Furmint nie tylko w kieliszku…

Skoro obchodzimy Furmint February (Furmint Február) – Miesiąc Furminta, to w miesiącu lutym goszczą na naszych stołach tylko i wyłącznie wina z tego szczepu, lub jego z udziałem. Furmint dający wina lekkie, świeże i owocowe, jak również wielkie, bardzo wytrawne, mineralne i czasem słone, jest szczepem na tyle „wdzięcznym”, iż postanowiono wykorzystać go również w innych produktach.

O obchodzonym w lutym – Miesiącu Furminta miałem okazję wspomnieć przy okazji ubiegłotygodniowej degustacji wina z tego szczepu, jakim był Kardos Furmint 2018. Celebrując przez cały miesiąc to święto, sięgnąłem kolejny raz do piwniczki, aby zaprezentować kolejnego przedstawiciela tokajskiego regionu, jakim jest Béres Tokaj édes szamorodni 2016.

Dość młody producent, jakim jest winiarnia Béres, operuje od 2003 roku na areale około 45 hektarów. Produkuje obecnie około 100.0000 butelek rocznie, plasując winiarnię w pierwszej połowie, drugiej dziesiątki tokajskich winiarzy, pod względem ilości upraw oraz produkcji wina. W portfolio winiarni znaleźć można dość szerokie spektrum etykiet, które może zadziwiać. Począwszy od kupaży, jednoszczepowych win, win z pojedynczych parceli, poprzez późne zbiory, aż po aszú. Etykiet można w sumie naliczyć około 31 sztuk. Z pewnością nie jest to winiarnia butikowa. Nie mniej jednak, winiarnia Béres znalazła importera, który chętnie sprowadza te wina na rynek polski.

W polskiej ofercie jednego z importerów oraz dystrybutorów jest dostępne ledwie kilka etykiet z portfolio winiarni Béres.

Na sklepowych półkach oraz w witrynach internetowych znajdziemy wytrawne furminty, harslevelu, sargamuskotaly, kupaże oraz ociekające cukrem aszú. Znajdziemy również Béres Tokaj édes szamorodni 2015 w cenie oscylującej (w zależności od dystrybutora) na poziomie 68-72 złotych. Rocznik 2015, nie plasował się w czołówce dobrych roczników w Tokaju. Dość chłodne lato oraz duże ilości opadów spowodowały średnie (jakościowo) zbiory.

Tak jak w przypadku dojrzałych gron, można by uznać rocznik 2015 za „średni”, tak w przypadku zbotrytyzowanych (pokrytych szlachetną pleśnią) owoców, używanych również do produkcji szamorodnich, nie był tak łaskawy. I tak Béres Tokaj édes szamorodni 2015, charakteryzuje się zawartością alkoholu na poziomie 12,5%, cukrem resztkowym wynoszącym 77 g/l oraz kwasowością 6,7 g/l. Niestety nie dane mi było degustować tego rocznika, natomiast w sieci znalazłem natępujący opis tego wina;

Barwa starego złota. W smaku harmonijne, krągłe, eleganckie i zrównoważone. Nos pełen finezji z nutami moreli i pigwy. Długie, z posmakiem rodzynek i owoców egzotycznych.

Béres Tokaj édes szamorodni 2016

Rocznik 2016 również trafił do Polski. W tym jednak przypadku, tę etykietę zakontraktowała jedna z większych sieci marketowych na rynku. Wyjściowa cena na półkach sklepowych wynosiła 22,00 złote, jednakże w związku z dużymi stanami magazynowymi (w szczególności w prowincjonalnych marketach) i dość małym popytem, wino zostało przecenione i przy odrobinie szczęścia, dostępne jest obecnie w cenie 14,79 złotych.

Zgoła odmienne parametry rocznika 2016; alkohol 11%, cukier resztkowy 99,2 g/l oraz kwasowość 7,7 g/l, dały wino o aromatach miodu, suszonych moreli, brzoskwini, przenikających się z cytrusowymi owocami, gałką muszkatową oraz cynamonem, a wszystko to „podkręcone” delikatną wanilią. Na podniebieniu dość sprężyste. Wyczuwalna, intensywna słodycz miodu, przygniata lekko cytrusowe, kwaśne owoce. Nie mniej jednak, bardziej wysublimowane podniebienie odnajdzie w tle rodzynki, gruszkę, oraz morele. Długi finisz zapewni niewątpliwie trochę gorzkości w postaci korzennych przypraw.

Béres Tokaj édes szamorodni 2016, idealnie sprawdzi się z słodko-kwaśnymi potrawami kuchni azjatyckiej, dojrzewającymi serami, w szczególności „blue” niebieskimi, foie gras, deserami oraz z dżemem winogronowym (z furminta) z dodatkiem gron aszú.

Z dziecinnych lat pamiętam serwowane na śniadanie kanapki z białym serem oraz dżemem. Dziś trudno byłoby rozpoczynać dzień od takiego śniadania połączonego z kieliszkiem słodkiego szamorodni. Jednakże drugie śniadanie spożywane w okolicy południa, szczególnie w weekend, może delikatnie „podkręcić” powrót do smaków dzieciństwa, w tym jakże dorosłym życiu.

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

Grand Tokaj Aszú 2013 – słodyczy nigdy mało

Chyba każdy słyszał o słynnych słodkich Tokajach. Dzięki wyraźnemu charakterowi odmian winorośli...
Czytaj wiecej