“Eter“ – nowy film Krzysztofa Zanussiego już w listopadzie!

Kiedy myślę o wielkich twórcach polskiego kina, wiele nazwisk przychodzi mi do głowy, a jednym z nich jest zdecydowanie Krzysztof Zanussi. Już niebawem będziemy mogli obejrzeć jego najnowszy film pod tytułem "Eter".

Reżyser ma na swoim koncie bardzo dużo filmów, do których w większości również pisał scenariusze. W swoich dziełach poruszał od zawsze rozmaite tematy; od problemów społecznych, intelektualnych poprzez psychologiczne aspekty człowieczeństwa. Niezapomniane są takie obrazy jak “Constans” czy “Życie jako śmiertelna choroba przenoszoną drogą płciową”. To zresztą on wyreżyserował film, który w moim osobistym rankingu jest najlepszym polskim obrazem kinowym, jaki kiedykolwiek powstał. Chodzi o “Barwy ochronne”, ze Zbigniewem Zapasiewiczem i Piotrem Garlickim w rolach głównych. Doskonała konfrontacja cynicznego docenta z idealistycznym magistrem, jest mistrzostwem w zakresie tworzenia filmowych dialogów. Mogę ich słuchać wielokrotnie, a każdy seans tego filmu sprawia, że odbieram go nieco inaczej niż poprzednio. Dlatego też uważam, że Zanussi jest świetnym reżyserem – niewielu potrafi pisać takie kwestie i„ożywiać“ później  je za sprawą aktorów. To sztuka.

Co z tym Zanussim?

Niestety, od paru lat nie jest mi po drodze z nowymi filmami reżysera. Myślę, że każdy, nawet najlepszy twórca, ma w swoim życiu już taki moment, w którym się – mówiąc kolokwialnie – wypala. Nie jest łatwo robić dobre filmy przez kilkadziesiąt lat i utrzymywać stale wysoki poziom. Nie twierdzę, że to niemożliwe, ale na pewno jest to trudne. Ostatnim filmem Krzysztofa Zanussiego, którzy przypadł mi do gustu, był “Persona non grata” ze Zbigniewem Zapasiewiczem i Nikitą Michałkowem. I to zapewne za sprawą tej dwójki mój odbiór był tak pozytywny. Później już niestety było gorzej. “Czarne słońce”, “Serce na dłoni” czy “Rewizyta” okazały się filmami zupełnie do mnie nietrafiającymi, a “Obce ciało” z 2014 roku było już zdecydowanie poniżej spodziewanego przeze mnie poziomu. W takich przypadkach przychodzi mi na myśl cytat z piosenki Perfektu, że „trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym“. Czy Krzysztof Zanussi przegapił ten moment, czy może po prostu nie powiedział jeszcze ostatniego słowa?

„Eter“, reż. Krzysztof Zanussi, dyst. Next Film

“Eter”

Już za kilka dni wystartuje Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni i jednym z obrazów startujących w jego konkursie głównym będzie najnowszy tytuł Krzysztofa Zanussiego – “Eter”. Akcja filmu toczy się na początku minionego stulecia na Podolu. Głównym bohaterem jest lekarz (w tej roli Jacek Poniedziałek), który pasjonuje się eterem – czyli substancją uśmierzającą ból i odbierającą świadomość. Niestety, ofiarą działania używanej przez niego substancji pada młoda dziewczyna, za co lekarz zostaje skazany na śmierć. Udaje mu się jednak jej uniknąć i wkrótce odnajduje nową pracę w zaborze austriackim. Prowadzi praktykę w wojskowej twierdzy, gdzie dodatkowo dokonuje coraz to dziwniejszych eksperymentów na żywych i umarłych. Jego celem jest zgłębianie wiedzy na temat eteru. Dzięki niemu będzie mógł manipulować bólem, pożądaniem i wolą.

Krzysztof Zanussi w taki oto sposób mówi o swoim najnowszym filmie:

Klimat filmu, mroczny i sensualny, przywołuje na myśl thriller, mimo że jego korzenie były bardziej klasyczne – projekt nawiązuje bezpośrednio do mitu Fausta. Odmiennie niż u Goethego, stawką nie jest młodość i rozczarowanie nauką. Przeciwnie, w „Eterze” mój doktor wierzy w naukę jako narzędzie dla spełnienia najbardziej wszetecznego z ludzkich pragnień, jakim jest pełna fizyczna i duchowa władza nad drugim człowiekiem. Eter okaże się pierwszym krokiem na drodze pozbawienia człowieka wolnej woli, a hipoteza o tym, że wypełnia przestrzeń kosmiczną, daje bohaterowi płonną nadzieję na władzę nad całym światem.

„Eter“, reż. Krzysztof Zanussi, dyst. Next Film

Muszę przyznać, że pomimo tego, iż w ostatnich latach bardzo się na reżyserze zawiodłem, to jestem mocno ciekaw, czy udało mu się wrócić do dobrej formy. Zarys fabuły przestawia się intrygująco, a obsada również może podsycać oczekiwania; w filmie oprócz Jacka Poniedziałka zagrali Andrzej Chyra, Zsolt László, Ostap Vakulyuk, Małgorzata Pritulak, Maria Ryaboshapka – “Eter” jest koprodukcją polsko-ukraińsko-węgiersko-litewską z udziałem Włoch.

Film będzie miał swoją oficjalną premierę w polskich kinach 30 listopada bieżanego roku. Pozostaje nam jeszcze chwilę poczekać, ale na szczęście niedługo. Poniżej możecie zobaczyć zapowiadający go zwiastun.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Coraz bliżej Święta

To fakt, Święta już za dwa tygodnie. Kiedy to zleciało? Pamiętam, jak...
Czytaj wiecej