Scotty zamienił USS Enterprise na ISS?

Scotty, James Doohan, Uhura, Nichelle Nichols, Star Trek, NBC
Scotty (James Doohan) i Uhura (Nichelle Nichols, na drugim planie), fot. NBC
Obsada oryginalnej serii "Star Trek" mniej lub bardziej poważnie podchodziła do kosmicznych podróży, ale przynajmniej jeden z jej członków marzył o locie w kosmos – po latach okazuje się, że James Doohan właśnie tam spoczął (przynajmniej częściowo).

O rewelacjach dotyczących prochów Jamesa Doohana donosi brytyjski “The Times”. Sprawcą całego zamieszania jest natomiast Richard Garriott, ale zacznijmy od początku. James Doohan to aktor, który przez niemal trzy dekady odgrywał głównego inżyniera na kultowym Enterprise. Komandor porucznik Montgomery “Scotty” Scott był co prawda postacią drugoplanową, ale należał do nielicznej, zaledwie sześcioosobowej stałej obsady. Kanadyjczyk wystąpił zarówno w oryginalnym serialu z lat 60., jak i siedmiu filmach nakręconych między 1979 a 1994 roku. Niestety w roku 2005, mając 85 lat, zmarł, nigdy nie mając szansy spełnić marzenia o locie w kosmos…

Szalony plan, o którym nikt nie wiedział

Richard Garriott, kosmonauta, NASA
Richard Garriott w skafandrze kosmonauty, fot. NASA

O tym, że Scotty był dla fanów “Star Treka” niemniej istotny niż Spock czy Kirk, świadczy szalony pomysł Richarda Garriotta. Amerykański programista, twórca kultowej serii gier “Ultima”, a zarazem jeden z pierwszych kosmicznych turystów, postanowił oddać mu hołd. Do niedawna wiedzieli o tym jednak tylko on oraz rodzina Doohana. Jesienią 2008 roku, gdy za okrągłe 30 000 000 dolarów Garriott stał się szóstym cywilem w kosmosie, na pokład ISS przemycił część prochów aktora. Wraz ze zdjęciem umieścił je gdzieś w module Columbus. Wcześniej krewni próbowali spełnić wolę zmarłego, oficjalnie prosząc o umieszczenie prochów na pokładzie ISS, ale ich starania spełzły na niczym.

To było całkowicie tajne. Jego rodzina ucieszyła się, że prochy się tam dostały, ale wszyscy byliśmy rozczarowani, że nie możemy o tym nikomu powiedzieć. Upłynęło jednak wystarczająco dużo czasu, by zdradzić nasz sekret.

– Richard Garriott dla “The Times”

Jak wylicza “The Times”, w ciągu tych dwunastu lat Doohan pośmiertnie okrążył Ziemię ponad 70 000 razy, przemierzając około 2,7 miliarda kilometrów. Co jednak ciekawe, nie tylko Garriott w ten sposób postanowił oddać mu hołd. Scotty musiał być też istotną postacią dla pracowników SpaceX. Już w sierpniu 2008 roku rakietą Falcon 1 próbowano bowiem zabrać prochy Doohana w kosmos – start zakończył się jednak niepowodzeniem. Dopiero cztery lata później ta sztuka udała się na pokładzie Falcona 9.

Ani Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, ani orbita okołoziemska nie są co prawda miejscem, gdzie żaden człowiek nie dotarł, ale z pewnością historia prochów Jamesa Doohana i tak doskonale oddaje ducha “Star Treka”. Nie wiadomo jeszcze, jak Europejska Agencja Kosmiczna, do której należy moduł Columbus, zareaguje na wyznanie Garriotta, ale trudno sobie wyobrazić, by odszukano i zutylizowano pakunek, który tam pozostawił.

Autor artykułu
More from Damian Halik

W takim tempie “Indiana Jones 5” nigdy nie powstanie

29 lipca 2022 roku to wciąż oficjalna data premiery piątej części przygód słynnego...
Czytaj wiecej