KODAK Digitizing Box – tak na wszelki wypadek…

KODAK Digitizing Box, fot. Eastman Kodak Company
KODAK Digitizing Box, fot. Eastman Kodak Company
Magia VHS-u, podobnie zresztą jak fotografii analogowej, wciąż niesamowicie oddziałuje na wielu, upatrujących w tych technikach „duszy” danego medium. Wszyscy oni mają jednak świadomość, że ząb czasu odciśnie się na ich ukochanych zdjęciach czy – tym bardziej – nagraniach. Takie osoby, które za wszelką cenę chciałyby chronić swoje taśmy i rolki filmowe, z pewnością zainteresuje nowa usługa KODAKA.

Niewiele jest marek tak zasłużonych dla świata fotografii (a potem filmu), jak KODAK. Firma założona przez George’a Eastmana w latach 80. XIX wieku przez dziesięciolecia wprowadzała kolejne innowacje; opracowywała techniki, które w fotografii są wykorzystywane do dziś.

Nie zabiły jej nawet kryzys – czy to na przełomie wieków, gdy wyszły na jak olbrzymie błędy w zarządzaniu; czy też globalny kryzys gospodarczy sprzed dekady, choć w 2012 roku koncern był bliski upadku. Mimo przeciwności losu firma wszyła jednak na prostą, a wymyślony przez Eastmana ponad 120 lat temu slogan Ty naciskasz guzik, my robimy resztę wciąż obowiązuje. Co ciekawe, firma nadal wspiera rynek analogowy i to do tego stopnia, że niedawno uruchomiła usługę KODAK Digitizing Box.

KODAK Digitizing Box, czyli wyślij nam swoje zdjęcia, a my się nimi zaopiekujemy

Fot. Eastman Kodak Company
Fot. Eastman Kodak Company

Pomysł wysyłkowej obsługi klientów nie jest dla firmy niczym nowym. Po rozsławionych za sprawą amerykańskich filmów budkach z lat 70. (u nas były to raczej kioski), przyszedł czas na usługi wysyłkowe. Także one przyjęły się całkiem nieźle, dzięki czemu KODAK nawet po zamknięciu coraz mniej zyskownych budek nadal wywoływał filmy swoich klientów. Teraz, niejako podążając tym tropem, ale idąc o krok dalej, do oferty fotograficznego giganta wprowadzono usługę KODAK Digitizing Box. Na czym ona polega?

W największym skrócie: KODAK Digitizing Box to – dosłownie – pudełko, które zamawiamy, by zapakować do niego swoje analogowe media. Mowa o taśmach VHS, rolkach (filmowych i kliszach fotograficznych), starych zdjęciach czy nawet kasetach magnetofonowych. W środku znajdziemy wszystko, czego nam potrzeba – instrukcję, kody kreskowe do oznaczania naszych skarbów i opłacony z góry list przewozowy do nalepienia na pudełku przed wysyłką. Po wykonaniu wszystkich czynności zgodnie z instrukcją wystarczy nadać paczkę i poczekać od 2 do 4 tygodni. W tym czasie każda z przesłanych przez nas rzeczy zostanie poddana ręcznej cyfryzacji. Po wszystkim oczywiście otrzymamy nasze rzeczy z powrotem – wraz z płytą DVD, pendrive’em lub możliwością pobrania ich z chmury. Wybór nośnika cyfrowych kopii naszych analogowych skarbów zależy jedynie od nas.

Fot. Eastman Kodak Company
Fot. Eastman Kodak Company

Oferta KODAK Digitizing Box jest zróżnicowana cenowo.

Wszystko zależy od tego, jak wiele starych filmów i zdjęć chcemy uratować. Najtańsze “żółte pudełko” to koszt 70 dolarów, ale wewnątrz możemy umieścić jedynie dwie wybrane rzeczy do digitalizacji. Kolejne progi to: 300$ za dziesięć elementów; 600$ za dwadzieścia elementów oraz 1200$ za czterdzieści elementów. Jak widać, ceny nie są niskie. Trzeba jednak pamiętać, że zlecamy wysokiej klasy profesjonalistom mozolną, ręczną robotę.

Pocieszający jest jedynie fakt, że nie tracą ci, którzy nie chcą jednorazowo wydać olbrzymich kwot na tę usługę. Poza pierwszym progiem każdy kolejny jest po prostu wielokrotnością pakietu za 300 dolarów. Na razie usługa dostępna jest jedynie w Stanach Zjednoczonych, ale podobno trwają prace nad jej poszerzeniem. 2-4 tygodnie na jej realizację są zatem dobrą informacją dla osób, które odwiedzą USA np. turystycznie. Więcej informacji o KODAK Digitizing Box znajdziecie na stronie firmy.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Snapchat Spectacles – okulary XXI wieku

Okulary Snapchat Spectacles w końcu trafiły do sprzedaży. Długo trzymano je w...
Czytaj wiecej