Gorączka sobotniej nocy z innej perspektywy czyli selfie prosto z kieliszka

W szklance do shotów, wbudowany w dno, sprytny, mały aparat. Polaroid, znany z „natychmiastowej fotografii”, kochany przez wszystkich za kwadratowe zdjęcia, towarzysz wielu imprez, zaskakuje tym razem ciekawym gadżetem.

W szklance do shotów, wbudowany w dno, sprytny, mały aparat. Polaroid, znany z „natychmiastowej fotografii”, kochany przez wszystkich za kwadratowe zdjęcia, towarzysz wielu imprez, zaskakuje tym razem ciekawym gadżetem. Nietypowy obiektyw, który uchwyci momenty, które trudno było nam uwiecznić. Wznosimy toast, pijemy, fotografujemy dokładnie ten moment, nic nam nie umyka – wszystko odbywa się równolegle.

Najmłodsi imprezowicze będą usatysfakcjonowani. Niedrogie urządzenie, do zamontowania w dnie kieliszka. Obiektyw Cube – bo tak nazywa się produkt – może być ustawiony pod dowolnym kątem, zawsze takim jaki odpowiada użytkownikowi. Kierujemy go na gardło i robimy sobie wręcz endoskopię, wariant kolejny to kierujemy  Cube na towarzyszy picia i uwieczniamy czy nie oszukują z opróżnianiem kieliszków. Możemy też uwiecznić parkiet na którym stoimy. Klatka po klatce odtworzymy wszystko następnego dnia, bez zastanawiania się skąd taki kac.

Shot-Glass_product-images-450x400_1

Kieliszki do zamontowania gadżetu dostępne są na Amazonie za niespełna 15$, sam Cube to kolejne 100$.

Więcej: polaroid.com

Tagi wpisu
, , ,
Autor artykułu
More from Dominika Telega

Hamburg doczekał się filharmonii

Budowa trwała 10 lat, kolejne etapy budziły wątpliwości - jaki będzie efekt...
Czytaj wiecej