Elektryczny… Ursus

Każdy kto słyszy nazwę Ursus, od razu ma przed oczami ciągnik rolniczy. Słusznie, jednak Ursus to już nie ta sama firma co kiedyś, producent rozszerza wachlarz produktów na autobusy i... auta elektryczne.

Każdy kto słyszy nazwę Ursus, od razu ma przed oczami ciągnik rolniczy. Słusznie, jednak Ursus to już nie ta sama firma co kiedyś, producent rozszerza wachlarz produktów na autobusy i… auta elektryczne.

Ursus to firma, której historia sięga końca XIX wieku, choć nazwa inspirowana powieścią Quo Vadis Henryka Sienkiewicza pojawiła się po raz pierwszy w 1907 roku. W Ursusie zaczynano od wytwarzania armatur, ale dość szybko rozpoczęto przestawiania na produkcję mechaniczną. Na początku były to same silniki, potem traktory. W międzyczasie w Czechowicach pod Warszawą wybudowano nową fabrykę. Obecnie ta miejscowość (i kilka przyległych) jest dzielnicą Warszawy i nosi nazwę od marki ciągników i samochodów. Tak, te też Ursus produkował od początku lat 30. Wtedy tez spółka upadła i została włączona w struktury Państwowych Zakładów Inżynieryjnych. Budowano, głównie na zagranicznych licencjach ciężarówki, autobusy, czołgi, wozy opancerzone, oraz silniki stacjonarnie. To tam powstał jeden z najsłynniejszych polskich motocykli: Sokół.

Elektryczny Ursus. Zdj. Ursus

Po wojnie zakłady pozostały we władaniu państwa, jednak skoncentrowano się wyłącznie na konstrukcji i produkcji ciągników rolniczych. Z taśm czechowickie fabryki przez lata zjechały miliony maszyn rodzimej konstrukcji jak i te produkowane na licencjach, czy to czeskich (Zetor) czy brytyjskich (Masey-Fergusson). Po 1990 roku kolos na glinianych nogach zaczął się chwiać. W 1991 roku uratowali go szefowie słynnej Art. B wykupując całą roczną produkcję i oddalając wizję bankructwa. Ursus jednak i tak upadł, a potem przechodził z rąk do rąk. W 2011 roku firmę jak i prawa do marki Ursus wykupiła firma Pol-Mot Warfama zajmująca się produkcją przyczep i maszyn rolniczych. Rozwinięto produkcję ciągników, przeniesiono fabrykę do dawnej Fabryki Samochodów Ciężarowych w Lublinie. Historia Ursusa w Warszawie kończy się powoli pod ciosami kilofów, młotów i koparek…

Elektryczny Ursus. Zdj. Ursus

Za to w Lublinie: trwa w najlepsze produkcja starych sprawdzonych konstrukcji jak i nowych ciągników. W kwietniu 2015 w spółce z firmą AMZ Kutno podjęto decyzję o rozpoczęciu wytwarzania autobusów. Produkty z logo Ursusa jeżdżą już np. po ulicach Lublina. Dość szybko powstała również wersja elektryczna. 10 takich pojazdów niedługo trafi na ulice stolicy, a w fazie testów jest autobus z napędem… wodorowym. Jednak ludzie z Ursusa na tym nie poprzestają. Przy okazji uroczystości otwarcia nowej hali produkcyjnej przedstawiono nowy pojazd elektryczny. To mikrociężarówka o dopuszczalnej masie całkowitej 600kg, co pozwala nią kierować posiadając prawo jazdy kat. B1. Samochód zbudowano na lekkiej aluminiowej ramie z wykorzystaniem dużej ilości kompozytów. Zabierający na pokład 2 osoby pojazd ma być skierowany głównie do służb miejskich i komunalnych. Tam gdzie liczy się zerowa emisja dwutlenku węgla czy mały hałas umożliwiający pracę w nocy. Firma nie podaje wiele więcej szczegółów, ale należy przypuszczać, że elektryczna ciężarówka trafi niebawem do sprzedaży. Trzeba przyznać, że w ciągu 5 lat Ursus wrócił na rynek i to z przytupem, a jak zapowiadają władze spółki to dopiero początek.

https://www.youtube.com/watch?v=J51d4TPy_a4

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Daniel Craig nadal Jamesem Bondem?

Brytyjskie media donoszą, że Jamesa Bonda po raz kolejny zagra Daniel Craig....
Czytaj wiecej