Fyre Festival kulą u nogi dla każdej promującej go gwiazdy

Modelki promujące Fyre Festival, fot. Fyre Media Inc
Modelki promujące Fyre Festival, fot. Fyre Media Inc
Billy McFarland miał wielkie marzenie – dziś nie wiadomo jedynie, czy rzeczywiście chodziło o zorganizowanie najlepszego festiwalu muzycznego na świecie, czy może jednak o oszukanie jak największej liczby osób i zarobienie na tym milionów. McFarland odsiaduje już wyrok za oszustwa, ale wygląda na to, że sprawa Fyre Festival nie została zamknięta, a teraz na celowniku znalazły się promujące imprezę gwiazdy.

Malownicze plaże Bahamów, tamtejszy klimat połączony z obecnością topowych modelek i wielkich gwiazd muzyki… Takie wizje snuto, by wypromować najbardziej ekstrawagancką, opływającą w luksusy imprezę świata. Mijają trzy lata od momentu, gdy William McFarland i raper Ja Rule połączyli siły, by zorganizować Fyre Festival, który przeszedł do historii jako “największy muzyczny festiwal, którego nie było”. Ba, Netflix już jakiś czas temu zdążył nakręcić o tym film dokumentalny! Sprawa była zresztą tak oczywista, że McFarland od półtora roku odsiaduje wyrok za zdefraudowanie niemal 30 milionów dolarów. Mogłoby się więc wydawać, że wyciągnięcie konsekwencji wobec oszusta zamyka temat feralnego wydarzenia. Poszkodowani nie chcą jednak dać za wygraną, dlatego wzięli na cel… gwiazdy muzyki i celebrytów, którzy promowali imprezę.

Odpowiedzialność zbiorowa?

Jeszcze przed wyrokiem sądu skazującym McFarlanda na sześć lat więzienia za defraudacje, on i Ja Rule otrzymali pozew zbiorowy na 100 milionów dolarów od niedoszłych uczestników Fyre Festival. Teraz kurator zajmujący się sprawą imprezy, która miała odbyć się w maju 2017 roku, “prosi” Emily Ratajkowski, Kendall Jenner, zespół Blink 182 oraz agencje odpowiedzialne za angaże gwiazd o zwrot przeszło 3 milionów dolarów.

Chodzi o pieniądze, które organizująca festiwal firma Fyre Media Inc zapłaciła za niezrealizowane usługi. Blink 182 otrzymało pozew na 500 000 dolarów, które zespół miał zainkasować jako jedna z głównych gwiazd imprezy. Od Ratajkowski i Jenner żąda się natomiast zapłaty odpowiednio 300 000 i 275 000 dolarów, które otrzymały za promocję. Tu dla odmiany usługa została zrealizowana, ale niezgodnie z prawem, ponieważ modelki wprowadzały swoich followersów w błąd. W pozwie czytamy, że promowały one imprezę w mediach społecznościowych bez wyraźnego podkreślenia, że jest to reklama. Kolejne 2 miliony – rzekomo – trafiły natomiast na konta agencji takich jak Creative Artists Agency, International Creative Management czy Nue Agency, które miały zająć się organizacją występów gwiazd. W pozwie nie oszczędzono także innych współpracujących z organizatorami podmiotów, które miały świadczyć usługi na rzecz Fyre Media.

Kadr z reklamy festiwalu, która pojawiła się w grudniu 2016 roku w mediach społecznościowych, fot. Fyre Media Inc
Kadr z reklamy festiwalu, która pojawiła się w grudniu 2016 roku w mediach społecznościowych, fot. Fyre Media Inc

Kwestie zasadności żądań oceni oczywiście sąd. Jest jednak mało prawdopodobne, by udało się wyegzekwować te kwoty od osób i firm realizujących swoje usługi na rzecz organizatorów. Większym bólem głowy będzie natomiast 14,4 miliona dolarów, które z konta firmy-córki organizującej Fyre Festival przelano do firmy-matki – Fyre Media. Aż 11 milionów z tej kwoty zostało podobno przelane na prywatne konto McFarlanda, gdzie się rozpłynęły. Wiele osób wciąż jednak wierzy, że odzyska pieniądze, jakie utopili w organizacji lub samym uczestnictwie w feralnym wydarzeniu.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Nowy projekt firmy MVRDV – Valley – odmieni Amsterdam

Holenderskie biuro architektoniczne MVRDV słynie z niekonwencjonalnych koncepcji. W ostatnim czasie ich...
Czytaj wiecej