Giuseppe Palmisano i jego absurdalny erotyzm

Vuoto nr 2, fot. Giuseppe Palmisano
Vuoto nr 2, fot. Giuseppe Palmisano
Jeśli interesujecie się sztuką, być może kiedyś trafiliście na zdjęcia tego włoskiego artysty fotografika. W ciągu wielu lat pracy z aparatem Palmisano wyrobił sobie niepodważalny styl, który wielu krytykuje, zarzucając mu seksizm i przedmiotowe traktowanie kobiet. Z tymi stwierdzeniami stanowczo nie zgadza się jednak główny zainteresowany.

Giuseppe Palmisano ma za sobą lata praktyki. Włoch z aparatem jest za pan brat – w końcu tajniki tej sztuki zgłębiał już niemal przez 2/3 czasu swojego życia. Podobno jego pierwszym sprzętem był tani Nikon D60 – nie to jednak czyni fotografa, lecz sposób, w jaki patrzy on na świat. W przypadku Palmisano trudno nie dostrzec natomiast występów na pograniczu pajacowania oraz iście teatralnych przedstawień. To zresztą pokłosie jego życiowych decyzji, które omal nie uczyniły go zawodowym klaunem. W młodości fotografik miał bowiem epizod w objazdowej trupie teatralnej.

Teatr nauczył mnie wielu rzeczy, które wpłynęły na mój sposób postrzegania sztuki i to, jak wyobrażam sobie zdjęcia. Gotowość do czekania czy ciężkiej pracy, cisza lub hałas w oczekiwaniu na punkt kulminacyjny – wszystko to zawdzięczam teatrowi.

– Giuseppe Palmisano

Początki

Z pewnością to właśnie stąd wzięło się jego artystyczne zacięcie w fotografii. Musiały jednak minąć lata, nim Giuseppe Palmisano odnalazł styl, który zapewnił mu rozpoznawalność. Od początku interesował go świat – zwłaszcza jego dziwaczne oblicze, nietypowe kształty i kolory. Przełomowy okazał się jednak rok 2012, kiedy po ponad trzech dekadach Włoch postanowił spróbować sił także w portrecie. Pierwszą modelką uczynił swoją ówczesną partnerkę. Zmysłowość i erotyzm zniknęły jednak ze zdjęć, gdy związek legł w gruzach. Tu natomiast narodził się styl, który zapewnił mu rozpoznawalność.

fot. Giuseppe Palmisano

Delikatny temat

Długa droga doprowadziła Giuseppe Palmisano do momentu, w którym jego prace zaczęły reprezentować tak zwany absurdalny erotyzm. Tym mianem media określiły kolorowe i pełne nieoczekiwanych póz oraz układów fotografie, które raz na zawsze wyparły z głowy Palmisano bardziej kameralne, intymne obrazy. Tu jednak pojawia się zgrzyt. Włoch wyraźnie stara się niwelować wszelki erotyzm do zera, nawet jeśli przed obiektywem stoi półnaga kobieta – nie wszyscy jednak odbierają to w ten sposób.

Często oskarża się mnie o przedmiotowe przedstawianie kobiet, kiedy ja tak naprawdę daję im pełną kontrolę nad ich ciałem. To taka zabawa, w której moje modelki mogą stać się czymkolwiek; choćby odgrywając przedmiot – na przykład lampę. W moim świecie niemożliwe staje się możliwe nawet w najbardziej przyziemnych okolicznościach.

– Giuseppe Palmisano o swojej twórczości

To ciekawe podejście artysty do kreacji kadrów sprawia, że jego twórczość nawet mimo jasnego przekazu potrafi wywołać burzę. Erotyzm, który Palmisano stara się zwalczać absurdem, jest w jego pracach obecny – przynajmniej tak można odczytać jego intencje, gdy widzimy półnagą kobietę w samych rajstopach. Włoch podkreśla jednak, że w kwestii doboru póz – często nietypowych – pozwala swoim modelkom na pełną swobodę… A przynajmniej tak bywa, o ile zdjęcie nie jest elementem większego przedsięwzięcia. W tym miejscu warto wspomnieć choćby o projekcie „Vuoto” (po włosku: pustka).

Vuoto nr 1, fot. Giuseppe Palmisano
Vuoto nr 1, fot. Giuseppe Palmisano

Pierwsze zdjęcie nowej serii przedstawiało 150 białych, półnagich kobiet ubranych jedynie w białe rajstopy. Ułożone razem, w nietypowej pozycji, miały one symbolizować samotność. Kolejna odsłona – „Vuoto nr 2” – dla odmiany pokazywała kobiety ciemnoskóre – tym razem w ciemnych rajstopach. Preludium do tej serii były natomiast performatywne próby zaangażowania fotografii w badanie ludzkiej tożsamości. To zaś najlepszy dowód, że Giuseppe Palmisano jako artysta zwyczajnie dojrzewa, podczas gdy jego styl w naturalny sposób ewoluuje.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Dlaczego Imperium było lepsze niż Republika [TOP10]

Od 1977 roku żyjemy w przekonaniu, że Imperium Galaktyczne było gwiezdnowojennym odpowiednikiem...
Czytaj wiecej