Invictus – Ciszewski wraca do korzeni

Invictus
Invictus to powrót polskiego pioniera historii alternatywnej do korzeni. Nową powieścią wraca do literatury którą zaczynał. Tym razem jednak historia obejmie wiele więcej niż samą Polskę.

Debiut

Jedenaście lat temu Marcin Ciszewski debiutował powieścią www.1939.com.pl. Opowieść o współczesnym samodzielnym batalionie Wojska Polskiego przypadkiem przeniesionym do do września 1939 roku stała się bestsellerem. Po niej w serii ukazało się jeszcze sześć tytułów opisujących losy bohaterów cofniętych do przeszłości i w niej uwięzionych. W międzyczasie autor zajął się tworzeniem kryminałów z tzw. „serii meteorologicznej” oraz doskonałej tetralogii „Kruger”, która rzuciła czytelników w wir wydarzeń kryminalno – szpiegowsko – przygotowych na ziemiach polskich na początku XX wieku. Po trzech latach od ostatniego tomu serii „www” autor znów wraca do gatunku którym debiutował.

Marcin Ciszewski

Historia wiecznie żywa

Invictus jednak siega szerzej niż seria „www”. Historia nie ogranicza się jedynie do Polski, ale zahacza niemal o cały glob. Ciszewski opisuje historię, w której nie ma Drugiej Wojny Światowej. Za to Wielka Wojna tak naprawdę się nie kończy. Wszystko jak zwykle zaczyna się w Polsce – przegrywamy bitwę z której jesteśmy dumni do dziś – Bitwę Warszawską znaną jako „Cud nad Wisłą” w 1920 roku. Sowieci idą w głąb Europy jak nóż w masło zatrzymując się aż na wybrzeżu Portugalii. Chwilowo jedyną ostoją demokracji na starym kontynencie jest Wielka Brytania. Nie długo bo w 1941 ZSRR zdobywa wyspy. Przetrzebiając przy tym mocno amerykańską flotę wojenną.

Walka , kryzys i zaraza

Tymczasem w USA – kryzys, obcinane są do bólu środki na armię. Ostatnie dolary płyną na budowę największego pancernika w dziejach, okrętu jakiego nie widział świat. Dodatkowo wywiad sowiecki aktywnie działa w USA przygotowując grunt pod inwazję. Dowództwo megapancernika nazwanego USS George Washington obejmuje admirał Frank Batten, jeden z żołnierzy przeciwnych budowie takiej jednostki. Czy Invictus (niezwyciężony) jak nazywają okręt marynarze stawi odpór największej inwazji w dziejach świata? Czy może cała kula ziemska zaleje się czerwoną zarazą. Tego dowiemy się już 19 czerwca – wtedy Invictus trafi do księgarń.

Grafika tytułowa: via fb autora.

Zdjęcie autora: Cezary Piwowarski/domena publiczna.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Pogromca Grzeszników – nowy kryminał Grzegorza Kalinowskiego

Po świetnej trylogii „Śmierć Frajerom” znów wracamy do przedwojennej Warszawy. Dzięki kryminałowi...
Czytaj wiecej