobył tytuł mistrza świata w podwójnym Ironmanie. Co jest niezwykłego w tej postaci? Droga jaką przebył. Od czynnego narkomana, przez więźnia, aż w końcu do prawdziwego sportowca. Historia ta pokazuje, że nigdy nie jest za późno na zmiany i to, jak potoczy się dalej nasze życie, zależy przede wszystkim od nas.

Jak już wspomniałem, takie filmy należą do jednych z moich ulubionych i na pewno wybiorę się do kina na Najlepszego. Mam nadzieję, że uda mi się to jeszcze w ten weekend i będę mógł potwierdzić pojawiające się wcześniej pozytywne recenzje. Główną rolę gra tutaj Jakub Gierszał, który z każdym kolejnym występem zyskuje coraz większą moją sympatię. Dodatkowo zobaczymy tu wiele znanych i lubianych nazwisk: Arkadiusz Jakubik, Janusz Gajos, Artur Żmijewski czy Magdalena Cielecka, Adam Woronowicz oraz Tomasz Kot.

Liczę ba to, że po obejrzeniu tego filmu, jeszcze bardziej pozytywnie nakręcę się na aktywność fizyczną i może w końcu zacznę robić coś, by jednak wystartować w triathlonie. Kino ma nas przecież nie tylko bawić i dawać rozrywkę, ale również motywować i inspirować – a historie z życia wzięte potrafią to robić naprawdę bardzo mocno.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Don’t worry, be happy

Znacie powiedzenie, że najlepsze scenariusze pisze życie? Wystarczy spojrzeć na najlepsze filmy...
Czytaj wiecej