HBO przenosi nas do Czarnobyla

Pierwszą rzeczą, o jakiej pomyślimy, gdy usłyszymy „elektrownia jądrowa“, będzie Czarnobyl. Nic dziwnego, w historii ludzkości nie było drugiej takiej awarii, jak w elektrowni na Ukrainie. Za sprawą HBO powracamy do tych wydarzeń.

O samej elektrowni w Czarnobylu, o awarii i tym, jak tam teraz jest, powstało już setki materiałów. Bardzo popularne są wyprawy do Prypeci – miasta leżącego nieopodal elektrowni, w którym mieszkali jej pracownicy wraz z rodzinami i z którego po wybuchu dostało ewakuowanych 50 tysięcy ludzi. Polecam obejrzeć między innymi niedawną serię Krzysztofa Gonciarzapoświeconą wyprawie do Czarnobyla i okolic. Powstało wiele filmów dokumentalnych oraz napisano wiele publikacji. Sam swego czasu interesowałem się tym, co zaszła ponad 30 lat temu na Ukrainie, również przez to, że doszło do tego w roku moich narodzin i dawniej słuchałem opowieści o tym wydarzeniu przy rodzinnym stole. Dopiero teraz powstała produkcja, która doskonale oddaje klimat tamtych dni oraz może zainteresować tematem bardzo dużą liczbę osób.

Jared Harris i Stellan Skarsgård w serialu „Czarnobyl“, HBO

Historia, którą powinien znać każdy

Miniserial „Czarnobyl“ od HBO składa się z pięciu, około godzinnych odcinków, z czego na dzień dzisiejszy mogliśmy obejrzeć trzy. Od razu muszę zaznaczyć, że bardzo żałuję iż stacja zdecydowała się na tak krótką formę. Po tych pierwszych odcinkach wiem, że jest to jeden z najlepszych seriali. nie tylko tego roku, ale może i ostatnich kilku lat. Dlatego chciałbym obejrzeć go znacznie więcej, a tak wiem, że jeszcze dwa tygodnie i będzie koniec. Z drugiej jednak strony, wiem że znajdzie się w nim wszystko to, co powinno się znaleźć, bez zbędnego przedłużania.

„Czarnobyl“ zbiegł się idealnie z finałowymi odcinkami “Gry o tron“, które niestety nie powalały nas wysokim poziomem i podświadomie chcieliśmy obejrzeć coś znacznie lepszego. HBO pokazało, że nadal potrafi produkować znakomite pozycje i właśnie taką jest opowieść o awarii w elektrowni.

Moment katastrofy, „Czarnobyl“ HBO

Przeniesienie w czasie

Akcja serialu toczy się w 1986 roku, a całość zaczyna się w kwietniu, w dniu wybuchu w Czarnobylu – dokładnie był to 26 kwietnia. Nie skupia się ona na tym, jak doszło do katastrofy (choć ta kwestia jest poruszana poźniej), lecz na tym, co było później; jak próbowano zatuszować wydarzenie, jakie kroki podejmowano by zminimalizować skutki awarii i wiele innych. Oczywiście to na czym skupiamy się najbardziej, to bohaterowie całej opowieści. W połączeniu ze znakomitą obsadą otrzymujemy serial, który ogłada się zapartym tchem. Na ekranie możemy zobaczyć takie nazwiska jak Jared Harris, Stellan Skarsgård czy Emily Watson.

Klimat produkcji jest niezwykły i sprawia, że czujemy się jakbyśmy zostali cofnięci w czasie do 1986 roku. Bardzo mało filmów czy seriali potrafi aktualnie wywołać we mnie takie wrażenia. HBO jak zwykle się udaje. Świetne zdjęcia, niesamowita muzyka i gęsta atmosfera dodają nam ogrom niepokoju wprost na naszej kanapie. Są takie momenty, że żałuję oglądania w ciemnym salonie.

Jared Harris jako Valery Legasov w serialu „Czarnobyl“, HBO

Cieżko jest jeszcze finalnie ocenić cały serial, gdyż – jak wspomniałem – mamy przed sobą jeszcze dwa odcinki. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że z każdym kolejnym odcinkiem produkcja jest coraz lepsza. Można śmiało powiedzieć, że ten serial będzie na językach wielu jeszcze przed długi, długi czas. Jeżeli jednak chcecie posłuchać o nim i jego produkcji więcej, to polecam gorąco podcast The Chernobyl Podcast , w którym twórca serialu omawia każdy z odcinków – można go również posłuchać w wersji na YouTube.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Ślepnąc od świateł – nowy polski serial od HBO

Dziś to nie filmy są najpopularniejszą formą rozrywki, a seriale. W ciągu...
Czytaj wiecej