John Mollo zostawił po sobie prawdziwe skarby…

John Mollo, Natalie Wood i Darth Vader po ceremonii oscarowej 3 kwietnia 1978, fot. ABC Photo Archives
John Mollo, Natalie Wood i Darth Vader po ceremonii oscarowej 3 kwietnia 1978, fot. ABC Photo Archives
W świecie filmu przez dekadę dbał o autentyczność kostiumów w kilku mniej lub bardziej znanych produkcjach, ale jego los odmienił się w 1977 roku, gdy dostał szansę pokazania swoich umiejętności jako kostiumograf w pierwszej odsłonie "Gwiezdnych wojen". Przed rokiem John Mollo odszedł, ale jego rodzina postanowiła w ręce fanów oddać pamiątki po nim.

Na plan filmowy trafił stosunkowo późno – mając 37 lat na karku. John Mollo był kostiumografem i specem od umundurowania, szalenie efektywnym w swej pracy. Wykorzystał to Tony Richardson, pracując nad “Szarżą lekkiej brygady” z 1968. Efekt? Filmowy żółtodziób jako researcher przyczynił się do nominacji kostiumów Davida Walkera do nagrody BAFTA. John Mollo polubił to zajęcie, po czym zaczął udzielać się w branży. Pomógł w jeszcze kilku produkcjach historycznych, gdy nagle los się do niego uśmiechnął. Został głównym kostiumografem rodzącej się właśnie sagi “Gwiezdnych wojen”. Debiut w nowej roli John Mollo okrasił Oscarem, Saturnem i nominacją do BAFTA – te zaś rozpoczęły jego “pięć minut”. A właściwie pięć lat.

Brandon Alinger (autor książki "Star Wars Costumes: The Original Trilogy") i John Mollo (kostiumograf), fot. StarWars.com
Brandon Alinger (autor książki “Star Wars Costumes: The Original Trilogy”) i John Mollo (kostiumograf), fot. StarWars.com

Przełom lat 70. i 80. to najgorętszy okres w jego karierze. Po sukcesie “Nowej nadziei” John Mollo udzielał się też przy “Obcym. 8. pasażerze Nostromo”, kolejnej części “Gwiezdnych wojen” – “Imperium kontratakuje” oraz “Odległym lądzie”. Science fiction sprawiło, że stał się legendą. Być może jego nazwisko nie przychodzi do głowy jako jedno z pierwszych skojarzeń z gatunkiem, ale fani nie mogą go nie znać. Brytyjczyk szybko jednak zatęsknił za swą największą pasją. W 1982 roku wrócił do produkcji historycznych, a za kostiumy do “Gandhiego” otrzymał kolejnego Oscara, po czym zszedł z pierwszego planu i zaczął zajmować się mniejszymi tytułami.

John Mollo: człowiek, który zaprojektował “Gwiezdne wojny”

Jedna ze stron szkicownika głównego kostiumografa "Gwiezdnych wojen" – rys. John Mollo, fot. Bonhams
Jedna ze stron szkicownika głównego kostiumografa “Gwiezdnych wojen” – rys. John Mollo, fot. Bonhams

Rodzina długo zastanawiała się nad słusznością tej decyzji. John Mollo odszedł w październiku 2017 roku, mając 86 lat i wspaniałą karierę za sobą. Pamięć o nim jest jednak na tyle silna, że rok po śmierci uznanego kostiumografa zorganizowano aukcję pamiątek. Dom aukcyjny Bonhams zatytułował licytację “The Man Who Designed The Star Wars”, a chętnych na udział w niej nie brakowało.

Pod młotek poszły siedemdziesiąt trzy przedmioty. Od pierwszych szkiców poszczególnych strojów, poprzez ich elementy (np. dłonie C-3PO czy miecz świetlny Luke’a Skywalkera), a podpisanych przez ekipę gadżetach kończąc. Największego wzięcia spodziewano się w przypadku szkicownika, w którym John Mollo stworzył pierwsze koncepcje gwiezdnowojennych strojów. Katherine Schofield, jedna z opiekunek wydarzenia w Bonhams, o wycenianym na niemal 380 000 dolarów przedmiocie mówiła wprost:

Ten szkicownik pokazuje, jak pracował umysłu topowego brytyjskiego projektanta kostiumów. Znajdziemy tam również to, czym John Mollo się inspirował: reklamy w czasopismach, stroje wojskowe czy zapiski z westernów

Zadziwiający finał?

Projekty do nieukończonego filmu "Napoleon" Stanleya Kubricka – rys. John Mollo, fot. Bonhams
Projekty do nieukończonego filmu “Napoleon” Stanleya Kubricka – rys. John Mollo, fot. Bonhams

Ostatecznie wspomniany szkicownik rzeczywiście rozbił bank, choć sprzedano go za połowę przewidywanej ceny: 158 515 $. Zadziwiający może być jednak fakt, że nie gotowe rekwizyty, lecz właśnie prace koncepcyjne mistrza cieszyły się największym zainteresowaniem. Na drugim miejscu podium (79 257 $) znalazł się szkicownik do “Imperium kontratakuje”, a na trzecim (18 229 $) prawdziwy rarytas: szkice kostiumów do “Napoleona” porzuconego przez Stanleya Kubricka około roku 1970.

Inne aukcje nie cieszyły się aż taką popularnością, ale ostatecznie sprzedano aż trzydzieści sześć przedmiotów. Co z resztą? Warto śledzić doniesienia domu aukcyjnego – być może niebawem ponowi próbę sprzedaży pozostałych trzydziestu siedmiu pamiątek. Więcej informacji na ich temat znajdziecie na stronie Bonhams i w dostępnym na niej katalogu aukcji.

Autor artykułu
More from Damian Halik

The Weeknd i Daft Punk w kosmicznym teledysku

The Weeknd kontynuuje swój marsz na muzyczny szczyt. Kolejnym krokiem, który ma...
Czytaj wiecej