#apsyda: najnowszy thriller psychologiczny Remigiusza Mroza [RECENZJA]

Hashtag Remigiusza Mroza (audioteka.com)
Hashtag Remigiusza Mroza (audioteka.com)
Muszę przyznać, że zaczynam mieć spory dystans do rankingów najbardziej poczytnych pisarzy, na których nie raz się już przejechałam. Ostatnio - zdradzona przez New York Times’a, zachęcającego mnie z okładki do lektury pewnej książki - poszukiwałam czegoś, czym zabiję niesmak po boleśnie przewidywalnej historii seryjnego mordercy z miasteczka Salem, której bohaterowie w pojedynczym dialogu potrafili trzy razy zaprzeczyć samym sobie.

Wyznaję zasadę, że jeśli nie dotrwałam do samego końca opowieści, nie mogę się na jej temat wypowiadać krytycznie. Gdy wybiorę już książkę, staram się mimo wszystko przeczytać ją od deski do deski. Nie jest to łatwy wybór zwłaszcza, że okupuję go często poczuciem straconego czasu. Ot, taki sposób na okazanie szacunku twórcy. Dlatego naprawdę powinnam uważać na niewypały. Mimo to, moje wizyty w księgarniach i bibliotekach należą zazwyczaj do błyskawicznych. Wpadam za pięć zamknięcie by pochwycić jakąś mniej lub bardziej trafioną pozycję i ulotnić się tak szybko, jak się pojawiłam.

Jak już wspominałam, listy “top” omijam szerokim łukiem, tym razem zdałam się na redakcyjnych kolegów i odszukałam polecane przez nich tytuły, choć właściwie zapowiadają się one na bestsellery. Odwiedzona przeze mnie księgarnia nie dysponowała już żadnym egzemplarzem zachwalanej na naszych łamach autobiografii Terry’ego Gilliama, swój wzrok zwróciłam zatem w kierunku thrillerów, a konkretnie najbardziej poczytnego polskiego pisarza tego gatunku – Remigiusza Mroza. Najnowsza książka autora ukazała się zaledwie kilka dni temu. W przeciwieństwie do jego popularnych serii o komisarzu Forscie czy Joannie Chyłce, stanowi samodzielną pozycję. Czyli dla mnie – osoby nie znającej jego dotychczasowej twórczości – wprost idealnie.

Okładka powieści 'Hashtag' Remigiusza Mroza wyd. Czwarta Strona
Okładka powieści ‘Hashtag’ Remigiusza Mroza wyd. Czwarta Strona

Tytuł „Hashtag” nawiązuje do elementu nieźle pogmatwanej historii, w której osoby dotychczas uznane za zaginione pewnego dnia zaczynają publikować na Twitterze tajemnicze wpisy.

Jednym z atutów powieści jest bardzo przekonująca, główna bohaterka. W trakcie lektury bardzo dobrze poznajemy nietypową protagonistkę, na którą Mróz wybrał borykającą się ze stanami depresyjnymi, wycofaną społecznie otyłą kobietę o bardzo zaniżonym poczuciu własnej wartości oraz względnie wysokim IQ. Pomimo tego, że autor to mężczyzna, w dodatku w bardzo dobrej fizycznej formie (jak sam pisze, codziennie sporo biega); najskrytsze myśli, kompleksy, lęki i wątpliwości Tesy przedstawił w iście mistrzowski sposób. Miałam wrażenie, że stworzona przez niego postać to kobieta z krwi i kości – choć kto wie, może Mroza zainspirowała istniejąca osoba. Sam autor zresztą wspomina w posłowiu, jak obciążające psychicznie było dla niego wejście w buty Tesy.

Remigiusz Mróz (remigiuszmroz.pl)
Remigiusz Mróz (remigiuszmroz.pl)

Historia przedstawiona w „Hashtagu” dzieje się w Warszawie co, przynajmniej dla mnie, było miłą odmianą względem standardowego wyobrażania sobie miejsc opisywanych w książkach (chociaż może jestem po prostu leniwa). Powieść obfituje w zwroty akcji i na każdym kroku każe czytelnikowi zastanawiać się wraz z główną bohaterką nad tym, co w jest realne, a co stanowi jedynie wytwór chorej wyobraźni.

Podpowiem tylko, że jeśli po przeczytaniu książki nie stracimy czujności, na odpowiedzi na te pytania autor również nas delikatnie nakieruje.

“Hashtag” napisany jest niejednolicie – relacja z wydarzeń zdawana jest przez główną bohaterkę w pierwszej osobie, autor przeplata ją jednak z fragmentami, w których historię opisuje z poziomu obserwatora. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, bo faktycznie urozmaiciło mi to czytanie. Z początku jednak nie rozumiałam celowości tego zabiegu, zdradzę jednak, że przyczyna przyjęcia takiej formy narracji zostanie nam wyjaśniona na samym końcu powieści.

Promocja książki na paczkomatach to nawiązanie do fabuły najnowszej powieści Remigiusza Mroza (fot. Twitter @remigiuszmroz)
Promocja książki na paczkomatach to nawiązanie do fabuły najnowszej powieści Remigiusza Mroza (fot. Twitter @remigiuszmroz)

Po przeczytaniu książki Remigiusza Mroza zszokowało mnie zwłaszcza to, jak szeroką wiedzę autor musiał posiąść, aby skonstruować zawartą w niej, wcale nieprostą, historię. Znajdziemy w niej zagadnienia z dziedzin tak odległych od siebie, jak psychiatria, filozofia, informatyka, astronomia czy zarządzanie. Ponadto – mimo, że jestem w tej kwestii literaturową masochistką – nie doszukałam się w przedstawionej przez autora układance błędów czy niekonsekwencji.

Widać, że Mróz do pisania podchodzi bardzo skrupulatnie, choć naprawdę trudno wyobrazić sobie, skąd bierze na to czas. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczął pięć lat temu i od tej pory jest bardzo płodny – mamy dopiero lipiec, a jest to czwarta już jego powieść wydana w tym roku. Z tego, co wiem, tytuły Remigiusza Mroza zbierają różne recenzje – zdarzają się lepsze i gorsze pozycje, autor nie schodzi jednak poniżej pewnej jakości, jaką przez te kilka lat zdążył już sobie wypracować. W przypadku „Hashtaga” nie mam wątpliwości, że popełnił świetny thriller psychologiczny.

Mimo, że nadal nie ufam rankingom, tą książkę pozostaje mi tylko gorąco polecić – najnowsza powieść Remigiusza Mroza ukazała się nakładem wydawnictwa Czwarta Strona.

Warto też zajrzeć na stronę internetową autora, dzięki której dowiedziałam się, jak bogaty ma już na swoim koncie dorobek literacki (który optymistycznie mam zamiar w całości poznać), i gdzie znajdziecie porady, dzięki którym łatwiej będzie Wam rozpocząć swoją przygodę w Mrozem w odpowiednim miejscu.

Autor artykułu
More from Barbara Sajewicz

10 europejskich miast do odkrycia zimą

Gdańsk znalazł się na liście 10 europejskich miast, które najpiękniej prezentują się...
Czytaj wiecej