“Dziewczyna o czterech palcach” – Edward Popielski w nowej roli

Marek Krajewski zapowiedział swoją kolejną powieść, powraca w niej do postaci lwowskiego policjanta – Edwarda Popielskiego. Jednak Dziewczyna o czterech palcach jest powieścią... szpiegowską.

Nie ukrywam, że bardzo lubię prozę Marka Krajewskiego. Owszem, historie przez niego pisane są mroczne, ale nikt chyba, tak jak On, nie oddaje Wrocławia i Lwowa lat 20. czy 30.

Ktoś kiedyś napisał, że gdy bohater wchodzi do którejś z knajp, czytelnik czuje zapach potraw, które akurat tam serwują. Krajewski to niesamowity szczególarz i pedant – oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wszystko jest opisane niesamowicie dokładnie, od cech postaci po kształt krzesła w wyszynku. Co najważniejsze, mimo tej dokładności – w żaden sposób nie nudzi czytelnika. W powieściach autora nie ma praktycznie błędów, między innymi dlatego, że stale je konsultuje z fachowcami z danej dziedziny. Historie wydają się niesamowite i abstrakcyjne, jednak pisarz tak prowadzi akcję, że na koniec widz ma wrażenie czytania dokumentu, a nie fikcji.

Najbardziej znanym bohaterem, który zrodził się w głowie Marka Krajewskiego, jest oczywiście Ebrehard Mock. Ja natomiast należę do drugiej grupy jego czytelników uwielbiających wprost komisarza Edwarda Popielskiego i przedwojenny Lwów. Szczerze przyznam, że miałem za złe autorowi, że zapomniał o „Łysym”.

Od premiery ostatniej powieści z lwowskim śledczym minęło ponad trzy lata – w tym czasie jego wrocławskie alter ego doczekało się kolejnych trzech książek. Teraz jednak Popielski powraca i to w nowej roli.

Jak wspomina Marek Krajewski, napisanie powieści szpiegowskiej było jego marzeniem od lat młodzieńczych. A dokładnie odkąd to zetknął się z „Dniem Szakala” Fredericka Forsytha. Zrealizował je jednak dopiero po dziesięciu latach od wydania swej pierwszej powieści. Ciekawie też przeniósł bohatera wielu kryminałów do historii szpiegowskiej. Z resztą w latach 20. i tak wszystko się to przenikało (vide seria „Śmierć frajerom” Grzegorza Kalinowskiego).

Tak autor pisze o swoim najnowszym dziele:

W „Dziewczynie o czterech palcach” podkomisarz Edward Popielski zamienia się w porucznika kontrwywiadu. Opuszcza ukochany Lwów, by w Warszawie oraz w Wolnym Mieście Gdańsku przeprowadzić niebezpieczną misję szpiegowską. Jest ważną figurą na szachownicy, przy której zasiedli śmiertelni wrogowie: z jednej strony chytrzy, okrutni i bezwzględni manipulatorzy z sowieckiego wywiadu, Razwiedupru, którzy chcą zdestabilizować i unicestwić młodą Rzeczpospolitą, z drugiej zaś – przebiegli polscy oficerowie ze słynnej „Dwójki” oraz z Defensywy Politycznej. 

Dziewczyna o czterech palcach ukaże się w księgarniach 15 maja tego roku. Tradycyjnie dla Marka Krajewskiego – wyda ją wydawnictwo Znak.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Pogromca Grzeszników – nowy kryminał Grzegorza Kalinowskiego

Po świetnej trylogii „Śmierć Frajerom” znów wracamy do przedwojennej Warszawy. Dzięki kryminałowi...
Czytaj wiecej