Iga Świątek – nadchodzi jej czas

Iga Świątek
Iga Świątek w trakcie Australian Open, źródło: tennis.com
Jeśli jeszcze nie wiecie, kim jest Iga Świątek to ostatnia chwila, żeby nadrobić zaległości i nie zaliczyć wpadki w towarzystwie. Młoda, polska tenisistka już wkrótce może być bowiem w światowej czołówce.

Świat sportu nie lubi pustki. Kiedy tylko ktoś, kto osiąga sukcesy w jakiejś dyscyplinie zbliża się do zasłużonej emerytury, kibice i dziennikarze w Polsce szukają mu choćby symbolicznego następcy.

Tak było chociażby w skokach narciarskich, gdzie kontynuatorem polskich sukcesów po Adamie Małyszu ochrzczono Kamila Stocha (chociaż starał się unikać tych porównań). Eksplozja talentu Krzysztofa Piątka z miejsca sprawiła, że mówi się o nim jako o nowym Robercie Lewandowskim. Zaczęły się zatem pojawiać pytania, czy Iga Świątek będzie dla polskiego tenisa tym, kim była Agnieszka Radwańska?

31 maja młoda zawodniczka skończy osiemnaście lat. Jest wychowanką warszawskiej Legii, a naprawdę głośno zrobiło się o niej, gdy w zeszłym roku wygrała juniorski Wimbledon.

Wtedy właśnie ruszyły porównania. Bowiem wspomniana Agnieszka również jako juniorka, w 2005 roku, zwyciężyła na brytyjskiej ziemi. W seniorskiej karierze nie powtórzyła tego osiągnięcia, chociaż w 2012 roku była bardzo blisko – przegrała w finale z Sereną Williams. Wygrała łącznie 20 turniejów kategorii WTA, jednak ani jednego wielkoszlemowego.

Iga, oprócz sukcesu na Wimbledonie, wygrała w grze podwójnej French Open, a w singlu zatrzymała się w półfinale. W Wielkim Szlemie w tym roku dopiero zadebiutowała. Po udanych eliminacjach wzięła udział w turnieju Australian Open, gdzie pokonała Anę Bogdan. W drugiej rundzie przegrała jednak z Camilą Giorgi.

W weekend Warszawianka wystąpiła w swoim pierwszym finale turnieju rangi WTA. Uległa jednak dziesięć lat starszej Słowence – Polonie Hercog. Jej karierę od początku śledzi i wspiera były prezes Legii Warszawa, Bogusław Leśnodorski. Warto podkreślić, że w trakcie pełnienia swojej funkcji mocno lansował hasło „cała Legia zawsze razem”.

W wywiadzie udzielonym Super Ekspresowi Pomagamy powiedział:

Pomagamy Idze od lat i staramy się robić to jak najlepiej. Trzeba jednak pamiętać, że to dokąd zaszła, to głównie efekt pracy jej samej, ojca, trenerów i całej masy ludzi skupionych wokół zawodniczki. Kibice nie zdają sobie sprawy, że tenis jest tak drogim sportem, że gdyby policzyć nakłady finansowe nawet na poziomie juniorskim, to ludzie by się za głowę złapali.

Stwierdził również, że koszty, o których mowa, to obecnie około półtora miliona złotych rocznie. On także jest przekonany, że młoda tenisistka może osiągnąć poziom popularnej „Isi” z przeszłości.

Radwańska w lipcu 2012 roku zajmowała rekordowa drugie miejsce w rankingu WTA. Nie udało się jednak ani jej, ani nikomu innemu z naszego kraju wygrać wielkoszlemowego turnieju. Czy Iga przełamie ten niekorzystny dla Polski trend?

Pamiętajmy także, że w przyszłym roku odbędą się Igrzyska Olimpijskie. W ramach olimpiady Agnieszka Radwańska nigdy nie dotarła dalej, niż do 2 rundy. Igrzyska w Tokio mogą być więc pierwszą okazją, by poprawić wynik póki co bardziej utytułowanej tenisistki.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

QardioArm – ciśnieniomierz na każdą rękę

Ciśnienie krwi i tętno od czasu do czasu powinien mierzyć każdy. Jeżeli...
Czytaj wiecej