IMDb uruchomiło Freedive – własny serwis streamingowy

IMDb Freedive, fot. Amazon
IMDb Freedive, fot. Amazon
Jeff Bezos przechodzi ostatnio największy kryzys w karierze – niebawem za sprawą rozwodu może stracić połowę majątku, a przy okazji tytuł najbogatszego człowieka na świecie. Amerykański przedsiębiorca nie zwalnia jednak tempa, a należący do niego Amazon zaskakuje kolejnymi pomysłami, podobnie jak podlegający mu serwis IMDb, który właśnie wystartował z własnym VOD o nazwie Freedive.

Pierwszą myślą wielu będzie zapewne “rzucenie rękawicy Netflixowi“, jednak nie do końca o to tu chodzi. Ba, Jeff Bezos zrobił to już jakiś czas temu, powołując do życia Amazon Prime Video. Teraz zakres usług po prostu się poszerzy, choć i tak zdaje się dość kompleksowy. Freedive dołącza bowiem do sporej rodziny: Amazon ma przecież wspomniane Prime Video z własnymi produkcjami, ma też urządzenia Fire TV czy wirtualną asystentkę Alexę. Chodzą plotki, że obecnie firma pracuje też nad serwisem z grami komputerowymi, chcąc wykorzystać gorszy moment Steama. Tak czy inaczej – Amazon nieźle rozwija się jako dostarczyciel domowej rozrywki. Freedive to jednak coś więcej… za mniej.

Zanurkuj w świecie filmu

IMDb Freedive, fot. Amazon
IMDb Freedive, fot. Amazon

Freedive nie zrewolucjonizuje rynku. Serwis nie ma też konkurować z Netflixem czy bratnim Prime Video. Wręcz przeciwnie – jego plan biznesowy wygląda jak krok wstecz. W przeciwieństwie do forsowanych dziś modeli Freedive nie ma bowiem bazować na subskrypcjach. Pomysłodawcy postanowili natomiast powalczyć o kawałek “tortu” rynku reklamowego. Jak sami przypominają, jego wartość w samych Stanach Zjednoczonych to 70 miliardów dolarów! Być może oglądanie reklam, by móc zobaczyć film, nie kojarzy nam się najlepiej, ale – cóż – jest darmowe. To wielka moc nowego serwisu.

Amazon to, Amazon tamto – ciągle tylko Amazon, a przecież miało być IMDb. Największa na świecie internetowa baza filmów od 1998 roku jest własnością firmy Jeffa Bezosa. Nie powinno więc dziwić, że i tę gałąź biznesu najbogatszy człowiek świata postanowił rozwinąć. Robi to jednak z głową i dużym wyczuciem! Jak zauważył Col Needham – założyciel i dyrektor generalny IMDb:

Ludzie już teraz polegają na IMDb. Sprawdzają u nas filmy i programy, poszukują ciekawych propozycji. Patrzą na rankingi, by zdecydować, co obejrzeć.

Trudno się z tym nie zgodzić – baza IMDb jest niesamowicie rozległa, a serwis daje też ogromne możliwości sortowania i tworzenia list. W ten sposób poszukiwanie najciekawszych propozycji staje się łatwiejsze, a Freedive ma z tego korzystać. Gatunkowa selekcja i oceny bez wątpienia są czymś, czego nie oferuje nikt inny. Aplikacje niebawem trafią na komputery, tablety i smartfony – już teraz można z niej natomiast korzystać na urządzeniach Amazon Fire TV.

Segregacja filmów w serwisie Freedive, fot. IMDb
Segregacja filmów w serwisie Freedive, fot. IMDb

Oczywiście bezpłatna formuła ma swoje ograniczenia. Freedive od IMDb jest jak na razie dość ubogi. Choć w jego zasobach jest kilkadziesiąt pozycji, próżno szukać wśród nich ciekawych nowości. Sporo za to klasyków i filmów naprawdę dobrych, które najzwyczajniej w świecie powinno się raz na jakiś czas obejrzeć. Miłośnicy filmowych perełek muszą jednak uzbroić się w cierpliwość. Freedive jak na razie wystartowało tylko w Stanach Zjednoczonych, pomysł wciąż jest rozwijany, a specjaliści z IMDb szukają optymalnych rozwiązań. Nie wiadomo natomiast kiedy (i czy w ogóle) darmowa usługa streamingowa dostępna będzie także w innych krajach.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Johnny Bravo skończył 20 lat! Czego nas uczy? [TOP10]

20 lat od premiery serialu "Johnny Bravo" warto pochylić się nad przesłaniem,...
Czytaj wiecej