Klasykami po Alpach. Monte-Carlo Historique 2019

Tradycyjnie pod koniec stycznia, jak co roku ruszy kolejna edycja Monte-Carlo Historique – najbardziej prestiżowa impreza dla aut klasycznych. Jak co roku na starcie nie zabraknie polskich załóg.

Rajd Monte-Carlo Historique wystartuje po raz 22. Tradycją sięga do najstarszej imprezy rajdowej na świecie czyli Rajdu Monte-Carlo zorganizowanego po raz pierwszy w 1911 roku przez księcia Monako Alberta I. Następna tego typu wydarzenie odbyło się dopiero dziesięć lat później i był to Rajd Polski. Organizuje się go zazwyczaj kilka dni po RMC, który jest eliminacją Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC). Wystartować w nim mogą jedynie samochody, które miały na koncie udziałw RMC w latach 1911 – 1979. Zgłaszający załogę musi się przy tym wykazać wysoką orgyinalnością wozu i liczyć na pozytywne rozpatrzenie jego zgłoszenia przez komisjię Automobilklubu Monako.

Bardzo szybko Monte-Carlo Historique stało się najbardziej prestiżową imprezą rajdową w świecie motoryzacji klasycznej. Co roku do orgarnizatora wpływają setki zgłoszeń, z czego do rajdu dopuszczane jest nieco ponad trzysta załóg. Oprócz tego, że Rajd Monte-Carlo jest creme de la creme ścigania zabytkami, jest również jedną z najcięższych imprez tego typu. Zgodnie z tradycją, która obowiązywała do 2008 roku w RMC rajd ma formę zlotu gwiaździstego. Auta ruszają z kilku miast Europy, aby spotkać się w Monako i tam przejechać odcinki specjalne. Oesy są również wymagające – góry, zmienna pogoda, lód, deszcz. A wszystko to w zabytkowych autach, które mają co najmniej 40 lat. Impreza ma formę rajdu na regularność – nie ma znaczenie kto będzie pierwszy na mecie odcinka – każdy etap trzeba przejechać w okreslonym w itinererze czasie. Karane są spóźnienia, ale i wcześniejszy wjazd na metę. To wcale nie oznacza nudy na trasie – często załogi muszą nadrabiać nieplanowane postoje i gnać naprawdę z dużą prędkością. Oprócz umiejętności kierowcy nie do przecenienia jest wiedza pilota i jego zdolności rachunkowe.

Pierwsze załogi ruszą z miast startowych 30 stycznia, a do Monako dotrą 2 lutego. Potem czekają ich cztery dni zmagań na alpejskich odcinkach specjalnych. Jak co roku w Monako stawią się również polskie załogi. Dwie z nich pojadą do Monte-Carlo w autach krajowej produkcji – Polskich Fiatach 125p. Do rajdu dostali się Piotr i Natalia Cisowscy (PF 125p), Jacek Miller i Maciej Orzechowski na Fiacie X1/9 i cała rodzina Postawków: Ewa Galińska-Postawka, Anna Postawka (PF 125p) oraz zdobywcy trzeciego miejsca ubiegłorocznej edycji Rajdu Monte-Carlo Historique Andrzej i Stanisław Postawkowie jadący Zastavą 1100 Wszystkim życzymy powodzenia i… „Do zobaczenie w Monte-Carlo”!

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Koniec Lumii?

Nieoficjalnie mówi się, że do końca roku Microsoft wycofa się z produkcji...
Czytaj wiecej