Great Tokaj Wine Auction

Tokaj, Samuel Tinon Tokaji Szamorodni Dry 2011 (005/135), Olaf Kuziemka
Samuel Tinon Tokaji Szamorodni Dry 2011 (005/135), fot. Olaf Kuziemka
Wielkie Aukcje Tokajskie zawsze wzbudzają duże emocje. Wydarzenie organizowane od 2013 roku przez Bractwo Tokajskie (Tokaj Confrérie) każdego roku daje kolekcjonerom, kupcom, handlarzom oraz miłośnikom wina możliwość wylicytowania specjalnie wyprodukowanych beczek wina.

Bractwo Tokajskie jest organizacją patronacką dla najlepszych producentów z regionu. Pod jej skrzydłami znajdziemy przede wszystkim tych, którzy wierzą w terroir i niepowtarzalny charakter białych win z Tokaju. Utworzone w 2012 roku, statutowo zajmuje się promowaniem historycznego regionu winiarskiego, wpisanego w 2002 na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Poza działaniami na rzecz tokajskich winiarzy oraz ich produktów Bractwo Tokajskie organizuje także Great Tokaj Wine Auction. To coroczna, ekskluzywna aukcja rzadkich i unikalnych tokajskich win.

Great Tokaj Wine Auction 2018
Fot. Great Tokaj Wine Auction 2018

Począwszy od 2013 roku, coroczne licytacje cieszą się coraz większym powodzeniem. Biorący w nich udział kupujący mają możliwość licytacji na miejscu, przez telefon, a także poprzez łącza video. Aukcja jest jednak dość specyficzna, ponieważ licytowane są tam całe beczki lub partie beczek i butelek win. Nie są one w żaden inny sposób dostępne na rynku. To jedyna okazja, aby nabyć najlepsze wina od czołówki tokajskich winiarzy.

Od samego początku przedstawiciele polskiego portalu winiarskiego Winicjatywa są oficjalnymi degustatorami aukcyjnych win. Na tej stronie znajdziecie zresztą świetne opisy i recenzuje corocznej aukcji. Od 2017 roku natomiast portal nie tylko relacjonuje, ale też sam bierze udział w Great Tokaj Wine Auction, licytując wina dla swoich czytelników. Podczas pierwszej licytacji przedstawiciele Winicjatywy wylicytowali beczkę (198 butelek) Furminta Meszes 2016 od tokajskiej gwiazdy – Lászlo Kvaszingera. Zebrali przy tym mnóstwo gratulacji za crowdfunding – pierwszy przypadek, gdy wino trafiło do czytelników, a nie do dystrybutora czy kolekcjonera.

Idąc za ciosem

Great Tokaj Wine Auction, Winicjatywa
Great Tokaj Wine Auction 2018, fot. Winicjatywa

W kolejnej odsłonie Wielkiej Aukcji Tokajskiej z 2018 roku Winicjatywa/“Ferment” także wzięła udział. Portal raz kolejny stanął w szranki z licytującymi, aby wylicytować tym razem trzy rodzaje wina, stając się zarazem największym kupującym w edycji 2018. Do polskich konsumentów trafiła ściśle limitowana liczba butelek z tokajskich baryłek:

  • Bodrog Borműhely Furmint Lapis 2017
  • Samuel Tinon Tokaji Szamorodni Dry 2011 (68 l – 135 butelek)
  • Szent Benedek Tokaji Szamorodni Édes 2012

Samuel Tinon Tokaji Szamorodni Dry 2011 (005/135)

Samuel Tinon Tokaji Szamorodni Dry 2011
Samuel Tinon Tokaji Szamorodni Dry 2011

Wina Samuela Tinona (latającego winiarza) miałem okazję opisywać w artykułach “Francuska elegancja w węgierskim wydaniu” czy “Wytrawna strona Samuela Tinona”. Przyznam szczerze, iż mimo śledzenia portali branżowych, gdzieś umknęły mi informacje o wspomnianych wyżej aukcjach. A przecież mógłbym wziąć (pośrednio – jako konsument) w nich udział! Jak jednak powiadają: mądry Polak po szkodzie! Z biegiem czasu żałowałem, że nie zdołałem zakupić wylicytowanych, limitowanych butelek, które bądź co bądź należą do kolekcjonerskich etykiet…

Jednak sukces! Odwiedzając kilka dni temu jednego z zaprzyjaźnionych importerów Vini e Affini, wśród setek oferowanych etykiet natknąłem się na limitowaną butelkę Samuela Tinona Tokaji Szamorodni Dry 2011 pochodzącą z Great Tokaj Wine Auction. To wspaniałe wino, rozlane do zaledwie 135 butelek. Gabriella Mészáros mówi o nim:

Jest bardziej dojrzałe, z ciepłym złotym odcieniem. Mocny nos z aromatami głównie zielonego orzecha, skórki chleba i drożdży. W nosie wyczuwalna jest również słona nuta. Świeże, ze śladami rodzynek i nutami Botrytis. Wytrawność w ustach połączona kwasami, które są raczej dyskretne niż mocne. Wino wypełnia usta całkowicie, chociaż taniny są wyrafinowane i zaokrąglone. W połowie smaki przywołują nutę rodzynek w towarzystwie mniejszej mineralności oraz mokrych liści i pieczonego jabłka. Wino ma wyrafinowaną strukturę.

Osobiście miałem natomiast okazję degustować wytrawne szamorodne od Tinona z 2003 i 2008 roku, a to drugie zapamiętałem tak:

Powstały z Furminta (90%) oraz Hárslevelű (10%), pachnie trochę jak Sherry, ukazując aromaty orzechów, pieczarek, zielonych owoców oraz wilgotnej, kamiennej piwnicy. Choć w ustach wydaje się bardzo wytrawny, to jego orzechowy smak przeplatający się z wątkami owocowymi idealnie skomponuje z przyprawionymi zupami, białym mięsem, dojrzewającymi serami oraz sałatkami.

Dziś dołożyłbym do tego jeszcze, jako digestif, cygaro. Może nie konkretnie (teraz) do rocznika 2011, ale do pierwszego, który wyszedł spod ręki Tinona w 2003 lub do delikatnie późniejszych roczników. Pewnie to dość kontrowersyjne połączenie i wielu czytelników się z tym nie zgodzi. Fermentacja i dojrzewanie w beczkach oraz zamierzone utlenienie, a także czas, mogą jednak dobrze współgrać ze średniej budowy cygarem Factory Tour Blend – Perdomo (jednym z najlepszych producentów cygar w Nikaragui).

Perdomo Factory Tour Blend
Perdomo Factory Tour Blend

Dzięki liściom Connecticut w pierwszej tercji odnajdziemy nuty orzechowe, momentami kremowe. Następnie dominację przejmą słodkie (wanilia) oraz drzewne nuty z domieszką kawy i subtelnej pikantności. Choć rocznik 2011 wydaje się już dość dojrzały na konsumpcję, to przy takim winie potencjał starzenia waha się na poziomie trzydziestu lat. Pozwólcie więc, iż ta butelka powędruje na dłuższy czas do piwniczki, a kiedyś będzie wspaniałym towarzyszem do wyszukanej potrawy lub dobrego cygara.

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

XII Grand Prix Magazynu Wino

Choć do największej imprezy winiarskiej w kraju pozostało jeszcze trzy miesiące, to...
Czytaj wiecej