“Invisible Cities” – sztuka i science fiction blisko jak nigdy

Hereretopia, Karisman, Invisible Cities, SuperRare
"Hereretopia" (2021), rys. Karisman
W czasie ponadrocznej pandemii zdążyliśmy już przywyknąć do chłonięcia kultury w sposób zdalny – koncertów, przedstawień teatralnych i kinowych hitów z pozycji własnej kanapy, a sztuki na cyfrowych wystawach. SuperRare idzie jednak jeszcze dalej, zwiastując rynkową rewolucję.

Obrót dziełami sztuki od dawna jest i prawdopodobnie długo jeszcze będzie uprawiany zarówno przez kolekcjonerów, jak i inwestorów. Ci pierwsi, jak sama nazwa wskazuje, chcą gromadzić prace rozmaitych artystów; drudzy natomiast widzą w nich potencjalny, choć mimo wszystko ryzykowny i finalizowany w perspektywie długoterminowej zysk. Mamy jednak XXI wiek, a więc i w tej kwestii pojawiają się nowe możliwości – często powiązane z technologią blockchain. Pomysł ten wykorzystało między innymi SuperRare, organizując nietypową wystawę pt. “Invisible Cities”.

Pod patronatem Italo Calvino

Italo Calvino, Niewidzialne miasta, italian-traditions.com
Italo Calvino przy pracy, fot. italian-traditions.com

Tytuł wystawy odnosi się do kultowej powieści “Niewidzialne miasta” – eksperymentalnego zbioru relacji podróżniczych, które… wydarzyły się jedynie w wyobraźni autora. To rzecz jasna duże uproszczenie, niemniej trudno wdawać się tu w szczegóły – zwłaszcza że nie tego dotyczy tekst. Biorąc sobie bowiem słowa Calvino do serca, SuperRare zorganizowało tematyczną wystawę. Prace w niej przedstawione stanowią artystyczne interpretacje miejsc opisanych przez Włocha. To jednak byłoby zbyt proste i mało znaczące – SuperRare poszło więc dalej, podpierając się fragmentem “Niewidzialnych miast”:

Miasta, podobnie jak sny, są zbudowane z pragnień i lęków, nawet jeśli ich dyskurs jest tajny, zasady absurdalne, perspektywy zwodnicze, a pod tym wszystkim kryje się coś jeszcze.

Znaczna część prac, które zobaczymy na tej wystawie połączonej z aukcją, to dość generyczne wizje fantastycznonaukowe. Jeśli lubicie filmy, seriale czy gry, widzieliśmy dziesiątki podobnych miejsc. A może i setki. Stylistyka zdecydowanej większości prac przypomina mi wręcz concept arty wykorzystywane we wspomnianych branżach. Te przedstawione przez SuperRare mają jednak wartość – i to niemałą, choć równie teoretyczną, co rozważania Italo Calvino.

“Invisible Cities” – wirtualna sztuka i prawdziwe pieniądze?

Emiris, Mari.K, Concept Art, SuperRare
“Emiris” (2021), rys. Mari.K

Wśród autorów prezentowanych w ramach “Invisible Cities” prac można wymienić choćby Fabio Giampietro, Jenisu, Elise Swopes, Karismana czy Mari.K. Wystawa opisywana jest jako wieloaspektowa, globalna odpowiedź na pracę Italo Calvino. Zorganizowane przez SuperRare przedsięwzięcie nie jest jednak typowym dla pandemicznej rzeczywistości cyfrowym doświadczeniem, lecz oknem wystawowym dla… kryptosztuki. W grę wchodzi tu bowiem NFT i to one, nie sama twórczość, są w tym wszystkim najważniejsze. Nie ukrywają tego zresztą kuratorki wystawy:

Przełomowa powieść Italo Calvino stanowi idealne ramy dla dzisiejszego rynku sztuki NFT, nieustannie napędzając wyobraźnię. Najpewniej nigdy nie poznamy pochodzenia tych wizji. Czy są częścią jakiejś uniwersalnej, archetypicznej obrazowość? Równie wiele wyobraźni wymaga przyszłość NFT i jego znaczenia w świecie.

– An Rong i Elisabeth Johs, kuratorki wystawy “Invisible Cities”

Takie postawienie sprawy przez organizatorów musi wydawać się podejrzane. Niemal wprost mówią bowiem o tym, że nie ma pewności, czy kupione na ich aukcji NFT będą mieć jakąkolwiek wartość. O samych niezbywalnych tokenach (Non-Fungible Token) po raz pierwszy świat usłyszał jednak niemal dekadę temu. Koncepcja jest ciekawa, choć dla zdecydowanej większości ludzkości stanowi czarną magię, podobnie jak kryptowaluty.

Fascade, Karisman, Invisible Cities, SuperRare
“Fascade” (2021), rys. Karisman

Źródłem obu tych wirtualnych fenomenów jest technologia blockchain. W jakimś stopniu można więc określić potencjalne ryzyko związane z inwestycją w akurat ten gatunek sztuki. Sam token jest zaś rodzajem certyfikatu, którego posiadacz staje się właścicielem praw do dzieła z nim związanego. Pytanie, czy można na tym zarobić, schodzi więc na nieco dalszy plan.

Hi-Lands, Annibale Siconolfi, Concept Art, SuperRare
“Hi-Lands” (2021), rys. Annibale Siconolfi

Zainteresowanych odsyłam więc na stronę SuperRare, gdzie zobaczycie wszystkie prace przygotowane w ramach “Invisible Cities”. Do 30 kwietnia każdą z nich możecie też licytować, choć ceny przynajmniej części z nich już teraz kilkukrotnie przekraczają kwoty, jakie na rynku osiąga młoda sztuka. Futurystyczny sznyt najwyraźniej robi swoje.

Cityscape #4, Jenisu, Invisible Cities, SuperRare
“Cityscape #4” (2021), rys. Jenisu

Autor artykułu
More from Damian Halik

Nietypowe hotele, które zapewnią niezapomniane wakacje

Kolejne wakacje, kolejny luksusowy hotel lub popularny kurort w ciepłych krajach. Nie...
Czytaj wiecej