István Szepsy – rewolucja czy marketing?

Tokaj, Betsek, Szent Tamás, István Szepsy
Tokaje Betsek i Szent Tamás, fot. Szepsy
"Uważamy, że zrobiliśmy nasze najlepsze wino w historii" – tak brzmiała branżowa wiadomość od Istvána Szepsego, która z końcem ubiegłego roku dotarła do miłośników wina, dystrybutorów, a przede wszystkim kolekcjonerów. Czy faktycznie za prezentowanymi etykietami stoi rewolucja, czy w dużej mierze jest to działanie marketingowe (przez duże M)?

Pan wina, jak się go lokalnie nazywa, jest niekwestionowaną ikoną Tokaju! István Szepsy to człowiek legenda. Prekursor win wytrawnych w tym regionie od najmłodszych lat swoje życie nierozerwalnie związał z winnicą oraz winiarnią. To też jeden z założycieli Royal Tokaji oraz Királyudvar. Od końca ubiegłego wieku jest natomiast producentem cenionych na całym świecie win, będących bez wątpienia wizytówką Tokaju. Sylwetkę Istvána Szepsego miałem okazję przybliżyć w artykule “István Szepsy – ikona Tokaju”. Starałem się również ukazać w nim, jak kształtuje się rynek cenowy, podyktowany popytem na wina najbardziej uznanego winiarza Tokaju.

Tokaje
Etykiety oferowane przez Istvána Szepsego ((100 HUF=1,26 zł, kurs z 7.01.2021), fot. Szepsy

Można by rzec, iż na rodzimym rynku, ceny win od Istvána Szepsego zaczynają się od kwoty około 100 złotych za podstawowego Furminta z 2017 roku, a kończą na 520 złotych za sześcioputtonowe aszú z 2013 roku (źródło). Podstawowe wina od ikony Tokaju można więc kupić za relatywnie niewiele w stosunku do ich jakości. Na rynku dostępne są także wina ze starszych roczników, jednak ich cena w tym przypadku znacząco rośnie. Za jedno z lepszych win Istvána Szepsego trzeba zapłacić około 800-1000 zł za butelkę. Specjalnie nie wspominam o aszú eszencji oraz o eszencji. Te są bowiem warte miliony monet – Tokaji Eszencia 2007 (399 000 forintów – 5 040 złotych).

Droga na szczyt czy próba rewolucji?

Należy raz na zawsze stwierdzić, że Tokaj ma szansę rozwinąć markę rozpoznawalną na całym świecie!

Według węgierskich mediów branżowych 29 października 2020 roku miał być kamieniem milowym w życiu regionu winiarskiego Tokaj, a na pewno dużą próbą rewolucji dla winiarni Szepsy. Tego dnia miały premierę dwie sygnowane tą marką etykiety sześcioputtonowych aszú 2017 z pojedynczych (najlepszych w Tokaju) parceli: Szent Tamás oraz Betsek.

Prace nad projektem stworzenia wybornych win pod marką Szepsy trwały od kilku lat. Bazując na intuicji, doświadczeniu oraz wieloletnich badaniach, István Szepsy postanowił stworzyć płynne złoto z najlepszych parceli w całym regionie. Grona użyte do produkcji win zebrano z działek w Szent Tamás (nr działki 2503) o powierzchni 1,49 hektara oraz Betsek (nr działki 0132/3).

Misją powstania tych dwóch win jest ukazanie regionu w wymiarze na skalę światową, której dotychczas nie osiągnęła żadna winiarnia w całej historii Węgier.

– István Szepsy

Tak też powstały dwie najlepsze etykiety w portfolio marki Szepsy:

Tokaj, Betsek, Szent Tamás, István Szepsy
Tokaje Szent Tamás i Betsek, fot. Szepsy

Tokaji Aszú 6 Puttonyos 2017 Szent Tamás zawierający 265 g/l cukru resztkowego (950 butelek)

Tokaji Aszú 6 Puttonyos 2017 Betsek zawierający 261 g/l cukru resztkowego (946 butelek)

Co wyróżnia te dwa wina? Na pewno ich jakość, wynikająca chociażby z gron użytych do produkcji, doświadczenia tej klasy winiarza, wieloletnich badań oraz prób. W dużej mierze zasługująca na wyróżnienie tych tokajskich win jest jednak ich cena. Za Tokaji Aszú 6 Puttonyos 2017 Betsek trzeba zapłacić w granicach 140 000 forintów (1 767 zł). Z kolei Tokaji Aszú 6 Puttonyos 2017 Szent Tamás to wydatek rzędu 180 000 forintów (2 270 zł). Cena wprowadza to drugie na światową listę dwóch tysięcy win o wartości przekraczającej 500€.

Czy jest to faktycznie skok rewolucyjny w produkcji win tokajskich? A może w dużej mierze to tylko działanie marketingowe? Trudno jest w tej chwili na powyższe pytania odpowiedzieć. Jedno jest pewne: wina te znajdują swoich odbiorców w kraju oraz za granicą. Obawiam się jednak, iż spoglądając przez pryzmat regionu, tokajscy winiarze nie są jeszcze gotowi na tak mocną rewolucję, tym bardziej na tego typu zabiegi marketingowe.

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

Konkurs Młodych Sommelierów – talenty sommelierskie na scenie w Poznaniu…

Adam Michocki z londyńskiej restauracji The Glasshouse zwyciężył w Konkursie Młodych Sommelierów,...
Czytaj wiecej