Instagram jako muzeum sztuki internetowej

źródło: pixabay
Instagramowe życie wcale nie musi ograniczać się do powierzchownej, internetowej aktywności. Z tego serwisu korzystają bowiem również naprawdę kreatywne osobowości, dzielące się z resztą świata swoim unikalnym dorobkiem.

Instagram jest jedną z najbardziej popularnych aplikacji na całym świecie. Wielu z nas spędza w wykreowanym przez nią wirtualnym świecie długie godziny, wrzucając kolejne selfie oraz pływając w oceanie nośnych hashtagów. Jednak każdy, kto głębiej eksplorował to miejsce,  na pewno zauważył, że jego funkcja nie ogranicza się jedynie do targowiska próżności. To także bardzo prężnie działające elektroniczne muzeum sztuki współczesnej. Oto piątka artystów, którzy wykorzystują to medium jako platformę do swoich kreatywnych działań.  

JardinOne 

Brytyjski artysta trochę prowokacyjnie nazywa swoją sztukę najbrzydszą na świecie. Jego specyficzne dzieła są zanurzone po brzegi w estetycznym turpizmie, deformującym powierzchowne piękno, głównie amerykańskiej popkultury. Gdzieś pomiędzy popartem Warhola a groteskową brzydotą Bacona, autor znajduje ciekawy komentarz na temat jednowymiarowości ikon masowej wyobraźni. Przepuszcza takie postaci Myszka Miki albo Simpsonowie przez maszynkę do mielenia mięsa i ukazuje odbiorcom ich mało atrakcyjne komercyjno-kapitalistyczne wnętrze. 

Stanislav Krawczyk

Obcowanie z dziełami tego twórcy to przeżycie na pewno fascynujące, ale też jednocześnie wyjątkowo wyczerpujące. Pochodzący z Ukrainy rysownik traktuje kreatywny proces jako okazję do autoterapii. Cierpi on bowiem na porażenie mózgowe – chorobę zapewniającą mu permanentny psychiczny oraz fizyczny ból. Aby poradzić sobie z codziennymi demonami, przelewa powszednie męki na kartkę. Konstruowane przy pomocy poszarpanej kreski portrety odzwierciedlają piekło, z jakim zmaga się każdego dnia. Jednakże mimo mrocznej stylistyki, te obrazy są niezwykle inspirujące, ponieważ ukazują człowieka, który nie dał zdrowotnej udręce sparaliżować własnej pasji.

JOOJAEBUM

Grafik z Korei Południowej maluje swoje obrazy bardzo specyficznym tworzywem –  komputerowymi pikselami. Najczęściej wyłania się z nich poruszający portret samotności człowieka w wielkim mieście. Niezwykle aktualny temat egzystencji w globalnej wiosce podkreśla syntetyczna estetyka, łącząca piękno wirtualnych krajobrazów, a także smutek wynikający z niedoboru realnych, niedigitalnych bodźców. 

Glitched Memories

Tajemniczy projekt skupia się na pokazywaniu światu krótkich filmów, gifów i fotografii wykonywanych sprzętem audiowizualnym z poprzednich epok. Zaśnieżone wizje wyglądające jak VHS-owe nagrania nie z tego świata, wywołują przeszywającą ciało oraz duszę nostalgię. Symbolizują one wspomnienia, które stopniowo rozpadają się w naszej świadomości na kawałki. Surrealistyczna stylistka przywołuje nierealność podobnych retrospekcji, mieszających fikcję z rzeczywistością. To graficzne opowieści o upływającym czasie, którego nigdy nie uda nam się uchwycić.

Trash Riot

Terry Ringler to prawdziwy mistrz kolażu, który lepi niesamowite postmodernistyczne krajobrazy z gazetowych wycinków, starych fotografii oraz różnorakich przedstawień fauny i flory. Osobliwe kompilacje opisują kulturę XXI wieku jako wielkiego potwora zjadającego własny ogon. Kręgosłupem recyklingu estetyk jest tu pastisz oraz ironia, zespolone anarchiczną filozofią mieszającą sztukę wysoką oraz niską. Serwowany przez artystę sensoryczny ładunek wybuchowy atakuje wszystkie zmysły naraz i pozostawia odbiorcę w stanie kompletnej dezorientacji. 




Autor artykułu
More from Łukasz Krajnik

Dlaczego kręci mnie polska muzyka elektroniczna

Syntetyczne brzmienia z kraju nad Wisłą zawieszają poprzeczkę na mistrzowskiej wysokości.
Czytaj wiecej