KALIFORNIA – serce nowego świata – cz. II

Kalifornia leży na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych i jest największym obszarem produkcji wina w tym kraju (około 95 proc.), ciągnącym się na przestrzeni blisko 1200 km z północy na południe wzdłuż środkowego i południowego amerykańskiego wybrzeża Pacyfiku.

Sercem winiarskiej Kalifornii są dwie doliny: Napa i Sonoma, oddzielone pasmem wzgórz Mayacama. W obu mają swe siedziby najważniejsze firmy winiarskie, tutaj widać bogactwo winiarskiej Kalifornii i obserwować można nowe trendy w przemyśle. Dominująca pozycja Napy pod względem jakości wyrabianych win i goniąca ją Sonoma fascynuje winiarski świat.

Miliony turystów przewijają się co roku przez te obszary, tutaj najczęściej inwestują europejscy winiarze.

Nie ulega wątpliwości, że tu właśnie bije serce winiarskiego Nowego Świata. Winorośl uprawia się tu na obszarze 45 z 58 hrabstw, a wino należy do najważniejszych produktów rolniczych tego stanu. Przemysł winiarski zatrudnia na stałe około 112 tys. osób i dalsze 40-50 tys. sezonowo, w czasie zbiorów. Nieoficjalnie Kalifornię dzieli się na 5 większych regionów winiarskich: South Coast (okolice San Diego), Central Coast (od Santa Barbary po Alamedę), Central Valley (od Kern po Yubę), Sierra Foothils (u podnóża Gór Sierra) oraz North Coast (w skład którego wchodzą Napa Valley i Sonoma Valley).

Klimat – to pięć stref klimatycznych, od suchego, niemal pustynnego po wilgotny, nadmorski.

To właśnie sprawia, że Kalifornia obfituje w nisze, enklawy i mikroregiony o bardzo specyficznych cechach klimatycznych. Ogólna powierzchnia winnic (łącznie z odmianami stołowymi) – około 359 tys. ha, a roczna produkcja wina – około 16 mln hl. Najpopularniejsze odmiany winogron – białe: chardonnay (pow. upraw – około 36 tys. ha), french colombard (18,5 tys. ha), chenin blanc (8,5 tys. ha), sauvignon blanc (4,5 tys. ha), muscat aleksandryjski (2 tys. ha), riesling (1 tys. ha), gewurztraminer (700 ha), sémillon (560 ha), viogner (500 ha); czerwone: zinfandel (ponad 20 tys. ha), cabernet sauvignon (18,5 tys. ha), merlot (16 tys. ha), grenache (4,7 tys.).

Friends enjoying dinner outside, raising their wineglasses for a toast.

Historia kalifornijskiego winiarstwa.

Winorośl była znana na kontynencie amerykańskim na długo przed przybyciem pierwszych Europejczyków, jednak najprawdopodobniej z jej owoców nie wyrabiano wina. Według przekazów niektórych historyków pierwsze wino wyprodukowali tam w 1562 roku uchodzący z Francji przed prześladowaniami Hugenoci. Podobno działo się to w Jacksonville na Florydzie, a wino zrobiono z winogron odmiany scuppernong (gatunek – Vitis labrusca). Według opinii innych, pierwsze wina amerykańskie wyrabiano w północnej Karolinie około roku 1570.

Pierwsi osadnicy, m.in. Thomas Jefferson, próbowali uprawiać odmiany europejskie, ale po kilku nieudanych próbach doszli do wniosku, że jest to niemożliwe. Winorośl marniała atakowana przez nieznaną osadnikom filokserę.

W XVII wieku przybyli z Meksyku misjonarze sprowadzili do Ameryki Północnej pierwszą europejską odmianę winogron – créola (criolla), która była uprawiana przez nich w Ameryce Południowej od około 150 lat. Ponieważ jej uprawą w Kalifornii zajmowali się właśnie misjonarze, wkrótce była znana pod nazwą mission grape.

Pierwszą winnicę w Kalifornii, która należała wówczas do Meksyku, posadził w roku 1769 ojciec Junípero Serra w misji w San Diego.

Następna winnica, założona kilka lat później w misji San Gabriel w ówczesnej Górnej Kalifornii (Alta California), przez długi okres była największą w Stanach Zjednoczonych. Winnica istnieje do dziś i szczyci się posiadaniem najstarszych w Ameryce szczepów, choć nie są to już krzewy mission grape. Posadzono je w roku 1861. W roku 1823 powstała misja w Sonoma, a dwa lata później założono tam winnicę. Gdy władze Meksyku ogłosiły sekularyzację dóbr kościelnych. Winnicę przejął Mario Vallejo, który – wkrótce po tym, gdy Kalifornia przeszła w ręce amerykańskie – pozostał w tym stanie, dalej zajmując się wyrobem wina. Pierwszą winnicę w Napa Valley założył w roku 1838 traper z Północnej Karoliny, George Calvert Yount, który kupił sadzonki od Vallejo. Od połowy XIX wieku odmiana mission grape stopniowo była zastępowana przez odmiany europejskie.

Pierwsza komercyjna winnica powstała w roku 1824.

Założył ją pod Los Angeles Joseph Chapman. Kolejną o podobnym charakterze posadził kilka lat później pionier kalifornijskiego winiarstwa William Wolfskill także pod Los Angeles. Wolfskill wraz z bratem Johnem sadził mission grape także na północy stanu w hrabstwach Yolo i Solano. Stamtąd, jako pierwsi winiarze w Stanach Zjednoczonych wysyłali swoje wina statkami do San Francisco.

