Hamilton po raz szósty

hamilton
Lewis Hamilton, źródło: britannica.com
W swoich osiągnięciach zaczyna doganiać Michaela Schumachera, i chociaż ułatwia mu to większa liczba wyścigów, to sukcesy, które odnosi kierowca Mercedesa muszą robić wrażenie.

Lewis Hamilton, 34-letni Brytyjczyk, jest już absolutnie jedną z najbardziej legendarnych postaci Formuły 1. W zakończonym wyścigu na torze w USA zajął drugie miejsce i tym samym przypieczętował swój szósty tytuł mistrzowski. W trakcie całego sezonu, jak dotąd, zaledwie trzy razy nie zmieścił się na podium, a wygrywał aż dziesięć razy. Do końca sezonu pozostały jeszcze dwa wyścigi.

Wygranie szóstego mistrzostwa oznacza, że w klasyfikacji znajduje się już tylko za, uważanego za największą legendę tego sportu motorowego, Michaelem Schumacherem. Łącznie w swojej karierze wygrał już aż 83 wyścigi, co również piastuje go za Niemcem (91).

Hamilton był wzruszony po wyścigu.

„Mówiąc szczerze, to trudno opisać co w tym momencie czuję. Siódme niebo nie jest nawet blisko tego, gdzie się teraz znajduję. To był najtrudniejszy rok, jaki pamiętam. Zmierzyłem się z wieloma wyzwaniami i przeżyłem sporo wzlotów i upadków, więc teraz jestem po prostu pełny przeróżnych emocji”. Odniósł się również do zmarłego w maju Nikiego Laudy. „Bardzo brakuje mi Nikiego Laudy. Jestem pewny, że wczoraj powiedziałby, że płaci mi zbyt wiele, ale dziś zdjąłby swoją czapeczkę. Nie osiągnąłbym tego bez niego. On cały czas jest tutaj z nami duchem”.

Warto przypomnieć zatem, że to właśnie za namową Laudy Hamilton odszedł z teamu McLaren do Mercedesa, którego reprezentuje do dziś. To właśnie były austriacki kierowca go namówił na ten ruch. „Byłem akurat w swoim domu w Monako, kiedy zadzwonił do mnie Niki Luda. Wcześniej nigdy nie mieliśmy ze sobą kontaktu.”

Poprzedni zespół Brytyjczyka, McLaren, od jego odejścia nie zdobył mistrzostwa F1, ba nie wygrał nawet wyścigu.

Oba, po raz ostatni, zdobył dla nich Hamilton. Tymczasem od przejścia do stajni Mercedesa, po przełamaniu monopolu RedBulla, Mercedes zdobył sześć ostatnich tytułów, z czego pięć z nich właśnie Lewis Hamilton.

Zwycięstwo w GP USA odniósł kolega Hamiltona z zespołu – Valtteri Bottas, a podium uzupełnił Max Verstappen.

Wspominając o przebiegu wyścigu, nie ukończył go polski kierowca – Robert Kubica. Zespół Kubicy, Williams, przez cały sezon zdobył zaledwie jeden punkt, który Polak zainkasował podczas wyścigu w Niemczech.

Skrót GP USA

Polak wciąż nie poinformował, jakie ma plany na sezon 2020. Czy pozostanie w F1 czy też zdecyduje się ścigać gdzieś indziej. Do swojej wizji zespołu przekonuje go Gunther Steiner – szef zespółu Haas. Ma on jednak podpisane kontrakty z kierowcami na przyszły sezon, a Kubicy oferowałby testy oraz pracę w symulatorze przy rozwoju samochodu… a następnie powrót do wyścigów w roku 2021.

Póki co pozostaje jednak śledzić Formułę 1 w obecnym składzie osobowym w dwóch pozostałych Grand Prix: Brazylii (15-17 listopada) oraz ZEA (1-3 grudnia)

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Sezon rowerowy za pasem

Już 1 marca planowo startuje sezon roweru miejskiego Veturilo, ale już od...
Czytaj wiecej