Guido Castagnoli pokazuje nieznane oblicze Japonii

Kręgielnia w mieście Yaizu, prefektura Shizuoka, fot. Guido Castagnoli
Kręgielnia w mieście Yaizu, prefektura Shizuoka, fot. Guido Castagnoli
Japonia najczęściej kojarzy nam się z dużym przywiązaniem do tradycji, nowymi technologiami, Lexusem, postępującą robotyzacją, czasem również z anime i Godzillą, ale to wciąż tylko część wielowymiarowej kultury tego kraju. Tymczasem Guido Castagnoli w swoich fotografiach z wypraw na japońską prowincję dowodzi, że ma ona także inne oblicze, którego raczej się nie spodziewacie.
Oczywiście nie ma niczego złego w tym, jak jawi nam się Japonia. To kraj stosunkowo spory. W większości przypadków my – obserwatorzy – skupiamy się jednak na metropoliach. Czy więc powinno dziwić, że nowoczesne budownictwo Tokio przyćmiewa w naszych głowach myśli o bardziej przyziemnych regionach Kraju Kwitnącej Wiśni? Jasne, że nie! I właśnie tą ideą kierował się Guido Castagnoli. Fotograf pominął zaawansowane technologie, zatłoczone ulice, anime i Godzillę, by udać się w podróż, na jaką niewielu się decyduje.
Małe kasyno w mieście Shimada, prefektura Shizuoka, fot. Guido Castagnoli
Małe kasyno w mieście Shimada, prefektura Shizuoka, fot. Guido Castagnoli
Być może w uzyskaniu innego spojrzenia na Japonię pomógł autorowi jego kosmopolityzm. Guido Castagnoli to Włoch, dokładniej: turyńczyk, lecz od lat mieszka w Berlinie, będącym jego bazą wypadową na eskapady po świecie. W jego portfolio znajdziemy więc prace o ludziach, które powstawały w różnych miejscach Stanów Zjednoczonych. Znajdziemy tam również relacje z wypraw do słowackich Koszyc czy właśnie do Japonii. Tam fotograf zdecydował się zresztą na dwojaką sesję. Z jednej strony nie mógł przeć się Tokio – stronił jednak od wieżowców i zatłoczonych ulic. Z drugiej udał się jak najdalej od stolicy kraju i poszukał ciekawych historii na jego peryferiach.

Guido Castagnoli na japońskiej prowincji

Salon piękności w mieście Shimada, prefektura Shizuoka, fot. Guido Castagnoli
Salon piękności w mieście Shimada, prefektura Shizuoka, fot. Guido Castagnoli
Tym, co od razu rzuca się w oczy, jest niesamowity charakter tych miejsc. Być może na myśl przyjdzie wam relacja z Kamikatsu, będącego pionierem ideologii no waste, ale to naprawdę niewielkie miasteczko. Guido Castagnoli na swój cel wybrał jednak nieco inne przybytki, które… do złudzenia przypominają krajobraz amerykańskich bezdroży z lot 60. czy 70. Kiedy porównamy jego fotografie z pracami Ralpha Gräfa, bez wątpienia na myśl przyjdzie nam kultowa Route 66.
Główna ulica miasta Shimada, prefektura Shizuoka, fot. Guido Castagnoli
Główna ulica miasta Shimada, prefektura Shizuoka, fot. Guido Castagnoli
Seria “Provincial Japan” to czysta eksploracja małomiasteczkowego krajobrazu Japonii, ale jest w tym coś bardzo urokliwego. Guido Castagnoli zabiera nas daleko od stereotypów, nachalnie przychodzących na myśl o Kraju Kwitnącej Wiśni. Co więcej, zamiast minimalizmu typowego dla technokratycznych metropolii i samej japońskiej kultury, na prowincji autor wykonał zapiski z sielskiego życia zwykłych Japończyków.
Komis samochodowy z klasykami w mieście Shimada, prefektura Shizuoka, fot. Guido Castagnoli
Komis samochodowy z klasykami w mieście Shimada, prefektura Shizuoka, fot. Guido Castagnoli

Jest w tej serii coś z prac mistrzów fotografii topograficznej: Stephena Shore’a czy Roberta Adamsa. Guido Castagnoli świetnie się w tej estetyce odnajduje, choć widać, że ciągle poszukuje nowych form ekspresji. Zdjęcia z prefektury Shizuoka to także swego rodzaju zachęta do podążania szlakami, które jeszcze nie zostały utarte. Więcej zdjęć z serii “Provincial Japan” oraz inne prace Guido znajdziecie na jego stronie.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Legacy Shave – nowoczesne golenie po staremu

Nakładanie na twarz pianki do golenia za pomocą specjalnego pędzla, było czymś...
Czytaj wiecej