Emmanuelle Moureaux zachwyca wystawą “Color of Time”

Instalacja "Color of Time", fot. Emmanuelle Moureaux
Instalacja "Color of Time", fot. Emmanuelle Moureaux
Mieszkająca w Tokio od przeszło dwóch dekad Emmanuelle Moureaux jest specjalistką od projektów powstających w oparciu o grę kolorów – i to właśnie one stanowiły motyw przewodni wystawy "Color of Time", którą francuska artystka zorganizowała we współpracy z Toyama Prefectural Museum of Art & Design. Trzeba przyznać, że feeria numerycznych barw robi wrażenie.

Emmanuelle Moureaux jest architektem. Francuzka od przeszło dwóch dekad mieszka w Japonii i nie ukrywa, że to właśnie “warstwy” tamtejszej stolicy inspirują ją najmocniej. Fascynacja kolorami jest najbardziej charakterystycznym wyróżnikiem jej stylu i widać to nie tylko w projektach artystycznych. Szaleńcza pogoń za barwą ujawnia się także w jej pracy zawodowej. Dzięki temu Moureaux odmienia oblicze ulic Tokio, gdzie spędziła niemal połowę życia, ale i innych azjatyckich miast.

Kariera Francuzki rozwija się wzorowo. W 2003 roku założyła własne studio emmanuelle moureaux architecture + design (wielokrotnie nagradzane), od 2008 roku wykłada jako profesor nadzwyczajny na Tohoku University of Art and Design, gdzie zapoczątkowała projekt “100 colors”, a w roku 2013 zaprezentowała inspirowaną nim instalację o tej samej nazwie. Najnowszym wytworem jej kolorowej wyobraźni jest natomiast ekspozycja “Color of Time”, która niedawno zakończyła się w Toyama Prefectural Museum of Art & Design.

Instalacja "Color of Time", fot. Emmanuelle Moureaux
Instalacja “Color of Time”, fot. Emmanuelle Moureaux

Jak głosiła zapowiedź muzeum w Toyamie, “Color of Time” to pierwsza na świecie wystawa, w której połączono sztukę i design. I już w tym momencie mogłaby zapalić się lampka ostrzegawcza, gdyż te dwie dziedziny przenikają się nie od dziś. Japończycy nie przesadzili jednak ani odrobinę, instalacja Emmanuelle Moureaux była bowiem wydarzeniem wyjątkowym. To, co widać na zdjęcia, nie jest bowiem odtworzonym komputerowo wzorem z “Matrixa” czy serią różnokolorowych ciągów cyfr porozwieszanych po przestronnych wnętrzach toyamskiego muzeum. To żywa tkanka, której barwa uzależniona jest od natężenia światła. Wystawa otwarta była od 6:30 do 19:49, a w tym czasie jej elementy stopniowo zmieniały odcień, kończąc w nieprzeniknionej czerni – kolorze numer 100.

Instalacja "Color of Time", fot. Emmanuelle Moureaux
Instalacja “Color of Time”, fot. Emmanuelle Moureaux

Instalacji “Color of Time” składa się ze stu warstw, a pokonanie pełnego cyklu zajmuje światłu 799 minut. By stworzyć tak rozległy projekt, Emmanuelle Moureaux wykorzystała około 120 000 elementów. Ogrom konstrukcji oraz dziwnie satysfakcjonująca zmiana palety barw czynią “Color of Time” jednym z najciekawszych performance’ów w historii. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że francuska artystka nie poprzestanie na wystawie w Toyamie i wyruszy ze swą feerią barw na światowe tournée.

Instalacja "Color of Time", fot. Emmanuelle Moureaux
Instalacja “Color of Time”, fot. Emmanuelle Moureaux
Instalacja "Color of Time", fot. Emmanuelle Moureaux
Instalacja “Color of Time”, fot. Emmanuelle Moureaux
Instalacja "Color of Time", fot. Emmanuelle Moureaux
Instalacja “Color of Time”, fot. Emmanuelle Moureaux

Źródło: EmmanuelleMoureaux.com

Autor artykułu
More from Damian Halik

Uber chwali się projektami portów dla latających taksówek

Latające samochody wciąż zdają się melodią przyszłości, jednak kto powiedział, że taksówka...
Czytaj wiecej