Europejskie odmiany winorośli sprowadził do Kalifornii Jean Louis Vignes, Francuz z Bordeaux i otrzymał z nich znacznie lepsze wina. W jego ślady poszli inni, początkując rozwój nowoczesnego przemysłu winiarskiego w USA. Kolejne plantacje sadzono wraz z zakładaniem nowych misji na północy stanu. Coraz liczniejszy napływ emigrantów, spowodował pojawienie się nowych odmian winogron z gatunku Vitis vinifiera, oraz europejskich metod uprawy winorośli. Według niektórych, prawdziwy przełom nastąpił w połowie ubiegłego wieku, gdy z polecenia gubernatora Kalifornii, do Europy udał się osiadły w USA węgierski arystokrata, hrabia Agoston Haraszthy de Mokcsa, który wcześniej był m.in. szeryfem San Diego. Jego zadaniem było przywiezienie najlepszych europejskich odmian winorośli. Hrabia sprowadził do USA ponoć aż 100 tysięcy sadzonek 300 odmian, a wśród nich – rzecz jasna – pochodzące z jego rodzinnego kraju.

Agoston Haraszthy, który w roku 1856 założył słynną winnicę Buena Vista w Sonomie, zażądał od stanu Kalifornia zwrotu poniesionych nakładów na podróż. Zapoczątkowało to długotrwały spór z władzami Kalifornii. Dziś rola Haraszthy’ego, a zwłaszcza jego wpływ na winiarstwo kalifornijskie jest kwestionowana. Mówi się, że przywiezione odmiany sadził tylko we własnych winnicach, nie jest też pewne, czy to on sprowadził odmianę zinfandel. Faktem jest jednak, że wyprodukował najznakomitsze wino musujące ówczesnych czasów – Eclipse, oraz to, że nie przyniosło mu to stabilizacji finansowej – winnica Buena Vista upadła, a jej właściciel musiał udać się na poszukiwanie szczęścia do Nikaragui.

W roku 1849 w Kalifornii wybuchła gorączka złota – rozpoczęła się nowa era w historii stanu.

Do Kalifornii napłynęły nieprzebrane tłumy ludzi, jednak kruszec szybko się skończył. Osadnicy szukali szczęścia w różnych zawodach, w tym także w winiarstwie. Niestety i tu go nie znaleźli: ledwie posadzono nowe odmiany, zostały one zaatakowane przez lokalne szkodniki. Zrozumiano wówczas, że różnica pomiędzy odmianami europejskimi i amerykańskimi nie zasadza się jedynie na różnicy w smaku i zapachu, ale że to zupełnie inne gatunki tej rośliny. Rozwiązanie było jednak proste: lokalne korzenie szczepiono odmianami europejskimi. Dopiero wówczas, pod koniec ubiegłego stulecia, winiarstwo w USA ruszyło pełną parą.

Ważny etap w winiarskiej historii Kalifornii otworzył austriacki emigrant John Volypka, który osiadł w Green Valey, na granicy hrabstw Sonoma i Solano w roku 1858. Założył tam dużą winnicę Bella Vista Winery i pierwszy zaczął wysyłać wino na południe koleją z nowo otwartej stacji kolejowej Cordelia Junction. Działalność Volypki przyczyniła się do wzrostu zainteresowania hrabstwami Napa i Sonoma.

Żródło Kuchniaplus.pl

Na początku lat 70. XIX stulecia winnice kalifornijskie dotknęły kolejne plagi.

Najpierw depresja spowodowała spadek cen wina do 10 centów za galon, a następnie, nieco później niż w Europie, winnice amerykańskie zaatakowała filoksera. Jednak producenci wina w Stanach Zjednoczonych zadziwiająco nie przejęli się tą plagą – już w latach 80. areał upraw wzrósł sześciokrotnie, a ilość firm winiarskich wzrosła z kilkudziesięciu do 166. Tragedia nie pozwoliła długo na siebie czekać – na przełomie wieków powierzchnia winnic w północnej, najważniejszej części Kalifornii, spadła niemal do zera.

Winiarze – nie mogąc sobie poradzić z filokserą – zaczęli zajmować się uprawą zbóż i sadownictwem (śliwki, włoskie orzechy), a nawet produkcją herbaty. Co ciekawe, filoksera, która trafiła ze wschodnich stanów USA do Europy na oryginalnych amerykańskich gatunkach winorośli – głównie do ogrodów i zbieraczy, wróciła do Stanów Zjednoczonych na sadzonkach Vitis vinifery. Zainfekowane odmiany sprowadzali niczego nieświadomi producenci z Francji i innych państw europejskich, jak choćby wspomniany Agoston Haraszthy, Charles Krug, czy Gustaw Niebaum.

Ledwie uporano się z tą klęską, w Stanach Zjednoczonych wprowadzono prohibicję, co dla Kalifornii oznaczało kolejną tragedię, nie mniejszą od filoksery. Zniszczeniu uległy wówczas niemal wszystkie amerykańskie winnice. Ich odbudowa zajęła wiele lat. W Napa przetrwało tylko kilka winiarnii, produkujących wino dla celów kościelnych lub koszerne. Jedną z nich byłą firma Beaulieu.

Po II wojnie światowej picie wina stawało się za Atlantykiem coraz modniejsze. Na nową modę wpływ miał między innymi pobyt żołnierzy amerykańskich w Europie i rosnąca popularność trunku na amerykańskich salonach. Z czasem Stany Zjednoczone stały się jednym z największych producentów wina na świecie, są także przodującym krajem pod względem wprowadzania nowych technik do przemysłu winiarskiego.

Źródło: California Wines Polska

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

“Le Beaujolais Nouveau est arrivé!” – cały świat pije młode wino

Każdego roku, trzeci czwartek listopada, to niepowtarzalna okazja do spróbowania młodego wina...
Czytaj wiecej