Serialowy “Król” Twardocha coraz bliżej – ruszają zdjęcia

Szczepan Twardoch, fot. Zuzanna Krajewska
Szczepan Twardoch, fot. Zuzanna Krajewska
Polska kinematografia (z małymi wyjątkami) może pozostawiać wiele do życzenia, ale na seriale nie mamy raczej powodu narzekać – zwłaszcza, gdy za ich produkcję biorą się najwięksi gracze na rynku, a fabułę oparto na wziętej pozycji literackiej. Czy "Król" od Canal+ potwierdzi tę tezę?

Trochę to trwało, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że “Król” Szczepana Twardocha w końcu doczeka się adaptacji. Po niezłym przyjęciu “Rojsta” oraz “Ślepnąc od świateł” nowy serial o zabarwieniu kryminalnym może mieć problem, by zaistnieć, ale tym lepiej dla nas! Wobec niemałej konkurencji Canal+ będzie musiało postawić na jakość.

Po tym jak HBO w konwencji thrillera przybliżyło nam działanie warszawskiego półświatka, a Showmax zaskakująco dobrze poradził sobie z dramatem kryminalnym w małomiasteczkowym klimacie Polski lat 80., kolejny pokrewny tytuł mógłby znudzić widza. To jednak mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę realia, w jakich rozgrywa się “Król”:

Piękne samochody, kobiety, zimna wódka i gorąca krew. Boks, dzielnice nędzy i luksusowe burdele, błoto Woli i eleganckie ulice Śródmieścia. Żydzi i Polacy. Getto ławkowe i walki uliczne. Etniczny, społeczny, religijny i polityczny tygiel Warszawy 1937 roku. A ponad wszystkimi podziałami zasady gangsterskiego świata, w którym siła jest najcenniejszą walutą.

(opis wydawcy – Wydawnictwo Literackie)

Czego się spodziewać?

Szczepan Twardoch osadził akcję swej powieści z 2016 roku w niesamowicie ciekawym okresie. Już samo wykreowanie świata przedstawionego będzie więc dla filmowców sporym wyzwaniem. Jeśli na tym polu twórcy nie polegną, “Król” zapowiada się na barwny, pełen smaczków serial. Myliłby się jednak ten, kto posądzi Canal+ o próbę popłynięcia na fali popularności wyemitowanej przez HBO adaptacji powieści Jakuba Żulczyka. Nadawca prawa do jednego z najgłośniejszych tytułów w dorobku Twardocha kupił tuż po premierze świetnie przyjętej książki. Pech chciał, że konkurencja nie śpi.

Wszystko zaczyna się w zatłoczonej sali Kina Miejskiego, gdzie rozentuzjazmowana publiczność przygląda się walce bokserskiej. Trwa ostatnie starcie w meczu o drużynowe mistrzostwo stolicy. Polscy kibice dopingują reprezentanta Legii — znanego falangistę Andrzeja Ziembińskiego. Z żydowskich trybun dobiegają okrzyki na cześć zawodnika klubu Makabi Warszawa, Jakuba Szapiry. Ten wieczór należy do niego. Wśród wiwatów jednych i gwizdów drugich, triumfowi Szapiry przyglądają się siedemnastoletni Mojżesz Bernsztajn oraz Kum Kaplica — stary bojownik PPS, socjalista i król warszawskiego półświatka.

(opis wydawcy – Wydawnictwo Literackie)

Co już wiadomo?

Szczepan Twardoch – "Król" (projekt okładki), fot. Rafał Kucharczuk
Szczepan Twardoch – “Król” (projekt okładki), fot. Rafał Kucharczuk

Mimo upływu ponad dwóch lat od pierwszych wieści na temat potencjalnej adaptacji, informacji wciąż mamy jak na lekarstwo. Sam pisarz pochwalił się jednak, że mimo braku konkretów ze strony Canal+, projekt ma się dobrze.

Szczepan Twardoch na Facebooku:

Wieści są takie, że zdjęcia do serialu “Król” ruszają już wiosną, reżyseruje Jan P. Matuszyński, produkcją zajmują się Leszek Bodzak i Aneta Hickinbotham, ja majstrowałem przy scenariuszach obok Dany Łukasińskiej i Łukasza M. Maciejewskiego i w ogóle się tam pętam i wtykam nos w nie moje sprawy, ale poza tym to ani pary z ust. Acz będzie parę zdziwień.

Zwrot “parę zdziwień” oznacza zapewne fabularne rozbieżności od pierwowzoru, jednak osoby znające powieść wiedzą, że jest na co czekać. Jak bardzo się zdziwimy? Tego niestety nie wiadomo i nic nie wskazuje na to, byśmy mieli dowiedzieć się prędzej niż za rok. Wieść o kwietniowym wejściu na plan dopełniają bowiem informacje medialne na temat tego, że zdjęcia potrwają aż do września. Może natomiast cieszyć fakt, że reżyserem ośmioodcinkowego serialu uczyniono Jana P. Matuszyńskiego – twórcę “Ostatniej rodziny”. Niestety więcej szczegółów – jak na razie – nie ujawniono. Mimo to “Król” już teraz zapowiada się na jedną z najważniejszych premier przyszłego roku.

Głodnych twórczości Szczepana Twardocha pozostaje mi zachęcić do odwiedzenia Teatru Polskiego w Warszawie, na którego deskach “Król” wystawiany jest od maja 2018 roku, oraz lektury “Królestwa” – wydanej jesienią zeszłego roku kontynuacji “Króla”.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Wakacje na krańcu świata – Annandale Seascape

Każdy chciałby czasem uciec jak najdalej od zgiełku. W takich momentach warto...
Czytaj wiecej