Świątek drugą rakietą świata! Przebije Radwańską?

Iga Świątek, Indian Wells 2022, WTA
Iga Świątek triumfująca w Indian Wells, fot. WTA
Zwycięstwo w Indian Wells to piąty triumf w karierze Igi Świątek, ale jakże ważny – zapewnił jej awans niemal na szczyt rankingu WTA. Młoda Polka jest na najlepszej drodze, by zostać najbardziej utytułowanym zawodnikiem z naszego kraju w tej dyscyplinie.

Iga Świątek drugą rakietą świata – w zasadzie trudno uwierzyć, że stało się to tak szybko. Zaledwie trzy lata temu pisałem o obiecującej zawodniczce. “Jeśli jeszcze nie wiecie, kim jest Iga Świątek, to ostatnia chwila, żeby nadrobić zaległości i nie zaliczyć wpadki w towarzystwie. Młoda, polska tenisistka już wkrótce może być bowiem w światowej czołówce” – brzmiał fragment mojego tekstu. Zawodniczka była wówczas porównywana do Agnieszki Radwańskiej ze względu na zwycięstwo w młodzieżowym Wimbledonie.

Dziś mało kto pamięta już o tych porównaniach

Iga Świątek przede wszystkim wyrobiła sobie własną markę. Na szczyt wywindował ją spektakularny triumf we French Open na kortach Rolanda Garrosa, ale regularnie udowadnia, że to nie był przypadek. Ten sezon zaczęła zresztą dość udanie od półfinału Australian Open. W tym turnieju to jej najlepszy wynik. Wcześniej – też w półfinale turnieju – w Adelajdzie musiała uznać wyższość liderki rankingu Australijki Ashleigh Barty. W AO turniej zakończyła natomiast półfinałową porażką z Danielle Collins.

Do Indian Wells Świątek przystępowała jako rozstawiona z numerem trzecim, rok temu z drugim

Iga Świątek, Indian Wells 2022, WTA
Iga Świątek po zwycięstwie w Indian Wells, fot. WTA

Rozstawione wyżej Sabalenka i Krejčíková szybko jednak pożegnały się z turniejem. Pierwsza odpadła już w drugiej rundzie, a druga się wycofała. Pierwsze mecze także Świątek nie poszły łatwo. W drugiej, trzeciej i czwartej rundzie konieczne były po trzy sety, za każdym razem Polka przegrywała też seta otwierającego mecz. Potem jednak rozkręcała się i odwracała losy spotkania na swoją korzyść.

W ćwierćfinale Iga zagrała chyba swój najlepszy mecz z Madison Keys. Amerykanka urwała jej tylko jednego gema, następnie w półfinale Polka trafiła na utytułowaną Simonę Halep. I tym razem była jednak znacznie lepsza – o ile w pierwszym secie potrzebny był tie-break, o tyle w drugim wygrała 6-4 i pewnie zameldowała się w finale. Tam zaś pokonała Marię Sakkari z Grecji.

Tym samym Świątek awansowała na drugie miejsce w rankingu WTA, liderką pozostała Ashleigh Barty

Australijka wciąż ma dość dużą przewagą. Na trzecie miejsce wskoczyła natomiast rywalka Polki z finału Indian Wells Polki – Maria Sakkari. Warto wspomnieć, że Radwańska na drugim miejscu w rankingu WTA plasowała się dwukrotnie. W 2012 i 2016 roku. Kiedy pierwszy raz osiągnęła pozycję wiceliderki, miała skończone dwadzieścia trzy lata, podczas gdy Iga Świątek w tym roku skończy dopiero dwadzieścia jeden. Do urodzin brakuje jej jeszcze ponad dwóch miesięcy.

Niezmiennie jednak najwięcej tytułów wśród polskich tenisistów i tenisistek jak dotychczas zdobyła Agnieszka Radwańska. Krakowianka ma ich na koncie aż dwadzieścia. Wojciech Fibak triumfował piętnastokrotnie, ale Iga Świątek jest w tym rankingu już na trzecim miejscu z pięcioma tytułami. Nie ulega wątpliwości, że ma potencjał, by za kilka lat być na pierwszym miejscu w tej rywalizacji.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Niezbędnik na domowy trening – przegląd sprzętu

Pogoda za oknem coraz bardziej się pogarsza, co jest złą wiadomością dla...
Czytaj wiecej