Filmove MotoLove – Festiwal Filmów Zmotoryzowanych

Filmove MotoLove to pierwszy taki festiwal w Polsce. Przez dwa dni będzie można oglądać kultowe polskie filmy ociekające wprost motoryzacją.

Filmove MotoLove – Festiwal Filmów Zmotoryzowanych to pomysł Narodowego Muzeum Techniki i Kinoteki PKiN. W najbliższy weekend zaprezentowane zostanie sześć polskich filmów, których fabuła kręci się wokół motoryzacji. Festiwal podzielono na dwa bloki: Motocyklową Sobotę i Samochodową Niedzielę. W Kinotece, mieszczącej się w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki, wyświetlone zostaną kultowe polskie obrazy – „Prywatne Śledztwo”, „Motodrama”, “5 i 1/2 Bladego Józka”, “Czekam w Monte Carlo”, “Kochajmy Syrenki” i “Przekładaniec”. To filmy znane wśród fanów motoryzacji (a zwłaszcza tej starszej) oraz miłośników kina. Przypomnienie ich szerszej publiczności jest świetnym pomysłem . Mało kto wie, że za czasów minionego systemu potrafiliśmy kręcić doskonałe produkcje. Mówiąc o filmach motoryzacyjnych większość ludzi wymienia obrazy zagraniczne: „Gone in 60 seconds”, „Smokey and The Bandit” czy „Vanishing Point” to filmy drogi, które potrafi wymienić każdy. Tymczasem i polskie kino ma w tym temacie coś do zaoferowania.

“Prywatne Śledztwo” (1987)

W wypadku, spowodowanym przez pijanego kierowcę ciężarówki, ginie matka i dwójka dzieci. Ocalały ojciec, widząc bezradność organów ścigania, postanawia na własną rękę odnaleźć sprawcę. Byłemu wyczynowemu motocykliście pomaga dawny przyjaciel. Tymczasem, w niewyjaśnionych okolicznościach zaczynają ginąć kierowcy ciężarówek –  zwłaszcza tacy, którzy byli na bakier z prawem.

Doskonały film akcji wyreżyserował Wojciech Wójcik. Obraz powstał w otrząsającej się po stanie wojennym Polsce. W rolach głównych niezapomniany Roman Wilhelmi oraz Jan Peszek.

“Motodrama” (1971)

Kultowa komedia o urzędniku pocztowym, który zupełnym przypadkiem staje się mistrzem motosportu. Od motocykli crossowych, przez żużlowe, po rajdy samochodowe. Wokół niego, ukazane w krzywym zwierciadle przepychanki klubów, nieuczciwe współzawodnictwo czy zakusy wielkich koncernów motoryzacyjnych i największy błąd sportowca: pycha. A nic by się nie wydarzyło, gdyby nie chęć zaimponowania kobiecie. W obsadzie filmu w reżyserii Andrzeja Konica cała plejada gwiazd: od Jacka Federowicza jako Jajacka i cudownej Krystyny Sienkiewicz jako Krysi, przez Bohdana Łazukę, Jerzego Dobrowolskiego, po Romana Kłosowskiego i Igę Cembrzyńską, czy nawet nieodżałowanego Bohdana Tomaszewskiego

“Pięć i Pół Bladego Józka” (1971)

Mało znany film Henryka Kluby, mający być polską odpowiedzią na kultowego “Easy Ridera”. Dziennikarz Trybuny Młodych trafia do małego miasteczka, gdzie grasuje banda harleyowców pod tytułową nazwą Pięć i pół bladego Józka. Redaktor próbuje przeniknąć w ich szeregi, aby zrobić materiał. Pomaga mu siostrzenica miejscowego proboszcza. W rolach głównych Andrzej Malec i cudowna Anna Dymna (wtedy jeszcze Dziadyk). Co ciekawe, scenariusz napisał jej przyszły mąż Wiesław Dymny, a sam film nie trafił nigdy do kin.

“Czekam w Monte Carlo” (1969)

W latach 60. i 70. sporo polskich załóg startowało w słynnym Rallye Monte Carlo, niekiedy z całkiem niezłymi wynikami. Nic dziwnego, że powstał film traktujący o udziale w tym morderczym rajdzie. Poznajemy wyścigową rywalizację trzech małżeństw: Polaków, Anglików i Szwedów. Żona Piotra, kierowcy polskiej załogi w Monte Carlo, czekając na męża jawnie wdzięczy się do jego pilota, Jana. W międzyczasie w wypadku giną Szwedzi. Na linii polski kierowca – pilot narastają spięcia, rajdowcy zaliczają stłuczkę. Gdy Jan zarzuca swemu koledze zbyt zachowawczą jazdę, dochodzi do zamiany miejsc w aucie. Niestety, kończy się to dla nich tragicznie… Współautorem scenariusza do filmu Juliusza Dziedziny był wspomniany już wcześniej Bohdan Tomaszewski, niezapomniany dziennikarz sportowy. W rolach głównych zobaczymy Stanisława Zaczyka i Andrzeja Kopiczyńskiego, który na lata został zamknięty w szufladce „Czterdziestolatek” i mało kto pamięta o jego innych, doskonałych rolach.

“Kochajmy Syrenki” (1966)

Zwariowana komedia muzyczna o dwóch kolegach, którzy spędzają wakacje na Mazurach. Jednemu z nich marzy się własny samochód, a dokładniej Syrena. W szemranym warsztacie udaje mu się takową nabyć, jednak z braku wystarczających środków kumple podejmują pracę u  impresario koncertującego ze spektaklem “Jeździmy z humorkiem”. Zupełnie nieświadomie wplątują się w wojnę swego nowego pracodawcy z konkurencyjną grupą, a przy okazji okazuje się, że mechanik w warsztacie dał im inny wóz, który został przygotowany dla nieco specyficznego klienta. W rolach głównych, znów genialny duet Fedorowicz – Łazuka, reżyseria: Jan Rutkiewicz.

“Przekładaniec” (1968)

Mało znana komedia science fiction stworzona przez największych polskich mistrzów. Film powstał na podstawie scenariusza autorstwa samego Stanisława Lema, a wyreżyserował go Andrzej Wajda. Akcja toczy się w przyszłości (rok 2000) i opowiada o kierowcy rajdowym Richardzie Foxie, który odnosi rany w kolejnych wypadkach samochodowych. Genialny doktor Burton ratuje go przeszczepiając mu organy zmarłych za sprawą spowodowanych przez niego tragedii. W międzyczasie okazuje się, że sportowiec zaczyna przejmować cechy osobowości swoich dawców. Sprawa komplikuje się dodatkowo, gdy ofiarą jednego z wypadków staje się jego brat, a kierowcy zaczyna brakować funduszy na usługi doktora Burtona. Zatrudniony przez Foxa mecenas Harvey próbuje ratować kierowcę przed piętrzącymi się pozwami. W rolach głównych: Bogumił Kobiela, Jerzy Zelnik i doskonały Ryszard Filipski.

Festiwal Filmove MotoLove odbędzie się w dniach 23-24 czerwca tego roku w warszawskiej Kinotece. Więcej informacji na facebookowej stronie wydarzenia Filmove MotoLove.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Zmiany w kodeksie drogowym: nowe tablice i…

Rząd przygotował kilka ułatwień dla kierowców: brak obowiązku posiadania dokumentów auta czy...
Czytaj wiecej