Domowy izotonik czy gotowy napój ze sklepu?

Rozmaite napoje izotoniczne tłoczą się na sklepowych półkach, nęcąc aktywnych fizycznie konsumentów atrakcyjnym kolorem, słodkim smakiem oraz twarzami sportowych ambasadorów, uśmiechających się z etykiet. Czym charakteryzują się takie gotowe, sklepowe napoje i jak w prosty sposób zrobić zdrowszy, domowy izotonik?

Napoje izotoniczne zostały stworzone z myślą o sportowcach, ale szybko zdobyły dużo szerszą grupę odbiorców. Sklepowe izotoniki często traktowane są przez klientów jako alternatywny napój dla soku czy wody mineralnej. Kojarzone ze sportowcami, zyskują w naszych oczach jako napoje zdrowe, odżywcze, bogate w witaminy. Zapoznając się jednak z ich składem, wiele osób dochodzi do wniosku, że zdrowszym rozwiązaniem będzie naturalny, domowy izotonik.

Skład zdrowia wart?

Fot. Pixabay

Sklepowe izotoniki stworzono przede wszystkim dla sportowców uprawiających dyscypliny wytrzymałościowe. Głównym zadaniem takich napojów jest ochrona przed odwodnieniem oraz dostarczenie energii. Izotoniki sprawdzają się zwłaszcza w przypadku długich, nawet dwu i trzygodzinnych treningów. Przy krótszym wysiłku wystarczy, że regularnie będziemy dbać o właściwe nawodnienie organizmu, nie zapominając o codziennym piciu wody mineralnej.

Żeby oferowany przez sklep napój izotoniczny dostarczał energii naszym mięśniom np. podczas maratonu, zawiera ponadprzeciętną ilość węglowodanów. Chodzi zarówno o cukry proste, takie jak glukoza, ale też wielocukry, takie jak maltodekstryna. W składach wielu gotowych izotoników tego typu substancje figurują na drugim miejscu zaraz po wodzie. Na kolejnych pozycjach znajdziemy natomiast regulatory kwasowości (cytrynian sodu), aromaty, konserwanty (sorbinian potasu, benzoesan sodu) czy stabilizatory (guma arabska). Nie bez znaczenia w składach takich napojów są również barwniki. Wśród nich kontrowersyjny błękit brylantowy – kojarzony z wywoływaniem takich zaburzeń jak astma, katar sienny, alergie.

Domowy izotonik, czyli wiesz, co pijesz

Fot. Pixabay

Zdrową, pozbawioną sztucznych wzmacniaczy smaków alternatywę dla sklepowych napojów izotonicznych możemy zrobić domowym sposobem. Czego potrzebujemy? Dosłownie trzech rzeczy. Przede wszystkim – wody, najlepiej wysokozmineralizowanej. Po drugie: zdrowego i naturalnego zastępnika dla sztucznego aspartamu, czyli miodu. Po trzecie: owoców i ziół, które dodadzą przyjemnego, orzeźwiającego smaku.

Najpopularniejsze przepisy na domowy izotonik zakładają użycie wody, miodu, cytrusów (cytryna, pomarańcza, limonka) i mięty. Niektórzy, aby ochronić organizm przed nadmierną utratą sodu podczas wysiłku w upale, decydują się na dodanie do izotonika soli. Najlepiej, jeśli będzie to sól morska bądź himalajska.

Jeśli chodzi o idealne proporcje takiego napoju, przyjmuje się, że na 1 litr wody należy użyć soku z jednej cytryny (lub małej pomarańczy), 9 gramów soli (czubata łyżeczka) oraz od 2 do 4 łyżek stołowych miodu.

Taki prosty, domowy izotonik doskonale zatrzyma wodę w organizmie. Jako że w jego składzie nie ma produktów przetworzony, otrzymamy naturalny napój pozbawiony sztucznych słodzików i nadmiernej ilości węglowodanów. Co więcej, izotonik zrobiony na bazie naturalnych składników idealnie nada się do spożywania na co dzień, a nie tylko podczas uprawiania sportu.

Autor artykułu
More from Krzysztof Brągiel

Tapering, czyli jak wyostrzyć formę?

Do wymarzonej formy dochodzi się miesiącami. Cykle treningowe zakładają przepracowanie od kilku...
Czytaj wiecej